Apel o zawetowanie nowelizacji Kodeksu wyborczego (druk nr 556) – cyfrowe przywileje dla partii, papierowe bariery dla obywateli.
Łódź, 7 stycznia 2026 r.
Prezydent RP
Karol Nawrocki
Kancelaria Prezydenta RP
ul. Wiejska 10
00-902 Warszawa
Szanowny Panie Prezydencie,
w imieniu Instytutu Spraw Obywatelskich oraz ponad 223 tysięcy Polek i Polaków wspierających od 2012 roku kampanię „Obywatele decydują” zwracam się z pilnym apelem o zawetowanie nowelizacji Kodeksu wyborczego procedowanej jako druk sejmowy nr 556.
W uzasadnieniu projektu nowelizacji wskazano, iż „wykorzystywanie nowoczesnych technologii” służy „zwiększeniu partycypacji obywatelskiej” oraz iż „każda forma ułatwienia obywatelom” udziału w życiu publicznym „jest warta poparcia”. Skoro ustawodawca tak definiuje cel tej zmiany, tym bardziej niezrozumiała jest kolejność zmian prawnych.
Partie polityczne wprowadzają dla siebie możliwość zbierania podpisów dla kandydatów w wyborach powszechnych w formie elektronicznej poprzez złożenie deklaracji poparcia na portalu prowadzonym przez Krajowe Biuro Wyborcze. Jednocześnie te same partie od lat odmawiają Polkom i Polakom zbierania podpisów w formie elektronicznej pod obywatelskimi inicjatywami ustawodawczymi. Dziś obywatele, którzy chcą wnieść do Sejmu obywatelski projekt ustawy, muszą zebrać pod nim 100 tysięcy podpisów na papierowych listach w ciągu 3 miesięcy.
Postępowanie projektodawców jest dyskryminujące dla obywateli i dalekie od idei „Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy”.
Uzasadnienie
- Poparcie obywateli dla podpisu przez Internet
72% Polek i Polaków popiera wprowadzenie podpisywania się pod obywatelskimi projektami ustaw przez Internet (badania na zlecenie Instytutu Spraw Obywatelskich).
Z kolei według badań IBRiS z listopada 2023 roku (na zlecenie Instytutu Demokracji Bezpośredniej) 64% respondentów opowiedziało się za takim rozwiązaniem (30% „zdecydowanie tak” + 34% „raczej tak”).
- Podwójne standardy w cyfryzacji demokracji
Nasze państwo od lat rozwija e-usługi (ePUAP, Profil Zaufany, mObywatel, e-doręczenia), jednak w obszarze kluczowym dla demokracji obywatelskiej utrzymuje archaiczny, papierowy model zbierania 100 tysięcy podpisów pod obywatelskimi projektami ustaw.
Sami ustawodawcy w uzasadnieniu druku nr 556 przyznają, iż „papierowy sposób zbierania podpisów jest anachroniczny i nieefektywny, a w dobie cyfryzacji społeczeństwa i usług publicznych (…) sposób zbierania podpisów (…) powinien być dostosowany do obecnych standardów”.
Dlaczego ten argument dotyczy tylko partii politycznych, a nie obywateli?
- Utrwalenie nierówności między partiami a obywatelami
Nowelizacja tworzy „Portal zgłaszania kandydatów lub list kandydatów w wyborach powszechnych” i umożliwia składanie deklaracji poparcia online. Partie zyskują nowoczesne narzędzie, które pozwala im na zbieranie podpisów wygodnie i bez wychodzenia z domu. A obywatele pozostają przy papierowych listach i krótkim terminie 3 miesięcy na zebranie 100 tysięcy podpisów pod obywatelskimi inicjatywami ustawodawczymi.
Partie już dziś dysponują strukturami, finansowaniem i dostępem do mediów. Dodatkowe ułatwienie w postaci e-podpisów pogłębi tę asymetrię, skoro analogiczne narzędzie nie dotyczy obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej.
Dlaczego suweren ma gorsze warunki niż partie polityczne?
- Ograniczenie realnego korzystania z konstytucyjnego prawa
Art. 118 ust. 2 Konstytucji RP gwarantuje obywatelom inicjatywę ustawodawczą.
Bez narzędzi cyfrowych korzystanie z niego w praktyce bywa bardzo trudne – wiele obywatelskich projektów upada właśnie na etapie zbierania podpisów, nie z powodu braku poparcia społecznego, ale z powodu barier organizacyjnych i czasowych.
- Nielogiczność argumentu „anachroniczności papieru”
Skoro ustawodawca sam uznał w uzasadnieniu druku nr 556, iż „papierowy sposób zbierania podpisów jest anachroniczny i nieefektywny”, to tym bardziej jest on anachroniczny w procedurze obywatelskiej, która ma służyć Polkom i Polakom do decydowania między wyborami.
- Pomijanie gotowych rozwiązań
Instytut Spraw Obywatelskich, we współpracy z obywatelami, ekspertami, Uniwersytetem Gdańskim, Uniwersytetem Łódzkim i przy wsparciu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (program GOSPOSTRATEG), przygotował kompleksowy projekt nowej ustawy o obywatelskiej inicjatywie ustawodawczej z bezpiecznym podpisem elektronicznym.
Projekt popiera 42 liderów organizacji pozarządowych zainteresowanych wzmocnieniem dialogu i partycypacji w naszym państwie.
Projekt uzyskał pozytywną opinię Rządowego Centrum Legislacji.
Mimo to od lat nasz projekt nie trafia pod obrady parlamentu.
- Konsekwentne stanowisko Rzeczników Praw Obywatelskich
Postulat wprowadzenia e-podpisów pod obywatelską inicjatywą ustawodawczą był wielokrotnie podnoszony przez kolejnych Rzeczników Praw Obywatelskich:
- Irena Lipowicz (RPO 2010–2015) już w 2013 roku zwracała się do premiera Donalda Tuska o umożliwienie zbierania podpisów drogą elektroniczną pod projektami obywatelskimi.
- Adam Bodnar (RPO 2015–2021) wskazywał na potrzebę modernizacji procedury, podkreślając, iż brak e-podpisów ogranicza realne korzystanie z konstytucyjnego prawa obywateli.
- Marcin Wiącek (RPO od 2021 roku) apelował o pilne prace nad zmianą przepisów, w tym w 2021 roku w wystąpieniu do premiera Mateusza Morawieckiego oraz w 2025 roku w korespondencji z Ministerstwem Cyfryzacji (m.in. pismo z lutego 2025 roku i wystąpienie z marca 2025 roku).
Ostro i bez znieczulenia
– tak działamy od 2020 roku. Dziennikarstwo, które nie jest obojętne. Tygodnik Spraw Obywatelskich nagłaśnia nadużycia, edukuje i daje narzędzia do realnej, obywatelskiej zmiany.
Przekaż darowiznę i stań się naszym współwydawcą
Panie Prezydencie,
od 2012 roku Instytut Spraw Obywatelskich wielokrotnie przedstawiał postulat zmian w ustawie o obywatelskiej inicjatywie ustawodawczej kolejnym prezydentom, parlamentarzystom i marszałkom Sejmu. Padały deklaracje zrozumienia, ale nie było decyzji legislacyjnych.
Dziś sytuacja jest szczególna: partie wprowadzają e-podpisy dla siebie, a obywateli pozostawiają w papierowej procedurze zbiórek podpisów.
Podpisanie ustawy w obecnym kształcie będzie czytelnym sygnałem, iż obywatelska inicjatywa ustawodawcza przez cały czas nie jest traktowana przez polityków jako poważne narzędzie demokracji.
Co proponujemy zamiast podpisania ustawy w obecnym kształcie:
- Weto wobec druku nr 556 – by parlament najpierw wprowadził podpis elektroniczny dla obywateli, którzy podejmują ogromny wysiłek zebrania 100 tysięcy podpisów pod obywatelskim projektem ustawy w 3 miesiące.
- Wykorzystanie gotowego projektu nowej ustawy o obywatelskiej inicjatywie ustawodawczej przygotowanego przez Instytut Spraw Obywatelskich, który przewiduje bezpieczny podpis przez Internet.
Dziś posłowie i senatorzy sami uchwalają dla siebie ułatwienia w zbieraniu podpisów – cyfrowych i wygodnych. Kto w takiej sytuacji ma się ująć za zwykłymi ludźmi, jeżeli nie Prezydent Rzeczypospolitej?
Panie Prezydencie,
apeluję o decyzję, która nie utrwali modelu „cyfrowe przywileje dla polityków, papierowe bariery dla Polek i Polaków”.
Suweren nie powinien być traktowany gorzej niż partie polityczne w naszym państwie.
Weto to realne narzędzie zatrzymania podwójnych standardów i egzekwowania równego traktowania obywateli i partii.
Po pierwsze Polska, po pierwsze Polki i Polacy.
Z wyrazami szacunku
Rafał Górski
Prezes Zarządu
Instytut Spraw Obywatelskich

1 dzień temu








