CPN Tuska rusza w ekspresowym tempie. Znamy plan działań krok po kroku

2 godzin temu
Plan na dziś jest dosyć klarowny. Rząd chce przeprowadzić pakiet CPN praktycznie przez cały parlament w jeden dzień. Czy to się uda?


Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z harmonogramem, to jeszcze po południu ustawy znajdą się w Senacie, a potem mogą trafić na biurko prezydenta. Chodzi o zestaw rozwiązań pod hasłem "Ceny Paliwa Niżej", który zakłada obniżkę VAT na paliwa z 23 proc. do 8 proc., cięcie akcyzy do unijnego minimum, wprowadzenie ceny maksymalnej na stacjach i przygotowanie podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Rząd przekonuje, iż cały pakiet ma obniżyć ceny na stacjach choćby o około 1,20 zł na litrze jeszcze przed Wielkanocą.

Co wydarzy się dziś w Sejmie?


Dokładnie o 9:00 Sejm ma wznowić obrady od głosowań proceduralnych, a o 9:35 rozpocząć drugie czytania projektów ustaw wchodzących w skład samego pakietu paliwowego. Jest to etap, w którym izba niższa formalnie przechodzi od szybkiego procedowania do końcowego domykania rozwiązań.

Posłowie mają jeszcze omówić projekty po pracach komisji, a następnie przygotować grunt pod ich przyjęcie. Z informacji o dzisiejszym harmonogramie wynika, iż po tej części obrad zaplanowano przerwę o 11:00, a pół godziny później ruszy blok głosowań, podczas którego ustawy mają zostać uchwalone i natychmiast skierowane do Senatu.

Jeśli Sejm przyjmie dziś ustawy w zapowiadanym bloku głosowań, sprawa od razu płynnie przejdzie do Senatu. Posiedzenie izby wyższej ma się rozpocząć dokładnie o 14:00 i już sam oficjalny porządek pokazuje, iż senatorowie mają zająć się ustawami z pakietu paliwowego jeszcze tego samego dnia. Wśród punktów znalazły się m.in. ustawy dotyczące akcyzy i VAT, czyli dwa najważniejsze filary całego zapowiadanego programu.

Polityczna koncepcja rządu zakłada maksymalne skrócenie ścieżki między decyzją Rady Ministrów, Sejmem, Senatem i podpisem prezydenta. Dzisiejszy dzień nie oznacza oczywiście jeszcze automatycznej obniżki cen na stacjach, ale jest momentem, w którym rozstrzyga się, czy pakiet CPN w ogóle przejdzie przez parlament w tempie ekspresowym.

Jeśli cały harmonogram uda się utrzymać, rząd będzie mógł spróbować uruchomić nowe przepisy jeszcze przed świątecznym szczytem wyjazdów, czyli w momencie, gdy ruch na drogach tradycyjnie rośnie, a ceny paliw stają się dla kierowców szczególnie odczuwalne. To właśnie dlatego cały pakiet jest procedowany w tak szybkim tempie. Jego polityczny i praktyczny sens zależy od tego, czy obniżki będą widoczne jeszcze przed Wielkanocą, a nie dopiero po niej.

Co dokładnie znajduje się w pakiecie CPN?


Sam pakiet nie sprowadza się tylko do jednego podatku. Rząd zapisał w nim kilka instrumentów jednocześnie, bo chce mieć pewność, iż obniżka będzie rzeczywiście odczuwalna na stacjach. Najważniejsze elementy to redukcja VAT z 23 proc. do 8 proc., obniżka akcyzy na benzynę i olej napędowy do minimalnego poziomu dopuszczalnego przez prawo Unii Europejskiej oraz wprowadzenie maksymalnej ceny detalicznej paliw.

Premier Donald Tusk mówił też, iż minister energii miałby codziennie ustalać poziom ceny maksymalnej w oparciu o średnią cenę hurtową i minimalne koszty operacyjne, tak aby obniżki podatkowe nie zostały "zjedzone" po drodze przez marże. Równolegle rząd zapowiada przygotowanie podatku od nadmiarowych zysków firm paliwowych, choć ten element nie wygląda dziś na najszybszy do uruchomienia.

Idź do oryginalnego materiału