Coraz więcej gmin bez wody. Jak przygotować się na życie w czasie upałów?

1 godzina temu
Zdjęcie: dostawy wody


Fala upałów, która przechodzi nad Polską, poważnie zagraża funkcjonowaniu sieci wodociągowych. Od zeszłego tygodnia kolejne gminy apelują do mieszkańców o ograniczenie zużycia, a w niektórych miejscowościach już doszło do tymczasowego wstrzymania dostaw wody. Meteorolodzy ostrzegają, iż może być jeszcze gorzej.

Puste krany w Małopolsce i województwie świętokrzyskim

W minioną sobotę w wielu domach obsługiwanych przez Rejonowe Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Brzesku zabrakło wody. Z powodu kilkukrotnie wyższego poboru w sieci spadło ciśnienie, a lokalna stacja uzdatniania i ujęcie wody nie podołały wyzwaniu. Według przedstawicieli RPWiK główną przyczyną kryzysu było napełnianie przydomowych basenów oraz intensywne podlewanie ogrodów i trawników.

Apel o oszczędzanie wody wystosowały również władze Nowego Wiśnicza, gdzie wysokie zużycie doprowadziło do spadku ciśnienia w sieci. W związku z sytuacją powołano sztab kryzysowy i zarządzono kilkugodzinne przerwy w dostawie. Mieszkańcy zostali powiadomieni o tej decyzji z wyprzedzeniem. Działania te są konieczne, aby utrzymać funkcjonowanie sieci wodociągowej i zapewnić dostęp do wody wszystkim odbiorcom – poinformowały władze gminy na swoim profilu facebookowym.

W poniedziałek dostawy wody czasowo wstrzymano również w wielu gminach województwa świętokrzyskiego. Najtrudniejsza sytuacja panowała w Daleszycach, Morawicy, Górnie, Bielinach i Bodzentynie.

Dostawy wody zależą od odpowiedzialności społeczeństwa

W śląskiej gminie Panki już w miniony czwartek wodociągi znalazły się na granicy wydolności. Przyczyną jest wzrost zużycia z 17 m3/h do 55 m3/h. Zabroniono podlewania ogrodów i trawników, mycia samochodów i podjazdów oraz napełniania basenów i zbiorników wodnych. To nie pogoda przeciąża sieci, ale ludzie.

O solidarność apelował wójt gminy Aleksandrów w województwie łódzkim, przekonując, że każdy litr wody zaoszczędzony na podlewaniu trawy to gwarancja, iż rodzina mieszkająca kilka domów dalej będzie mogła bez przeszkód zrobić obiad czy wykąpać dzieci po całym dniu upału.

Tam, gdzie nie zadziałają apele, mają pomóc kary – w województwie świętokrzyskim zapowiedziano zgłaszanie organom ścigania powtarzających się przypadków kradzieży wody z hydrantów przeciwpożarowych.

Susza zwiększa presję na zasoby wodne

Dodatkowym problemem jest obniżający się poziom wody w rzekach i warstwach wodonośnych, który wynika z długotrwałego braku opadów. Niebezpieczny trend podkreślił Marek Wojtas, wójt gminy Pawłów, apelując do mieszkańców o oszczędne korzystanie z wody. W ujęciu w Bronkowicach lustro wody w ostatnich dwudziestu latach obniżyło się o ok 6 m. Wydajność ujęcia w Szerzawach spadła z 65 m3/h w 1998 r. do 40 m3/h w tej chwili – napisał na facebooku.

Aktualnie na 66 proc. stacji hydrologicznych w Polsce odnotowano stany niskie. Niedostateczna ilość wody w korytach oznacza brak zasilania dla podziemnych warstw wodonośnych, a często wręcz obniżenie ich poziomu wskutek przesączania. W takiej sytuacji płytkie studnie mogą całkowicie wysychać, a na wielu ujęciach wody będzie wyraźnie mniej.

Mimo burz z silnymi opadami deszczu i gwałtownych miejscowych wzrostów stanu wody w rzekach, ogólna sytuacja nie napawa optymizmem. Z raportu za ostatni dzień czerwca wynika, iż susza hydrologiczna obserwowana jest w 36 zlewniach i ich fragmentach, od Warty i Noteci po Górną Narew.

Z zasadami odpowiedzialnego gospodarowania wodą warto zapoznać się już teraz, aby ograniczyć ryzyko pojawienia się suchych kranów. Z prognoz IMGW-PIB wynika, iż temperatury powyżej normy z wielolecia będą utrzymywać się w Polsce co najmniej do września.

Idź do oryginalnego materiału