"Co za żart!! Jakby Trump kiedykolwiek miał prowadzić taką rozmowę z mafijnym bossem chazaryjskim Netanjahu."

grazynarebeca5.blogspot.com 2 godzin temu

Prezydent USA Donald Trump, po prawej, przemawia, gdy premier Benjamin Netanjahu słucha podczas konferencji prasowej w Mar-a-Lago, 29 grudnia 2025 roku w Palm Beach na Florydzie. (Zdjęcie AP/Alex Brandon)

Prezydent USA Donald Trump podobno wściekał się na premiera Benjamina Netanjahu podczas poniedziałkowej rozmowy, nazywając premiera "cholernie szalonym" i mówiąc mu, iż wszyscy "nienawidzą Izraela", gdy domagał się, by Izrael zgodził się na zawieszenie broni z grupą terrorystyczną Hezbollah.

Barak Ravid z Axios cytował amerykańskiego urzędnika, który podsumował przesłanie Trumpa do Netanjahu następująco: "Jesteś cholernie szalony. Byłbyś w więzieniu, gdyby nie ja. Ratuję ci tyłek. Teraz wszyscy cię nienawidzą. Wszyscy nienawidzą Izraela z tego powodu."

Drugie źródło zaznajomione z rozmowy powiedziało mediom, iż prezydent USA był "wściekły" na premiera z powodu jego rzekomych planów dotyczących dużych ataków na cele Hezbollahu w Bejrucie, a w pewnym momencie krzyczał na Netanjahu: "Co ty, do cholery, robisz?"

Dwóch ze źródeł twierdziło również, iż Trump oskarżył Netanjahu o niewdzięczność podczas rozmowy o eskalacji walk w Libanie, rozmowę, którą Axios określił jako "pełną przekleństw".

Biuro Netanjahu nie odpowiedziało na raport.

Nieznany z nazwiska pracownik Netanjahu we wtorek zaprzeczył kluczowym aspektom raportu w wypowiedzi dla Kanału 12, w tym twierdzeniu, iż Trump przeklinał Netanjahu i atakował go osobiście podczas wymiany zdań, przyznając, iż rozmowa była "napięta". Wysoki izraelski urzędnik zaznajomiony z rozmowy powiedział później The Times of Israel, iż relacja pracownika była "dokładna".

Oddziały IDF operują na południu Libanu, na zdjęciu opublikowanym 1 czerwca 2026 roku. (Siły Obronne Izraela)

Amerykańscy urzędnicy powiedzieli Axios, iż Trump był świadomy, iż Hezbollah wielokrotnie ostrzeliwał Izrael i uznaje, iż Jerozolima ma prawo do odpowiedzi. Czternastu żołnierzy IDF zostało zabitych przez Hezbollah od kwietniowego zawieszenia broni, a w ostatnich dniach nasilił ataki rakietowe i dronowe na północny Izrael. Jednak twierdzą, iż Trump uważa, iż Siły Obronne Izraela reagowały w ostatnich dniach nieproporcjonalnie, ryzykując wysiłki Waszyngtonu na rzecz przedłużenia zawieszenia broni z Iranem, co uzależnia porozumienie od zawieszenia broni w Libanie.

Trump "rozjechał" Netanjahu podczas rozmowy, powiedział jeden z amerykańskich urzędników w rozmowie z Axios, a "Bibi powiedział: 'OK, OK, tylko upewnij się, iż wszystko jest załatwione.'"

Amerykańscy urzędnicy zostali również zacytowani, którzy mówili, iż Trump powiedział Netanjahu, iż trzyma go z dala od więzienia, co najwyraźniej odnosi się do powtarzającego się publicznego żądania Trumpa, by prezydent Izraela Isaac Herzog ułaskawił premiera, który przechodzi długi proces korupcyjny.

W serii wpisów na Truth Social Trump napisał, iż odbył "bardzo owocną rozmowę z premierem Izraela Bibi Netanjahu, i nie będzie żadnych wojsk zmierzających do Bejrutu, a wszelkie wojska w drodze zostały już odparte."

"Odwrócił swoje oddziały. Dziękuję, Bibi!" Trump powiedział, opisując izraelskie plany ataku jako "wielki nalot na Bejrut."

Izraelskie źródła wojskowe twierdziły, iż żadne wojska nie zmierzały do Bejrutu, wbrew twierdzeniom Trumpa.

"Podobnie — za pośrednictwem wysoko postawionych przedstawicieli — miałem bardzo dobrą rozmowę z Hezbollahem i zgodzili się, iż wszelka strzelanina zostanie wstrzymana — iż Izrael ich nie zaatakuje i oni nie zaatakują Izraela," dodał Trump, nie precyzując z kim komunikował się w grupie terrorystycznej, jednocześnie twierdząc, iż Hezbollah zgodził się zaprzestać atakowania izraelskich żołnierzy.

Oddziały IDF operują na południu Libanu, na zdjęciu opublikowanym 1 czerwca 2026 roku. (Siły Obronne Izraela)

Pracownik Netanjahu bagatelizuje poważność relacji o poważnych decyzjach

We wtorek po południu członek zespołu Netanjahu przyznał dla Kanału 12, iż premier miał "napiętą" rozmowę z Trumpem w poniedziałkowy wieczór w związku z planowanym przez Izrael atakiem na cele Hezbollahu w Bejrucie, ale zaprzeczył kluczowym elementom wcześniejszego raportu Axios — który również był wyraźnie prezentowany na Kanale 12. Reporter Ravid pracuje dla obu mediów.

Wtorkowy raport wyjaśnił, iż w poniedziałek wieczorem odbyły się dwie rozmowy między liderami, jedna o godzinie 19:00. Czasu izraelskiego i jednego blisko północy. To właśnie ta ostatnia, według wtorkowego raportu Channel 12, była napiętą decyzją.

Po pierwszej rozmowie telefonicznej, gdy Trump napisał na Truth Social, iż IDF nie zaatakuje Bejrutu, a Izrael i Hezbollah powstrzymają się od wzajemnych ataków, Netanjahu ostrzegł, iż zrealizuje swoje wcześniejsze plany uderzenia na Bejrut, jeżeli Hezbollah nie zaprzestanie ataków na północny Izrael, a rozszerzenie ofensywy Izraela na południu Libanu będzie kontynuowane.

Druga rozmowa telefoniczna skupiła się na wzajemnych skargach obu przywódców dotyczących ich odczytów z pierwszej rozmowy, według raportu Channel 12, przy czym Trump był oburzony, iż Netanjahu zasugerował, iż poza odroczeniem nalotów w Bejrucie wojna trwa w pełnej intensywności, a Netanjahu był sfrustrowany, iż wpis Trumpa sugerował, iż Izrael zaprzestał ognia na wszystkich frontach.

Jednak izraelskie źródło zaprzeczyło, jakoby Trump przeklinał lub atakował Netanjahu, twierdził, iż chroni go przed więzieniem, ani iż premier i Izrael są znienawidzeni na całym świecie. "Trump powiedział podczas drugiej rozmowy, iż trudno jest przedstawić światu stanowisko Izraela i iż to napędza wrogość wobec niego," podał izraelski źródło. "Rozmowa zakończyła się porozumieniem, zgodnie z którym Izrael powstrzyma się od przeprowadzenia odroczonego ataku w Bejrucie, pod warunkiem, iż nie zostanie on zaatakowany na jego własnym terytorium," powiedziało źródło.

Dodatkowo zamieszanie sprawy powodowało fakt, iż Ravid powiedział we wtorek po południu Kanałowi 12, iż to podczas pierwszej rozmowy, a nie drugiej, Trump przeklinał Netanjahu. Prezydent, jak powiedział Ravid, cytując amerykańskich urzędników, przyszedł na tę rozmowę przekonany, iż Netanjahu jest "poza kontrolą" i wierzył, iż premier zamierza przeprowadzić atak na Bejrut, w którym zginie wiele niewinnych osób. Rozmowa stawała się "coraz bardziej zażarta", do tego stopnia, iż Trump dwukrotnie użył słowa na f.

Wysoki rangą izraelski urzędnik zaznajomiony z rozmową powiedział we wtorek wieczorem The Times of Israel, iż izraelska relacja kwestionująca bardziej dramatyczne elementy raportu jest "dokładna", ale odmówił odniesienia się do pozornych rozbieżności między różnymi relacjami Channel 12 i Axios.

Urzędnik podsumował porozumienia osiągnięte między Netanjahu a Trumpem w sposób w dużej mierze zgodny z oświadczeniem Netanjahu po pierwszej rozmowie: "Nie uderzymy w Bejrut, a w zamian Hezbollah nie uderzy w Izrael. Ale nasze cele zabezpieczenia południowego Libanu [i] wypchnięcia Hezbollahu z naszej granicy będą kontynuowane."

Niezadowolenie społeczne

Netanjahu często podkreśla, jak mówi, silne i bliskie relacje z Trumpem i Białym Domem. Jednak poniedziałkowe komentarze nie były pierwszym przypadkiem, gdy prezydent USA wyraził wobec niego niezadowolenie.

We wrześniu zeszłego roku Trump podobno powiedział najwyższym współpracownikom, iż Netanyahu "mnie pieprzy".

Biały Dom wysłał także to, co Axios określił jako "stanowczą prywatną wiadomość" do Netanjahu w tym samym miesiącu w sprawie zawieszenia broni z Hamasem.

W 2021 roku Trump ostro zaatakował Netanjahu za gratulacje izraelskiego przywódcy dla Joe Bidena po wygraniu wyborów prezydenckich w USA.

"Był bardzo wcześnie. Wcześniej niż większość. Od tamtej pory z nim nie rozmawiałam. Pieprzyć go" – powiedział Trump w wywiadzie z izraelskim dziennikarzem Barakiem Ravidem, autorem poniedziałkowego raportu Axios.

Prezydent USA Donald Trump rozmawia z premierem Benjaminem Netanjahu w Knesecie, 13 października 2025 roku. (Zdjęcie AP/Evan Vucci, basen)

Eisenkot, Ben Gvir uderza w PM

W następstwie poniedziałkowych doniesień na temat tych rozmów Gadi Eisenkot, lider partii Jashar, postrzegany jako najważniejszy rywal Likudu Netanjahu w nadchodzących wyborach, skrytykował Netanjahu za "kapitulację" wobec żądań Trumpa.

"Nigdy nie było premiera w Izraelu, który uległby takiemu żądaniu, które jest jawnie nierozsądne!" napisał były minister i szef IDF na X, potępiając ataki Hezbollahu na północny Izrael.

"To, co dziś robią Netanjahu, rząd i gabinet, szkodzi interesom narodowym Państwa Izrael z pozycji słabości. I nie próbuj snuć historii o powiązaniu z negocjacjami USA z Iranem" – powiedział.

"Liban jest tuż obok, Metula jest pod ostrzałem, izraelskie społeczności są puste — to jest nie do przyjęcia," powiedział Eisenkot. "A tym, który to robi, jest człowiek, który głosił wszystkim moralność o podstawowej potrzebie bycia premierem i umiejętności mówienia 'nie' prezydentowi Stanów Zjednoczonych, gdy szkodzi interesom Państwa Izrael."

Gadi Eisenkot, szef partii Jashar, przemawia podczas konferencji na Uniwersytecie Telawiwskim, 12 maja 2026 roku. (Avshalom Sassoni/Flash90)

Minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben Gvir publicznie wezwał Netanjahu, by powiedział "nie" Trumpowi w sprawie zawieszenia broni.

"Panie Premierze, powiedział Pan, iż silny premier mówi prezydentowi Stanów Zjednoczonych 'tak', gdy to możliwe, a 'nie', gdy to konieczne," napisał Ben Gvir na X. "To jest czas, by powiedzieć naszemu przyjacielowi, prezydentowi Trumpowi, 'nie'."

"Teraz jest czas, by zrobić to, co konieczne i konieczne, by uderzyć na Hezbollah, uwolnić ręce naszych bojowników i przywrócić bezpieczeństwo na północy" – dodał minister skrajnej prawicy.

Minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben Gvir rozmawia z dziennikarzami przed cotygodniowym posiedzeniem frakcji swojej partii Otzma Jehudit w Knesecie, 25 maja 2026 roku. (Yonatan Sindel/Flash90)

Tymczasem na ziemi

Raport Axios pojawił się w momencie, gdy Trump wskazał, iż Waszyngton wynegocjował rozejm między Izraelem a Hezbollahem po tym, jak rozejm zawarty w kwietniu między Izraelem a Libanem został w ostatnich dniach rozpaczliwy. Pomimo jego ogłoszenia, wspierana przez Iran grupa terrorystyczna kontynuowała ataki na północne społeczności Izraela aż do wczesnego wtorkowego poranka, a libańskie media donosiły o nowych atakach IDF.

Po ogłoszeniu Trumpa izraelskie źródło poinformowało, iż Jerozolima zgodziła się odroczyć planowane ataki na Bejrut, kilka godzin po tym, jak Netanjahu i minister obrony Israel Katz oświadczyli, iż nakazali wojsku atakować cele Hezbollahu w stolicy Libanu.

Trump nie doprecyzował dokładnych warunków pozornego zawieszenia broni, a ze strony Waszyngtonu, Jerozolimy, Bejrutu i Hezbollahu pojawiały się sprzeczne wskazówki co do jego obejmu, przy czym Hezbollah twierdził, iż rozejm uniemożliwia Izraelowi nie tylko ataki w libańskiej stolicy, ale w całym kraju.

Izrael nie odpowiedział natychmiast na ogłoszenie Trumpa, ale po około dwóch godzinach Netanjahu zapowiedział, iż Izrael przystąpi do wcześniejszych planów uderzenia na Bejrut, jeżeli Hezbollah nie zaprzestanie ataków na północny Izrael.

Samochody stoją w korku na autostradzie, gdy mieszkańcy uciekają po izraelskiej groźbie uderzenia w Dahiyeh, południowe przedmieścia Bejrutu, Liban, 1 czerwca 2026 roku. (Zdjęcie AP/Bilal Hussein)

Wkrótce po oświadczeniu Netanjahu w izraelskiej społeczności przygranicznej Metula rozległy się syreny, które według IDF zostały uruchomione przez rakietę wystrzeloną przez Hezbollah, która uderzyła w pobliżu izraelskich wojsk operujących na południu Libanu.

Syreny zostały również aktywowane wcześnie rano we wtorek w społecznościach na północy, gdzie IDF poinformował, iż przechwycił dwie rakiety Hezbollahu wystrzelone w kierunku tego obszaru. W zachodniej Galilei najwyraźniejszy dron Hezbollahu uderzył w pozycję wojskową blisko granicy z Libanem.

W żadnym z ataków nie odnotowano obrażeń.

Libańskie media tymczasem informowały o kilku izraelskich nalotach na południe Libanu po ogłoszeniu przez Trumpa, choć IDF nie skomentował się od razu.

Członek sił bezpieczeństwa obserwuje miejsce, gdzie rakieta Hezbollahu uderzyła w północne miasto Kiryat Szmona, 30 maja 2026 roku. (Michael Giladi/Flash90)

Najnowsza runda walk między Izraelem a Hezbollahem rozpoczęła się 2 marca, kiedy Hezbollah wystrzelił rakiety w kierunku północnego Izraela dwa dni po tym, jak USA i Izrael zaatakowały jego głównego sojusznika, Iran. Od tego czasu 26 żołnierzy IDF oraz jeden cywilny kontraktor Ministerstwa Obrony zginęło na południu Libanu, z czego 14 od czasu wprowadzenia zawieszenia broni 16 kwietnia. Dwóch cywilów zginęło także od rakiet Hezbollahu, a izraelski cywil został przypadkowo zabity na północy przez izraelski ostrzał artyleryjski.

W Libanie izraelskie wojsko poinformowało, iż od początku marca zabiło ponad 2 500 działaczy Hezbollahu, w tym setki członków elitarnej grupy terrorystycznej Radwan Force.

Od 2 marca Hezbollah wystrzelił około 5 500 rakiet w kierunku żołnierzy IDF operujących na południu kraju, a także około 2 500 w kierunku Izraela, według wojska. W Izraelu było co najmniej 75 miejsc uderzenia rakietowego.

Ponadto Hezbollah wystrzelił około 300 dronów, z których 25 uderzyło w Izrael, według IDF.

IDF uważa, iż Hezbollah przez cały czas posiada tysiące rakiet krótkiego zasięgu oraz setki pocisków o dłuższym zasięgu. IDF poinformował, iż Hezbollah przeprowadza większość swoich ataków z głębi południowego Libanu, na północ od rzeki Litani, a nie z obszarów blisko granicy.

Emanuel Fabian przyczynił się do powstania tego raportu.

____
https://www.timesofisrael.com/trump-said-to-yell-at-netanyahu-youre-fking-crazy-youd-be-in-prison-if-not-for-me/


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/

Idź do oryginalnego materiału