"Odpowiedzią na przemoc będzie przemoc" - skomentował piątkowy atak amerykańskich sił na Iran wiceprezydent USA, J.D. Vance. Strona irańska ocenia, iż Amerykanie mogą wycofać się z porozumienia o zawieszeniu broni i "będą tego żałować". Wysoki rangą urzędnik USA w rozmowie z mediami stwierdził jednak, iż ustalenia zawarte między Waszyngtonem i Teheranem wciąż obowiązują.
Co z zawieszeniem broni po ataku USA? Waszyngton komentuje

Piątkowe amerykańskie ataki na irańskie obiekty związane z pociskami rakietowymi i dronami trwały 90 minut i zostały już zakończone – poinformował przedstawiciel władz USA, cytowany przez "New York Times". Siły USA uderzyły w cztery cele w okolicy cieśniny Ormuz i na wyspie Keszm - dodał urzędnik.
Do przeprowadzenia ataków wykorzystano sześć myśliwców Sił Powietrznych F-35 i F-16. Jak zauważył "NYT", siły amerykańskie uderzyły na Iran po zamknięciu giełd.
Bliski Wschód. Co dalej z zawieszeniem broni? Głosy z Teheranu i Waszyngtonu
"Iran podpisał porozumienie o zawieszeniu broni. My się z niego wywiązaliśmy. jeżeli mają zastrzeżenia, jeżeli chodzi o sposób wdrażania wstępnego porozumienia, mogą po prostu zadzwonić. Ale odpowiedzią na przemoc będzie przemoc" - oświadczył wiceprezydent J.D. Vance w serwisie X.
Wysoki rangą urzędnik USA powiedział gazecie "Wall Street Journal", iż zawieszenie broni przez cały czas obowiązuje mimo wznowionych ataków. Dodał, iż piątkowe uderzenia były wyłącznie odwetem za atak na statek transportowy.
ZOBACZ: USA przeprowadziły naloty na Iran. Strony grożą kolejnymi uderzeniami
Przewodniczący irańskiej parlamentarnej komisji ds. bezpieczeństwa narodowego powiedział, iż "lekkomyślne naruszenie zawieszenia broni" poskutkuje tym, iż USA "wycofają się i będą tego żałować". Zarzucił prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, iż nie wykazał żadnego zaangażowania w zasady negocjacji ani zawieszenia broni.
Atak USA pomimo zawieszenia broni. Odpowiedź na działanie IRGC
Irańskie media państwowe podały, iż pociski uderzyły w port Sirik, gdzie znajduje się baza morska Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Według tego źródła trafiono w wieżę telekomunikacyjną.
Dowództwo Centralne USA przekazało, iż uderzenia na irańskie cele przeprowadzono w odpowiedzi na czwartkowy irański atak na singapurski statek handlowy przepływający przez cieśninę Ormuz. Strona amerykańska utrzymuje, iż to IRGC stoi za tym uderzeniem.
W piątek prezydent Donald Trump oświadczył, iż atak Iranu na statek był "głupim" naruszeniem porozumienia o zawieszeniu broni.
ZOBACZ: Atak w cieśninie Ormuz. Media: Iran uderzył na statek towarowy
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował w czwartek, iż statki mają przepływać przez cieśninę wyłącznie szlakami wyznaczonymi przez Iran i przestrzegł przed korzystaniem z alternatywnych tras "ogłoszonych przez inne władze". IRGC uprzedził, iż podejmie działania wobec jednostek, które nie podporządkują się tym instrukcjom.
Był to pierwszy atak na statek od zawarcia przez USA i Iran 60-dniowego porozumienia o zawieszeniu broni. Zakłada ono, iż Iran podejmie wszelkie możliwe działania, aby zapewnić bezpieczną żeglugę statkom handlowym w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady jego portów.


2 godzin temu







