Badania opinii publicznej interesują 30 proc. Polaków. Najczęściej dot. to kobiet i osób w wieku 55-64 lat
Ponad 30 proc. Polaków deklaruje zainteresowanie badaniami opinii publicznej
[BADANIE] Trzech na dziesięciu Polaków deklaruje zainteresowanie sondażami
[SONDAŻ]Blisko jedna czwarta Polaków deklaruje zainteresowanie sondażami politycznymi
Niemal co czwarty Polak śledzi badania dotyczące polityki. Najczęściej są to seniorzy i mieszkańcy wsi
Ponad jedna piąta Polaków śledzi sondaże polityczne. Najczęściej deklarują to seniorzy i mieszkańcy wsi
[BADANIE] Ponad jedna piąta Polaków interesuje się badaniami dotyczącymi polityki
30,4% Polaków jest zainteresowanych badaniami opinii publicznej ze wszystkich obszarów. Tak deklarują głównie kobiety, a także osoby w wieku 55-64 lat i z miast mających od 100 tys. do 199 tys. ludności. 22,8% rodaków interesuje się badaniami dotyczącymi polityki. Ta kategoria przyciąga uwagę przede wszystkim mężczyzn, ankietowanych w przedziale wiekowym 75-80 lat, ze wsi i z miejscowości liczących do 5 tys. mieszkańców. 10,1% społeczeństwa wykazuje zainteresowanie badaniami naukowymi, a 9,8% – gospodarczo-ekonomicznymi. Na kolejnych miejscach w zestawieniu są wskazania dot. spraw społecznych, specjalistycznych, a także innych. 5,5% Polaków nie ma wyrobionej opinii w tej kwestii, a 4,5% w ogóle nie interesują sondaże.
Polacy w sondażu współautorstwa SYNO Poland zostali zapytani o to, które badania opinii publicznej, publikowane w mediach (tradycyjnych, internetowych bądź social mediach), najbardziej ich interesują. 30,4% ankietowanych wskazało na wszystkie po trochu. Prof. Piotr Kwiatkowski, socjolog związany z Instytutem Nauk Społecznych Uniwersytetu SWPS, stwierdza, iż tak ogólna odpowiedź jest zwyczajnie łatwa dla respondentów. Nie muszą się zastanawiać, składać żadnych konkretnych deklaracji czy określać zainteresowań. Do tego ekspert zestawia to z badaniem CBOS-u z września 2025 roku, z którego wynika, iż 37% Polaków polityką interesuje się „średnio” lub „trochę”.
– Blisko jedna trzecia badanych pozytywnie reaguje na publikacje wyników sondaży. To potencjalni respondenci, którzy nie odrzucają z góry informacji o wynikach badań. Nie muszą ich studiować, ale przeglądają je, a niektórymi się interesują. Odpowiedzi interpretowałbym jako argument na rzecz hipotezy, iż wśród Polaków przeważają pozytywne postawy wobec sondaży – dodaje prof. Kwiatkowski.
Do tego ekspert przywołuje jeszcze inne badanie CBOS-u (też z 2025 roku), w którym respondenci przyznali, iż sondaże to dobry sposób zbierania informacji o potrzebach, poglądach i nastrojach obywateli. Zdecydowana większość Polaków uważa, iż badania opinii umożliwiają zwykłym ludziom przedstawienie poglądów na różne sprawy, a politykom pozwalają zorientować się w opiniach społeczeństwa.
– Wynik 30,4% może sugerować, iż duża część Polaków nie preferuje jakiegoś specyficznego rodzaju sondażu, a dla pewnej grupy mogą być one choćby obojętne. Wszystkie badania po trochu można bowiem interpretować jako brak zdania. Byłaby to postawa raczej lekceważąca. Jest to dość wyraźny sygnał, iż sondaże opinii nie są aż tak ważne i interesujące dla dużej części odbiorców, jak mogłoby się wydawać – uważa dr hab. Michał Wróblewski, prof. UMK związany z Instytutem Socjologii.
Tę odpowiedź częściej wskazują kobiety niż mężczyźni. Ponadto takie stanowisko zajmują głównie osoby w wieku 55-64 lat, z miesięcznym dochodem netto poniżej 1000 zł, a także z miast liczących od 100 tys. do 199 tys. mieszkańców. Łukasz Zieliński, ekspert rynku analityczno-badawczego z międzynarodowej firmy SYNO Poland, taki rozkład wyjaśnia tym, iż kobiety są bardziej otwarte na różnorodne tematy. W większym stopniu interesują się sprawami społecznymi, zdrowotnymi czy konsumenckimi, które często pojawiają się w badaniach. Z kolei osoby w ww. wieku z jednej strony mają już duże doświadczenie i wyrobione nawyki medialne, a z drugiej – przez cały czas pozostają aktywne zawodowo i społecznie, co zwiększa ich kontakt z różnymi tematami.
– Osoby o niższych dochodach częściej korzystają z ogólnodostępnych źródeł informacji, gdzie tematy nie są silnie wyspecjalizowane. Brak dostępu do płatnych, eksperckich treści lub mniejsza skłonność do ich poszukiwania może prowadzić do bardziej ogólnego odbioru badań – uzupełnia Łukasz Zieliński.
22,8% ankietowanych wskazało na zainteresowanie badaniami dotyczącymi polityki. Ten wysoki odsetek nie dziwi dr. Rafała Cekiery, socjologa z Uniwersytetu Śląskiego. Zauważa on, iż Polacy chętnie dyskutują o polityce i to nie tylko w okresie zbliżających się wyborów. Jego zdaniem, ludzie sięgają po sondaże dotyczące tego typu preferencji nie tylko z ciekawości, ale również w celu utwierdzenia się we własnych przekonaniach.
– Mnogość różnego rodzaju badań skutkuje tym, iż z reguły można znaleźć sondaż, który daje dobry wynik preferowanej partii politycznej. Stanowi to dowód na to, iż poglądy danej osoby są podzielane przez pewną grupę Polaków, a to daje poczucie przynależności. Skutkuje to także utwierdzaniem się respondentów w ich przekonaniach. Sondaże kreują więc rzeczywistość, stąd coraz częściej pojawiąjący się pomysł ograniczenia ich publikacji w okresie przedwyborczym – przypomina dr Rafał Cekiera.
Zainteresowanie badaniami politycznymi częściej wykazują mężczyźni niż kobiety. Ponadto mówią o tym przede wszystkim osoby w wieku 75-80 lat, z miesięcznym dochodem netto na poziomie 7000-8999 zł, a także ze wsi i z miejscowości liczących do 5 tys. mieszkańców. Dr hab. Michał Wróblewski przypomina, iż polityka to głównie domena mężczyzn, chociaż to powoli się zmienia. Osoby starsze również przejawiają większe zainteresowanie sprawami publicznymi, bo ta grupa wiekowa najczęściej uczestniczy w konsultacjach społecznych czy stanowi grupę docelową prasy lokalnej, która często porusza sprawy polityczne.
– Również osoby mieszkające na wsiach i w małych miejscowościach częściej interesują się polityką, ponieważ to właśnie na szczeblu gmin widać namacalne efekty polityki. Najlepszym tego przykładem są dyskusje wokół polityk klimatycznych i nowego zielonego ładu, który może dotknąć osoby mieszkające na wsiach. Tam funkcjonują ponadto bardziej zwarte wspólnoty lokalne, co sprzyja prowadzeniu dyskusji politycznych – wyjaśnia ekspert z UMK.
Sondaż pokazuje też, iż 10,1% respondentów wskazuje na zainteresowanie badaniami naukowymi, 9,8% – gospodarczo-ekonomicznymi, a 9,6% – społecznymi, w tym światopoglądowymi. 3,8% lubi czytać badania dot. spraw specjalistycznych lub branżowych. Tylko 1% interesuje się wynikami badań z innych obszarów. Niewielką liczbę wskazań w tych kategoriach dr Cekiera wyjaśnia możliwym niezrozumieniem przez respondentów natury tego typu sondaży. Pierwszym skojarzeniem są badania preferencji politycznych, więc wielu ankietowanych mogło automatycznie w ogóle nie wziąć pod uwagę, iż istnieją inne badania.
– Badania polityczne są łatwe do zrozumienia i odnoszą się do bieżących wydarzeń, natomiast naukowe czy branżowe często wymagają większej wiedzy oraz kontekstu. Niski poziom zainteresowania badaniami naukowymi, ekonomicznymi, społecznymi czy branżowymi wynika przede wszystkim z ich mniejszej obecności w przestrzeni medialnej i wyższego poziomu złożoności – wyjaśnia ekspert z SYNO Poland.
Ponadto widać, iż 5,5% ankietowanych nie ma wyrobionej opinii tej kwestii. 4,5% nie wyraża zainteresowania, a 2,5% – nie pamięta czy w ogóle czyta sondaże. Prof. Piotr Kwiatkowski zauważa, iż pewien odsetek Polaków nie bierze udziału w wyborach i nie interesuje się sprawami publicznymi. Można sądzić, iż osoba niezainteresowana sprawami publicznymi, rzadko i w niewielkim stopniu przejawia zaciekawienie danymi dotyczącymi stanu opinii publicznej. Z tak postawioną tezą zgadza się Łukasz Zieliński.
– Osoby mniej zainteresowane sprawami społecznymi czy politycznymi rzadziej śledzą sondaże, ponieważ nie widzą ich bezpośredniego wpływu na własne życie. Z perspektywy rynku badań oznacza to istnienie naturalnej bariery dotarcia. Nie wszyscy odbiorcy są podatni na komunikaty oparte na danych i analizach. Dla firm badawczych, ale też i dla samych mediów jest to jasny sygnał, iż oprócz produkcji i emisji tego typu badań, równie ważne jest budowanie zaufania, a także edukowanie odbiorców w zakresie ich znaczenia oraz interpretacji – podsumowuje ekspert z SYNO Poland.
Redakcja MondayNews Polska
(MN,Maj2026 r.)
Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji.
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone.

1 godzina temu














