Co mi tu pan plecie ? Pan wpadł w sidła dziwacznej motywacji: , ,co by tu jeszcze napisać, co by tu jeszcze napisać i opublikować".
Przyjęcie fałszywych czy z sufitu wziętych założeń i dogmatów daje fałszywy efekt.
Branie pod uwagę subiektywnych czy też potocznych kryteriów, takich jak ,,socjaldemokracja", która jest przykładem podręcznego majsterkowania zamiast systemowej analizy do niczego nie prowadzi.
Polska nie jest żadną socjaldemokracją, a dowody są strukturalne.
Struktury władzy kształtowały się w oparciu o dwa dążenia:
1. realne wpływy dominujących środowisk komunistycznych
2. deklaratywne dążenia stworzenia czegoś w rodzaju demokracji liberalnej
Jest rzeczą oczywistą, iż musiał wygrać czynnik realny, dominujący, siła wpływów gospodarczych i politycznych, a nie jakieś werbalne deklaracje. W efekcie powstał system postkomunistyczny z fasadą demoliberalną, w którym dominowały realne wpływy ludzi, którzy używali struktur państwa do poszerzania swoich wpływów ekonomicznych i politycznych.
Na poziomie centralnym starano się zachowywać, z uwagi na sytuację międzynarodową, pozory demokracji liberalnej czego dowodem były i są wybory prowadzone pod specjalnym nadzorem, pomimo którego PISowi udało się wygrać dwie kadencje, ale potem rzeczy wróciły do postkomunistycznej ,,normy", a opór społeczno-polityczny doprowadził do zrzucenia maski demoliberalnej i zaaplikowania nam czystej przemocy instytucjonalnej systemu postkomunistycznego.
System demokracji liberalnej zakłada ograniczony do relacji wolności schemat struktury przestrzeni społecznej, i jest skazany na porażkę z uwagi na wielowymiarowość normalnej struktury przestrzeni społecznej, a postkomunie choćby ten ograniczony schemat zawadzał i go obaliła.
Na poziomie lokalnym od samego początku dominuje system układów postkomunistycznych najbardziej widoczny w dużych miastach, w których widać zblatowanie środowisk władzy z szarą strefą biznesową, jak Mała Sycylia w Trójmieście.
Tak wygląda realna społeczno-polityczna struktura Polski, a pan tu plecie o jakiejś ,,socjaldemokracji". Zajmij się pan realiami.














