„Grzeczny to już byłem” – mówi Donald Tusk. Przez niemal trzy lata jego rząd unikał bezpośredniego starcia z Trybunałem. Teraz zmienia taktykę: w grę wchodzą prokuratura, policja i ślubowanie sędziego mimo odmowy prezydenta. Problem w tym, iż na demokrację walczącą Tusk zdecydował się dopiero teraz, na rok przed wyborami.
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Co oznacza koniec „grzecznego Tuska”?
Powiązane
Kusznieruk: Jestem zszokowany mobbingiem w rządzie
7 godzin temu
Polecane
Pojedynek strzelecki w hicie. Mistrzynie nie dały rady
8 godzin temu
Stracił pracę w NBA. Tyle teraz będzie zarabiał Sochan
8 godzin temu
Czarni bez przełamania i... z kolejnymi problemami
9 godzin temu

3 tygodni temu














