Co na temat pomp ciepła ujawniła tegoroczna zima?

2 godzin temu

Niektórzy właściciele domów ogrzewanych pompami ciepła tej zimy skarżą się na wysokie rachunki. Tymczasem Polskie Sieci Energetyczne (PSE) wskazują, iż w systemie elektroenergetycznym dochodzi do zmian, jakich nigdy dotąd nie obserwowano. Jakie są efekty popularyzowania się ogrzewania domów pompami ciepła?

Od dawna nie było tak mroźnej zimy. To test dla setek tysięcy pomp ciepła, które działają na terenie Polski.

Minister Energii o rachunkach za prąd

Każdej zimy gorącym tematem stają się „rachunki grozy”. W tym roku problem może się ujawniać ze zdwojoną siłą.

Podczas programu „Gość Poranka” w TVP Info poruszono kwestię pomp ciepła. Prowadzący program Mariusz Piekarski przywołał przykład, w którym osoba ogrzewa dom o powierzchni 130 m2 dzięki pompy ciepła o mocy 7 kW i posiada instalację o mocy zainstalowanej 5,5 kW. Koszt ogrzewania w grudniu ma wynieść 1100 zł.

Czytaj też: Pierwsza w Polsce instalacja spalająca luźną słomę oddana do użytku

W odpowiedzi goszczący w studio Miłosz Motyka, Minister Energii, wskazał, iż to złożona kwestia.

– Pytanie, czy to jest prognoza, czy rachunek. Pytanie, czy pompa ciepła została prawidłowo zainstalowana, ponieważ są przypadki instalowania pomp ciepła nie pod naszą szerokość geograficzną, a te, działając niesprawnie, mogą powodować takie rachunki – mówił minister. – Mogą to być również kwestie związane z rozliczeniem — może to być net billing, net metering. Musiałbym zobaczyć bezpośrednio taką sytuację – dodał.

Szef resortu energii podkreślił, iż powinno się kupować urządzenia certyfikowane, które są w stanie pracować choćby w niskich temperaturach. Dobrze zamontowane i usytuowane urządzenie powinno działać sprawnie choćby przy -20 °C.

PSE – takiego zapotrzebowania jeszcze nie było

Choć standardowo to godziny popołudniowe i wieczorne wiązały się ze zwiększonym popytem na energię, ta tendencja uległa zmianie. Jak informuje PSE – w okresie zimowym pojawił się także szczyt poranny, co wynika z popularyzacji pomp ciepła i klimatyzatorów z funkcją grzania.

Oba rodzaje urządzeń działają w oparciu o energię elektryczną i pobierają tym więcej mocy, im jest chłodniej. Gdy temperatura jest bardzo niska, w pompach ciepła uruchamia się elektryczna grzałka wspomagająca proces pozyskiwania ciepła, co dodatkowo winduje ilość użytej energii.

Czytaj też: TAURON stawia na OZE i chce współpracy z samorządami [WIDEO]

– Ogrzewanie elektryczne, w szczególności pompy ciepła i klimatyzatory z funkcją grzania, zmieniają dobowy profil zużycia energii, przesuwając jego ciężar z wieczora na poranek i godziny dzienne. Wynika to przede wszystkim z tego, iż w nocy budynki tracą najwięcej ciepła, bo temperatura zewnętrzna jest wtedy najniższa. Dodatkowo wiele gospodarstw obniża nocą temperaturę wewnętrzną. Rano system grzewczy musi więc podnieść temperaturę do wymaganego poziomu komfortu dziennego, jednocześnie nadrabiając straty ciepła w wychłodzonym budynku z całej nocy. To powoduje wyraźny skok poboru mocy w godzinach porannych – wyjaśnił na LinkedIn Konrad Purchała, wiceprezes zarządu PSE S.A.

Według szacunków PSE poranny szczyt to choćby 2-3 GW mocy więcej. To oznacza, iż w początku dnia pojawiać się będą wysokie ceny energii elektrycznej. Efektem transformacji energetycznej jest więc nie tylko obniżenie emisji, ale także zmiana profilu zapotrzebowania na energię.

Biomasa i paliwa alternatywne. Czytaj za darmo w internecie!

Zdjęcie: Archiwum Magazynu Biomasa

Źródło: tvp.info, LinkedIn

Idź do oryginalnego materiału