Co jest przeszkodą dla wroga? „Na pewno nie marketingowe pokazówki”

4 godzin temu

Centrum Dziedzictwa i Sztuki „Silesia” w czwartek, 17 września stało się areną dyskusji wokół bezpieczeństwa rozumianego na wielu płaszczyznach.

IV Regionalny Kongres Bezpieczeństwa to spotkanie, które ma pokazać mieszkańcom, iż w województwie opolskim jest mnóstwo ekspertów wykonujących świetną robotę na rzecz ich bezpieczeństwa. Jego poczucie jest współcześnie niezwykle istotne – mówił marszałek Szymon Ogłaza.

Regionalny Kongres Bezpieczeństwa 2026. „Czasy są trudne i wymagające”

Kongres był spotkaniem różnych środowisk i ekspertów. – Dlatego wymieniamy się dziś wiedzą i doświadczeniami – dodał marszałek.

Hasłem tegorocznej debaty było „Budujemy odporność. Tworzymy przyszłość„. Pod lupę wzięto cztery tematy:

  • cyberbezpieczeństwo,
  • bezpieczeństwo na drogach,
  • przygotowanie samorządu do sytuacji kryzysowych,
  • bezpieczeństwo w biznesie.

Dyrektor Biura Bezpieczeństwa UMWO podkreślał, iż czwarty kongres poświęcony tematyce bezpieczeństwa jest największym tego typu wydarzeniem w regionie.

– Jako obywatele musimy być świadomi i zacząć dopuszczać do siebie tę myśl, iż czasy w których żyjemy są trudne i wymagające. Dlatego wymagają od nas przygotowania i wiedzy – wskazywał dr Bartosz Maziarz, szef Biura Bezpieczeństwa UMWO.

Przypomniał, iż pigułką rzetelnych informacji jest „Poradnik bezpieczeństwa” dostępny na stronie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

– Zapoznajmy się z nim, stosujmy do porad. Słuchajmy publicznych i wiarygodnych mediów. Sprawdzajmy informacje, by nie ulec dezinformacji – radził.

Regionalny Kongres Bezpieczeństwa 2026 zgromadził wielu ekspertów. Najszerzej dyskutowaną częścią wydarzenia było bez wątpienia wystąpienie Piotra Koniecznego, informatyka, youtubera i twórcy serwisu o bezpieczeństwie teleinformatycznym Niebezpiecznik.pl.

Ekspert zaprezentował i omówił szereg przykładów obecnych cyberataków na firmy i szeroko rozumiany biznes.

– Nasza firma, Niebezpiecznik.pl, codziennie włamuje się do polskich i zagranicznych spółek, wykradając z nich nie tylko dane, ale również pieniądze, czasem naruszając prywatność – mówił „O!Polskiej”. – Mimo to, my robimy to na zamówienie, i za zgodą zarządów, po to by znaleźć pewne błędy. Natomiast osoby z internetu chcą zaszkodzić, wykonać sabotaż, coś sparaliżować albo wykraść pieniądze i już ich nie oddać.

Klucz U2F – z nim dane będą bezpieczne

W odpowiedzi na prośbę o wskazanie najskuteczniejszego sposobu na ochronę naszych danych w sieci, Piotr Konieczny z miejsca wskazał obowiązkowe włączenie dwuetapowego uwierzytelnienia.

– Nie chodzi o kody wysyłane przez SMS czy kody generowane przez aplikacje, które trzeba podać podczas logowania – podkreślił. – Robimy to dzięki tzw. klucza U2F. To bardzo proste urządzenie, w branży bezpieczeństwa świetnie wyszło. Minusem jest koszt, od 70-100 zł.

Piotr Konieczny tłumaczył, iż wdrożenie tego rozwiązania – podpięcie jako drugi składnik uwierzytelnienia – uniemożliwi wyłudzenie danych w ataku phishingowym [oszuści podszywający się pod zaufane instytucje, np. banki, sklepy, firmy kurierskie – red.] hasła do serwisu.

– Z takim kluczem konta są świetnie zabezpieczone. To szczególnie ważne dla osób prowadzących biznes np. na Facebooku – przekonywał twórca serwisu Niebezpiecznik.pl.

Twórca portalu Niebezpiecznik.pl: „Wielu oszustów nie ma choćby komputera”

Piotr Konieczny opowiadał w Opolu jak może wyglądać przygotowany z największymi szczegółami deepfake wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Oszuści wykorzystują w tym celu różne narzędzia, by naśladować głos, mimikę czy sylwetkę „szefa”, który podczas np. wideo rozmowy zleca pracownikowi przelew 50 tys. zł celem opłacenia faktury czy wykonania przelewu koniecznego do realizacji jakiejś inwestycji.

Nawiązywał także do zalewających sieć nieprawdziwych nagrań i wypowiedzi. Ich bohaterami są znane postaci, m.in. politycy, sportowcy czy idole. W ten sposób hakerzy szerzą dezinformację z nastawieniem na osiągnięcie konkretnego efektu.

Było też szereg przykładów fałszywych domen internetowych, których praktycznie nie sposób odróżnić od prawdziwych. Czasem o oszustwie może przesądzać jedynie kropka lub znak nad jedną z liter adresu. W większości przypadków oko ludzkie potraktuje je jak zabrudzenie na ekranie monitora lub go nie zauważy w ogóle.

Konieczny odsłaniał również techniki budowania oszustw „na” DHL, inPost, popularne linie lotnicze, banki, operatorów komórkowych czy wyłudzenia pieniędzy przez podszywanie się pod członków rodziny czy pracowników banków.

Tłumaczył, iż o skuteczności takich ataków przesądzają dopracowane metody socjotechniki, którymi posługują się oszuści. Ich celem jest np. wzbudzenie strachu, wywołanie silnego stresu u ofiary i presji czasu. Skuteczna pozostaje niezmiennie obietnica szybkiego zarobku lub wygranej.

– Wielu z tych oszustów nie ma choćby komputera. Mają np. książkę telefoniczną, telefon i robią 300-400 rozmów dziennie, za co zarobek wynosi 15-20 tys. zł dziennie. Dla wielu osób to brzmi spoko, dlatego dopuszcza się tego typu przestępstw – mówił ekspert.

Piotr Konieczny opowiadał, iż branża obserwuje wzmożone próby ataków na giełdy i instytucje finansowe. – Kto zakładał ostatnio rachunek w banku, wie, iż trzeba się uwierzytelnić m.in. selfie. I tu wykorzystywane są specjalne modele, które nakładają twarz osoby, której skradziono tożsamość na aktora, który ma symulować uwierzytelnienie. Po to by założyć rachunek w jakiejś instytucji finansowej, później ten rachunek jest wykorzystywany – objaśniał.

Regionalny Kongres Bezpieczeństwa 2026. Czy samorządy są gotowe na kryzys?

Sporą częścią kongresu była dyskusja o reagowaniu na kryzys lokalnie. Wielokrotnie powracał wątek powodzi z 2024 czy niedawnej trąby powietrznej w Balcarzowicach (gmina Ujazd). Czy samorządowcy wyciągnęli lekcję z tych trudnych doświadczeń?

– Na powódź jeszcze jakoś można się przygotować, m.in. minimalizując jej skutki przez budowę większych wałów, zbiorników retencyjnych – mówił Hubert Ibrom, burmistrz Ujazdu. – Ale do trąby powietrznej nie. To zjawisko nawiedziło liczące zaledwie 200 mieszkańców Balcarzowice dwa razy w ciągu 18 lat, ostatni raz w maju tego roku. W takiej sytuacji to strażacy oraz wójt czy burmistrz często jako pierwsi są na miejscu. To włodarz musi skoordynować akcję i istotny jest tu aspekt społeczny. Mieszkańcy go znają i mają do niego zaufanie. A jeżeli nie, to źle o nim świadczy.

Burmistrz przypominał kulisy akcji ratunkowej, zabezpieczania mienia i sposobie informowania mieszkańców poprzez dwie konferencje prasowe każdego dnia: rano i pod koniec dnia.

– Ludzie muszą być dobrze poinformowani, nie można dopuścić do chaosu informacyjnego. W takich sytuacjach liczy się mądre zarządzanie swoimi kadrami: zarówno gminą, jak i szerszą koordynacją – mówił Ibrom. – Poszkodowany jest tu w centrum wydarzenia, on musi wiedzieć do kogo ma zadzwonić, na jaki numer, z kim rozmawiać, choćby w błahej sprawie. Wsparcie mentalne jest bardzo istotne, w grze są ogromne emocje – tłumaczył.

Bezpieczeństwo to procedury. Ale ćwiczone

Dr Bartosz Maziarz podkreślał znaczenie procedur. – Nie jestem przeciwnikiem tzw. segregatorów – mówił podkreślając, iż bezpieczeństwo to nie tylko praktyczne działania.

– Reguły muszą być strawne, porządkują działanie. Ale muszą być ćwiczone. Widzę światełko w tunelu, szczególnie po ostatnich wydarzeniach, które dotknęły Opolszczyznę. Wiele gmin, szczególnie, gdzie dotarł żywioł zaczęło porządkować swoje procedury kryzysowe. Oni wyciągają wnioski. Bo gdyby nie było procedur policja, wojsko, straż, ratownictwo – by nie działały – powiedział.

Regionalny Kongres Bezpieczeństwa 2026. Trzeba oddzielić marketing od praktyki

Dyrektor Biura Bezpieczeństwa UMWO skrytykował pokazy „pod dobre zdjęcia” na social media.

– Kolejny pokaz, tylko po to żeby wójt czy burmistrz dobrze wypadł na zdjęciach, bo przyjadą strażacy, policjanci czy WOT, to nie są ćwiczenia – podkreślał. – W Polsce mamy silne przywiązanie do pokazów, na których zawsze wszystko wychodzi. Lubimy to robić. A w czasie pokoju ćwiczeniami mamy się przygotowywać na czas kryzysu. To wtedy jest czas, miejsce i środki ku temu, by coś nam nie wyszło, po to by wiedzieć, co poprawić i czegoś się nauczyć.

Dodał, iż także w Opolskiem widać, jak marketing i polityka przenikają się – w złym znaczeniu. – Niestety marketing idzie czasem przed praktyką i bezpieczeństwem, także w niektórych naszych gminach – mówił Maziarz.

Z drugiej strony eksperci i samorządowcy podkreślali, iż kompaktowość Opolszczyzny w kontekście bezpieczeństwa jest zaletą.

– Wartością Opolskiego jest jego wielkość – mówił Bartosz Maziarz. – Jego kompaktowość powoduje, iż wszyscy się znamy. To ułatwia komunikację, szczególnie w czasie kryzysu – stwierdził.

Regionalny Kongres Bezpieczeństwa 2026. Najlepszą bronią jest świadome społeczeństwo

Ocenił, iż w tej chwili najmniej jesteśmy przygotowani na zagrożenia hybrydowe oraz te o charakterze wojennym i terrorystycznym.

– Po pierwsze jeszcze się nic nie stało. Choć w mojej opinii, to nie jest pytanie „czy”, tylko „kiedy” coś w końcu się stanie – stwierdził Maziarz.

– Niestety również świadomość społeczna rośnie wciąż zbyt wolno, choć w ostatnich latach wiele się zmieniło. Pamiętajmy jednak, iż żadna procedura, sprzęt i zdjęcie z super wozem strażackim nie zastąpią świadomego społeczeństwa. Ze świadomym społeczeństwem przeciwnikowi będzie o wiele trudniej z nami wygrać – podsumował.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału