Dawne ROD im. 23 lutego jest w fatalnym stanie. Budynki ledwo stoją, trawa ma problem z przebiciem się przez warstwę śmieci, a na sporej części terenu koczują osoby bezdomne oraz Romowie, przy czym ci ostatni stworzyli tam coś na wzór prowizorycznego osiedla. Liczne incydenty i naruszenia przepisów poskutkowały wzywaniem przez okolicznych mieszkańców straży miejskiej i policji, która niestety nic w tej sprawie nie poradziła. Wszystko za sprawą niejasnego statusu prawnego ziemi, znajdującej się w rękach prywatnych właścicieli, którym obecny stan rzeczy wydaje się nie przeszkadzać.
Ze względu na to, iż sprawa od dawna znajduje się w martwym punkcie, postanowił się nią zainteresować Radny Miasta Poznania, Marcin Ruta, wystosowując szereg zapytań skierowanych bezpośrednio do Prezydenta Miasta. Samorządowiec zauważa, iż aktualny stan prawny tej nieruchomości może budzić uzasadnione wątpliwości. Koczowisko ma być bowiem własnością prywatną, ale do władz miasta nie zgłoszono żadnych planów zagospodarowania. Pomimo tego jednak, w grudniu 2025 roku, Rada Miasta dopuściła w planie ogólnym możliwość wzniesienia budynków mieszkalnych. Radny stwierdza, iż ostateczne uporządkowanie kwestii własności jest niezbędne do rozstrzygnięcia tej sprawy, oraz zagwarantowania w okolicy stabilności i bezpieczeństwa.
Ruta podnosi też kwestię ewentualnego wykupu tej ziemi przez miasto, zastanawiając się, czy taka opcja była brana pod uwagę, oraz jakie czynniki wpłynęły na ewentualną rezygnację z tego pomysłu. Wiadomo, iż władze miasta podejmowały w przeszłości próby rozwiązania tego problemu poprzez zasiedzenie. Zainteresowanie jest zatem widoczne, czego nie można powiedzieć o efektach. Zasiedzenie jest bowiem procesem długotrwałym i nabycie nieruchomości tą drogą, zgodnie z at 172 kodeksu cywilnego, może trwać 2, lub choćby 3 dekady. W obliczu tak długiej drogi do przejęcia gruntu przez władze miasta, ewentualny wykup od obecnych właścicieli może się okazać bardziej adekwatnym rozwiązaniem, o ile oczywiście pozwoli na to budżet.
Zainteresowanie Radnego wzbudziły także koszty działań podejmowanych przez służby miejskie w sprawie koczowiska na przestrzeni ostatnich trzech lat. Zwrócił uwagę, iż na potrzeby zapewnienia bezpieczeństwa, wsparcia mieszkańców, oraz poprawy sytuacji prowadzone były liczne kontrole, oraz interwencje Policji i Straży Pożarnej. Oprócz tego, na obiekt dostarczano niezbędne artykuły i pomoce takie jak woda pitna, przenośne toalety, czy kontener na odpady. Pokazuje to, iż oprócz bycia źródłem zmartwień dla miasta, dawne ROD im. 23 lutego, stanowi też swoisty dren, przez który wyciekają środki z miejskiego budżetu, choć skuteczność przeprowadzonych działań stoi pod znakiem zapytania.
Uprzednie działania podjęte przez władze miasta przynoszą efekty w bardzo niespiesznym tempie, jednak powtarzające się skargi mieszkańców, oraz interpelacje radnych nie pozwalają odejść tej sprawie w zapomnienie.
Prezydent na razie nie udzielił odpowiedzi na pytania radnego.

2 godzin temu




![[FOTO] Pikieta pod bramą główną PG Silesia. Na miejscu był m.in. Robert Bąkiewicz](https://img.czecho.pl/2026/02/strajk_kwk_silesia_cbef.jpg)








