Ostatnie tony węgla z odkrywki Bełchatów zostaną wydobyte już w tym roku, a w pobliskim Polu Szczerców w optymistycznym wariancie za około 10-12 lat. Pierwszy blok Elektrowni Bełchatów przestanie produkować prąd już w 2030 roku, a ostatni sześć lat później. Tym samym w Bełchatowie, który wyrósł na węglu, kończy się pewna epoka. Koncern PGE GiEK chce otworzyć jednak kolejny rozdział i przejść płynnie z węgla do… atomu. Taki właśnie tytuł nosiła konferencja, której druga edycja odbyła się w Bełchatowie - „Od węgla do atomu. Bełchatów przyszłości”. Podczas wydarzenia poświęconego przyszłości regionu i kierunkom energetycznej transformacji kolejny raz przekonywano, iż to właśnie w okolicach Bełchatowa powinna stanąć druga w kraju elektrownia jądrowa. Górniczo-energetyczna stolica kraju o inwestycję rywalizuje z Koninem - to właśnie te dwie lokalizacje zostały wskazane jako preferowane w głównych założeniach Programu Polskiej Energetyki Jądrowej.
- Region bełchatowski ze swoim ogromnym potencjałem i infrastrukturą jest przez nas brany pod uwagę jako kluczowa druga lokalizacja na budowę elektrowni jądrowej w Polsce. Dla Ministerstwa Energii to naturalny krok, by w sposób bezpieczny i sprawiedliwy przeprowadzić tę ziemię przez proces transformacji od tradycyjnego węgla aż po nowoczesny atom – potwierdził Marian Zmarzły, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii.
https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/osrodek-widmo-w-woj-lodzkim-zapomniane-miejsce-wyglada-jak-posapokaliptyczne-miasteczko-foto/CwQ9iTvG2TjnOb4jFeltBełchatów ma swoje atuty. Czy to przechyli szalę?
Marcin Laskowski, wiceprezes ds. regulacji PGE Polskiej Grupy Energetycznej podkreślił, iż Bełchatów, który od dziesięcioleci pozostaje symbolem siły polskiej energetyki, dziś staje przed wyjątkową szansą na odegranie kluczowej roli w transformacji sektora, stając się „jednym z najważniejszym ośrodków budowy nowoczesnego, bezpiecznego i zeroemisyjnego miksu energetycznego Polski”.
- Potencjał lokalizacyjny, rozwinięta infrastruktura, doświadczona kadra oraz silne społeczne zrozumienie znaczenia energetyki sprawiają, iż Bełchatów jest naturalnym wyborem do realizacji drugiej elektrowni jądrowej w naszym kraju – powiedział Marcin Laskowski.
Paweł Gajda, dyrektor Departamentu Energii Jądrowej w Ministerstwie Energii potwierdził, iż energetyka jądrowa jest absolutnym filarem transformacji energetycznej Polski. Dodał, iż nasz kraj musi także zadbać o rozwój krajowego zaplecza eksperckiego, kadrowego i udział polskich firm w łańcuchu dostaw.
Uczestnicy konferencji, oprócz możliwości wysłuchania ciekawych paneli dyskusyjnych, mogli obejrzeć również specjalnie przygotowaną prezentację pt. „Transformacja energetyczna. Bełchatów jako naturalny partner dla energetyki jądrowej”. Prezes PGE GiEK – Jacek Kaczorowski po raz kolejny zwrócił uwagę na atuty Bełchatowa w wyścigu o atom. To gotowa infrastruktura przesyłowa z wyprowadzeniem mocy 5,5 GW, przygotowana kadra inżynieryjno-techniczna czy też zasoby wody. Podkreślił również położenie Bełchatowa w centrum kraju, co pomoże transporcie przy tak gigantycznej inwestycji.
- Bełchatów jest bardzo dobrze skomunikowany pod kątem budowy elektrowni jądrowej i sprawdzonej sieci komunikacyjnej. Spełnia wszystkie warunki pozwalające na to, aby spokojnie można było dostarczyć na prac budowy wszystkie wielkogabarytowe elementy. Przy istniejącej sieci i modernizacji linii kolejowej Piotrków-Wieluń przez Bełchatów i Rogowiec, będzie można również zabezpieczyć pełną logistykę w zakresie koniecznych dostaw, które trzeba będzie zrealizować dla potrzeb tego projektu – powiedział Jacek Kaczorowski.
Prezes PGE GiEK zaznaczył, iż poziom wyprowadzenia mocy 5,5 GW umożliwia postawienie wielkoskalowej elektrowni jądrowej o mocy 3-3,6 GW, a w drugim etapie budowę „małego atomu” czyli SMR-rów np. 6 modułów po 300 MW. Jak twierdzi, ten drugi projekt może być doskonałym uzupełnieniem dużej elektrowni jądrowej.
- Tutaj nie ma dylematu czy realizować wielkoskalowy projekt czy też modułowy w postaci SMR. W sytuacji, kiedy te fakty wreszcie zaistnieją, mamy prostą ścieżkę do transformacji od węgla do atomu – powiedział Jacek Kaczorowski.
https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/kopalnia-i-elektrownia/odkrycia-w-najwiekszej-kopalni-w-polsce-uderzona-lyzka-koparki/Qu5wUpGrzulnp8uwb2E8Ryzyko i "czarny scenariusz" są tuż za progiem
Szef koncernu zwrócił uwagę na problem społeczny, który najważniejszy jest dla mieszkańców i tysięcy pracowników. Dziś w kompleksie PGE koło Bełchatowa pracuje 10,5 tys. osób. Wygaszenie elektrowni i kopalni spowoduje likwidację tysięcy miejsc pracy. Ratunkiem, według prezesa, ma być budowa nowej elektrowni na atom, która byłaby impulsem gospodarczym dla regionu i dałaby szansę na przetrwanie wielu firmom. Według szacunków na placu budowy, w szczytowym momencie budowy elektrowni jądrowej, pracowałoby choćby do 11 tys. osób. Zdaniem prezesa Kaczorowskiego czasu w rozpoczęcie tego ambitnego projektu pozostało już coraz mniej, dlatego decyzja powinna być podjęta najpóźniej w przyszłym roku. Inaczej może spełnić się… czarny scenariusz.
- Ryzyko trwałej utraty miejsc pracy w sytuacji, kiedy tego projektu nie zrealizujemy, jest za progiem. Dzisiaj stoimy przed wyzwaniem, które przy istniejących obecnych atutach kompleksu, jest możliwym do przeprowadzenia, pod warunkiem, iż decyzji dotycząca lokacji drugiej elektrowni jądrowej zostanie podjęta bez zbędnej zwłoki, tak naprawdę w roku przyszłym – powiedział Jacek Kaczorowski.
Jak podkreślił, projekt budowy elektrowni jądrowej koło Bełchatowa pozwoli na sprawiedliwą transformację energetyczną regionu i utrzymanie bezpieczeństwa energetycznego kraju oraz konkurencyjności gospodarki.
- I to jest projekt, który jest dramatyczną potrzebą chwili – zakończył swoje emocjonalne wystąpienie prezes Kaczorowski.













![Pociąg retro w Ostrołęce! Tak się kiedyś jeździło! [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/retro.png)

