Wielka polityka i globalne problemy świata czy tysiące zamarzniętych psów w Polsce? Psów na łańcuchach. Ofiar weta prezydenta Nawrockiego. Mija miesiąc tęgich mrozów. W nocy temperatura spada do minus 15 st. C, a często i niżej. Ludziom jest zimno, a co dopiero mówić o psach przywiązanych krótkimi łańcuchami do nędznych bud. Obraz tego okrucieństwa wyrządzanego zwierzętom to niewyobrażalna groza. Wolontariusze, którzy próbują pomagać psom, słyszą w czasie interwencji, żeby sp… bo Nawrocki pozwolił na łańcuchy. Taki jest efekt cynicznych zagrywek otoczenia prezydenta. Za to, co zrobili, kara musi być równie dotkliwa jak to, co zrobili psom.
Zwykle nie piszę o redakcyjnej kuchni i dyskusjach o tym, jak dochodzimy do wyboru tematu, który jest później na okładce. Tym razem w zespole był wyraźny podział. Prawie wszystkie panie uważały, iż trzeba sobie dać spokój z polityką, gdy giną psy, a zima może jeszcze zwiększyć tragiczne żniwo. Część męska nie negowała celowości bicia na alarm, ale uważała, iż wystarczy, jeżeli damy tekst na ten temat w środku tygodnika. Efekt tych dyskusji widzicie.
A teraz o Trumpie. Tak to już jest na tym ziemskim padole, iż zawsze ktoś puka spod dna. Historia naszego gatunku pełna jest rozmaitych dziwolągów, które dorwały się do władzy i rujnowały wszystko, co tylko mogły. Od roku rola ta – przyznać trzeba, iż dość niespodziewanie – jest już obsadzona. Przez prezydenta USA. Donald Trump do zasad, na których opiera się ład po II wojnie światowej, wprowadził nowe reguły. A adekwatnie kompletny brak reguł. To tak, jakby drużynę piłkarską zawieźć na basen i kazać skakać z trampoliny. Sensu nie ma w tym żadnego. Ale jest show.
Czy to, co robi Trump, zaskakuje? Jego życiorys jest znany. To zawodowy oszust i kombinator. Swój majątek zbudował na przekrętach i bankructwach wielu kontrahentów, którym nie zapłacił za pracę. Na tej długiej liście jest też wielu Polaków wykiwanych przy budowie Trump Tower. Nie zapłacił i – dzięki prawnikom – wyszedł z opresji. Może prezydent Nawrocki upomni się o pieniądze swoich rodaków? To wtedy Trump nabrał przekonania, iż cwaniactwo i bezczelność mogą być trampoliną do jeszcze większych pieniędzy. I iż jak ktoś jest słabszy, to można go traktować z buta. A gdy ta rachuba zawodzi, zawsze można się wycofać. Właśnie to teraz robi jako prezydent USA. Tego się nauczył jako szemrany deweloper i to przeniósł do polityki. Na szczęście ta wąska specjalność, tego w gruncie rzeczy analfabety, przestaje mu dawać profity. Koniec z polityką obłaskawiania i nieustannych ustępstw. Niestety, nie wiemy, jak to się skończy.
Post Co by tu jeszcze popsuć? pojawił się poraz pierwszy w Przegląd.

20 godzin temu








