Cła Trumpa oczami Rosji. Media podkreślają tylko jedno zdanie

news.5v.pl 1 dzień temu

Główne rosyjskie agencje informacyjne odnotowały wprowadzenie ceł przez Donalda Trumpa. Ich uwaga skupiła się jednak nie na wpływie dla światowej gospodarki, ale na jednym zdaniu dotyczącym sytuacji w Stanach Zjednoczonych.

„Prezydent USA Donald Trump wprowadził stan wyjątkowy w kraju z powodu sytuacji gospodarczej i deficytu handlowego” – przekazała rosyjska agencja informacyjna agencja TASS. Jak dodano, tak napisano w dokumentacji rozpowszechnianej przez Biały Dom.

ZOBACZ: Światowe mocarstwo reaguje na cła. „Wojna handlowa nie ma zwycięzców”

W podobnym duchu informację o cłach przekazała prokremlowska agencja Ria Novosti. „Trump ogłosił stan wyjątkowy w Stanach Zjednoczonych z powodu nierównowagi handlowej” – przekazano.

Decyzja Donalda Trumpa ws. ceł. Biały Dom wydał oświadczenie

Tymczasem na oficjalnej stronie Białego Domu zamieszczono następującą informację o wprowadzonych przez USA taryfach: „Prezydent Donald J. Trump ogłosił, iż wymiana zagraniczny i praktyki gospodarcze spowodowały stan zagrożenia narodowego (national emergency – ang.), a jego zarządzenie spowodowało wprowadzenie odpowiednich ceł w celu wzmocnienia międzynarodowej pozycji gospodarczej Stanów Zjednoczonych i ochrony amerykańskich pracowników”.

Jak dodano „duże i utrzymujące się roczne deficyty w handlu towarami doprowadziły do wydrążenia bazy produkcyjnej USA, spowodowały brak motywacji do zwiększania zaawansowanych krajowych zdolności produkcyjnych oraz podważyły krytyczne łańcuchy dostaw”.

„Prezydent Trump powołuje się na swoje uprawnienia wynikające z ustawy o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych z 1977 r. (IEEPA), aby zająć się sytuacją nadzwyczajną w kraju spowodowaną dużym i utrzymującym się deficytem handlowym” – napisano w oświadczeniu administracji USA.

Stany Zjednoczone nakładają cła. „To nasza deklaracja niepodległości gospodarczej”

We wtorek Donald Trump ogłosił wprowadzenie ceł na towary z wszystkich państw, z którymi USA utrzymują stosunki handlowe. – To jeden z najważniejszych dni, moim zdaniem, w historii Ameryki. To nasza deklaracja niepodległości gospodarczej – mówił podczas ceremonii w Ogrodzie Różanym, zapowiadając po raz kolejny, iż dzień ten przejdzie do historii USA jako „dzień wyzwolenia”.

Trump, tuż przed podpisaniem rozporządzenia ws. wzajemnych ceł, przekonywał, iż jego decyzje ożywią narodową gospodarkę i obniżą ceny wielu towarów dla amerykańskich konsumentów, a kraj znowu stanie się bogaty. – Przez dziesięciolecia nasz kraj był rabowany, plądrowany, gwałcony. Plądrowany przez narody bliskie i dalekie, zarówno przyjaciół, jak i wrogów – stwierdził.

Zgodnie z rozporządzeniem, cła w wysokości 25 proc. nałożono na wszystkie importowane do Stanów Zjednoczonych samochody.

ZOBACZ: Unia Europejska reaguje na ruch Donalda Trumpa. „Kończymy odpowiedź”

Ponadto, Trump ogłosił, iż cła wzajemne będą wynosiły połowę łącznych stawek ceł i barier handlowych innych państw. W przypadku Chin taryfy będą wynosić 34 proc., Unii Europejskiej – 20 proc., a Japonii – 24 proc. Minimalna stawka celna dla wszystkich państw wyniesie 10 proc.

Według wyliczeń jego strategów, w wyniku ceł budżet USA ma wzbogacać się o 600 mld dol. rocznie. – Te taryfy zapewnią nam wzrost gospodarczy, jakiego jeszcze nie widzieliśmy, a obserwowanie go będzie czymś naprawdę wyjątkowym – ocenił podczas swojego wystąpienia Trump.

Czytaj więcej

Idź do oryginalnego materiału