- To będzie miało swoje konsekwencje - tak Grzegorz Schetyna skomentował wynik kandydatki Nowej Lewicy w wyborach na prezydenta Krakowa. Daria Gosek-Popiołek uzyskała mniej głosów od kontrkandydatki z Razem - Aleksandry Owcy. Według polityka KO rezultat ten może utrudnić Lewicy budowanie jednej listy przed wyborami do Sejmu. Mówił też, iż PiS przed drugą turą w Krakowie wesprze Łukasza Gibałę.
Cios dla Nowej Lewicy w Krakowie. Schetyna przestrzega: Będą konsekwencje

W pierwszej turze przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa Aleksandra Owca z Partii Razem uzyskała wyższy wynik od Darii Gosek-Popiołek z Nowej Lewicy. We wtorkowym "Punkcie widzenia Szubartowicza" Grzegorz Schetyna uznał ten wynik za symboliczny. - To utrudni Lewicy budowanie jednej listy przed wyborami parlamentarnymi. To będzie miało swoje konsekwencje - stwierdził polityk KO.
Wybory w Krakowie. Owca z lepszym wynikiem od Gosek-Popiołek
Do wyniku Gosek-Popiołek odniósł się tego samego dnia wicepremier i wiceprzewodniczący Nowej Lewicy Krzysztof Gawkowski. W "Gościu Wydarzeń" przyznał, iż jego partia liczyła w Krakowie na lepszy rezultat. - Wolałbym, żebyśmy mieli 6-10 proc. O to walczyliśmy. Pani Daria Gosek-Popiołek, posłanka, znakomicie pracowała. Naprawdę walczyła - powiedział w rozmowie z Magdą Sakowską.
ZOBACZ: Nowe działania prezydenta. Wicepremier: Zachowuje się jak niesforny przedszkolak
Gawkowski odniósł się także do słów Schetyny o utrudnionym budowaniu wspólnej listy przed wyborami parlamentarnymi. - Nie o wspólne listy idzie, tylko o to, jak mogą wyborcy wybierać programy - stwierdził, zapowiadając, iż Nowa Lewica chce przez najbliższy rok prezentować swoje osiągnięcia w rządzie m.in. w obszarach zdrowia, polityki społecznej, edukacji czy cyfryzacji.
Wicepremier pytany, czy Lewica zamierza w 2027 roku wystartować samodzielnie, odpowiedział twierdząco. Nie przewiduje również wspólnej listy z Razem. - Myślę, iż to zostało już przecięte. Tyle polityczek i polityków Razem, których szanuję, bo ich znam, powiedziało, iż startują sami, więc jak startują sami, to niech startują sami - powiedział.
WIDEO: Grzegorz Schetyna w "Punkcie widzenia Szubartowicza"

Gibała nie weźmie udziału w debatach. "Poważny sygnał dla Krakowian"
Grzegorz Schetyna odniósł się również do ustaleń Interii, według których Łukasz Gibała nie zamierza debatować przed drugą turą ze swoją rywalką Moniką Piątkowską.
ZOBACZ: "Trochę jak poligon doświadczalny". Łukasz Gibała o wyborach w Krakowie
- o ile ktoś unika debaty, to też dla mieszkańców Krakowa jest poważny sygnał. o ile jest debata jeden na jeden, o ile mogą sobie zadawać pytania, telewidzowie mogą zadawać pytania i zabiera im się taką możliwość, to jest poważny sygnał, iż ktoś (...) nie chce stanąć twarzą w twarz ze swoim oponentem, nie chce odpowiadać na pytania, może ma coś do ukrycia - mówił Schetyna.
Jak dodał, "jeżeli Gibała ucieka od takiej rozmowy, to strzela sobie bramkę samobójczą". Zdaniem Schetyny Prawo i Sprawiedliwość będzie w drugiej turze wspierać Gibałę niezależnie od jego wcześniejszej działalności i poglądów. - Nie ma znaczenia, iż jest gospodarczym liberałem, był u Palikota (w Ruchu Palikota – red.) i nie ma w żaden sposób prawicowych poglądów (...). Występuje przeciwko kandydatce Koalicji Obywatelskiej, więc trzeba go poprzeć - ocenił były lider PO, komentując postępowanie PiS.


1 godzina temu










