Ciąg dalszy problemów kandydata Konfederacji. Sprawę podpisów zbada prokuratura

1 godzina temu

Do krakowskiej prokuratury wpłynęły zawiadomienia o możliwych fałszerstwach na listach poparcia Mariana Banasia i Bartosza Bocheńczaka, niedoszłych kandydatów na prezydenta miasta. Nieprawidłowości miały polegać między innymi na podaniu danych osób zmarłych. Na listach obu kandydatów wskazano kilkadziesiąt takich przypadków.

Facebook/Bartosz Bocheńczak
Polityk Konfederacji Bartosz Bocheńczak podczas kampanii wyborczej w Krakowie

Do prokuratury wpłynęły dwa zawiadomienia od komisarza wyborczego w Krakowie. Dotyczą one nieprawidłowości, w tym fałszerstw, przy sporządzaniu list poparcia dwóch kandydatów na prezydenta miasta - byłego prezesa NIK Mariana Banasia i polityka Konfederacji Bartosza Bocheńczaka.

Wybory prezydenckie w Krakowie. Bocheńczak poza wyścigiem

Miejska Komisja Wyborcza nie dopuściła do wyborów Banasia i Bocheńczaka z powodu niewystarczającej liczby podpisów poparcia dla ich kandydatury. Do rejestracji potrzebne były trzy tysiące podpisów. Komitet wyborczy byłego prezesa NIK zebrał 2048 ważnych podpisów, natomiast 3611 było nieważnych. Z kolei komitet polityka Konfederacji zebrał 2745 ważnych podpisów, a 2289 było nieważnych.

"Nie będę snuł teorii spiskowych, szukał winnych ani przerzucał odpowiedzialności na kogokolwiek. Uważałem, iż złożenie niemal 5000 podpisów zapewni nam wystarczający margines bezpieczeństwa. Jak się okazało - pomyliłem się" - pisał Bocheńczak, odnosząc się do niepowodzenia w kwestii zbierania podpisów, przyznając, iż "ponosi za to pełną odpowiedzialność".

ZOBACZ: Porażka Konfederacji w Krakowie. Natychmiastowa reakcja Mentzena

Z kolei Sławomir Mentzen, jeden z liderów Konfederacji, stwierdził, iż "nie może nie wyciągnąć konsekwencji z tej kompromitacji". "Odwołuję Bartosza Bocheńczaka z funkcji prezesa okręgu krakowskiego, a także zawieszam wszystkie osoby pełniące funkcje w strukturach krakowskich, oraz przekazuję ich sprawy do Sądu Partyjnego, który ustali ich indywidualną odpowiedzialność za tę katastrofę" - przekazał za pośrednictwem platformy X.

Kraków. Listy poparcia Bocheńczaka i Banasia pod lupą prokuratury

- Prokuratura Rejonowa Kraków-Krowodrza zarejestrowała dwa zawiadomienia komisarza wyborczego dotyczące nieprawidłowości przy sporządzaniu list poparcia dla dwóch kandydatów na prezydenta miasta Krakowa, to jest pana Banasia i pana Bocheńczaka - powiedział w środę PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie Tomasz Waszczuk.

Jak dodał, komisarz w zawiadomieniach do prokuratury stwierdził, iż istnieją uzasadnione wątpliwości co do schematy dużej liczby podpisów na listach poparcia dwóch kandydatów. Nieprawidłowości miały polegać między innymi na podaniu danych osób zmarłych - chodzi o kilkadziesiąt takich przypadków na listach obu kandydatów.

Dane osób zmarłych i fałszowanie dokumentów? Prokuratura zbada listy Bocheńczaka i Banasia

Prokuratura będzie również badała sprawy pod kątem kodeksu karnego, to jest art. 248 paragraf 6 oraz art. 270 paragraf 1. Przepisy te dotyczą nadużyć przy sporządzaniu list z podpisami obywateli zgłaszających kandydatów, w tym wpisywania osób zmarłych (grozi kara do trzech lat więzienia) oraz fałszowaniu dokumentów (zagrożone karą do pięciu lat więzienia).

ZOBACZ: W Krakowie wszystko już jasne. Jest ostateczna lista kandydatów na prezydenta

Miejska Komisja Wyborcza zarejestrowała ośmioro kandydatów na prezydenta Krakowa. Są to: Michał Drewnicki (PiS), Łukasz Gibała (Kraków dla Mieszkańców), Daria Gosek-Popiołek (Lewica), Jan Hoffman (jeden z inicjatorów referendum odwołującego ostatniego prezydenta), Michał Klimek (Konfederacja Korony Polskiej), Aleksandra Owca (Razem), Monika Piątkowska (KWW Moniki Piątkowskiej Ponad Podziałami; poparcie KO i PSL), Sławomir Pietrzyk (Socjaldemokracja Polska).

Wybory prezydenta Krakowa odbędą się 27 września po tym, gdy w maju w referendum mieszkańcy odwołali z tej funkcji Aleksandra Miszalskiego.

WIDEO: Szef MON szczerze o raporcie szefa CIA. "Nie widziałem"
Idź do oryginalnego materiału