Chińska Państwowa Komisja Rozwoju i Reform ogłosiła dzisiaj podniesienie cen paliw, ograniczając jednak skalę podwyżki o połowę względem wycen rynkowych. Decyzja ma chronić gospodarkę przed skutkami skoku cen ropy, wywołanego wojną USA i Izraela z Iranem – informują media.
Od wtorku limity cen detalicznych benzyny wzrosną o 1160 juanów (ok. 168 USD) za tonę, a oleju napędowego – o 1115 juanów (ok. 161 USD).
Bez rządowej interwencji, wynikającej z obecnego mechanizmu wyceny, podwyżki wyniosłyby – odpowiednio – 2205 i 2120 juanów (odpowiednio 319 i 307 USD) za tonę.
Według wyliczeń państwowych mediów cena benzyny 92-oktanowej wzrośnie o 1,73 juana (ok. 0,25 dolara) na litrze, a oleju napędowego – o 1,87 juana (ok. 0,27 dolara). Oznacza to, iż popularna „92” przebije psychologiczną barierę 9 juanów (ok. 1,30 USD).
Rządowy dziennik „Global Times” zwraca uwagę, iż interwencja rządowa przełoży się dla kierowców na oszczędność na poziomie 40 – 50 juanów (ok. 6,5 USD) na 50-litrowym baku w stosunku do tego, co zapłaciliby bez osłony.
Reuters podkreśla, iż mimo tej interwencji podwyżki są rekordowe i wywindowały ceny do poziomów nienotowanych od inwazji Rosji na pełną skalę na Ukrainę w 2022 r.
Od niedzieli, po komunikatach od państwowego koncernu Sinopec, przed dystrybutorami zaczęły ustawiać się kolejki – wynika z wpisów na platformach społecznościowych.
Chiny pokrywają ok. 70 proc. swojego zapotrzebowania na ropę naftową z importu, przy czym ok. 45 proc. tego importu odbywa się przez cieśninę Ormuz – podaje hongkoński dziennik „South China Morning Post”.
APW, PAP

2 dni temu













