- Ten brak miłości do naszej frontmenki, pani Kloski, nie wynika z tego, iż Polska 2050 naprawdę ma jakieś merytoryczne zastrzeżenia do pracy pani minister, czy do programów, którymi się to ministerstwo zajmuje. To niestety wynika z tego, co wydarzyło się dwa miesiące temu. Mianowicie. Paulina Hennig-Kloska, razem z grupą 14 posłów, odeszła i stworzyła osobny klub parlamentarny, tym samym doprowadzając do rozłamu w Polsce 2050 - tak o relacjach z Polską 2050 mówiła w programie "Tłit" posłanka klubu Centrum Aleksandra Leo.