Chciał zostać prezydentem, rozpłynął się w powietrzu. Gdzie jest Flavio Bolsonaro?

1 godzina temu

Po przegranych wyborach prezydenckich i wszczęciu śledztwa w sprawie finansowania kampanii Flavio Bolsonaro wyjechał z Brazylii. Choć początkowo informowano, iż polityk udał się do USA, w tej chwili nie jest to już jasne. Urząd migracyjny Argentyny wskazał, iż 45-latek wyjechał do Ekwadoru.

PAP/EPA/ANDRE BORGES
Flavio Bolsonaro

We wtorek media informowały, iż były już kandydat na prezydenta Brazylii wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Tego samego dnia komunikat w sprawie wydał argentyński urząd migracyjny, który przekazał, iż wieczorem Flavio Bolsonaro przekroczył granicę z ich krajem.

Polityk miał pojawić się w Argentynie wraz z żoną i dwiema córkami. Później wszyscy czworo wsiedli do prywatnego samolotu, który skierował się do Guayaquil w zachodnim Ekwadorze. Maszyna miała zostać wysłana przez argentyńskiego przewoźnika Baires Fly S.A.

Gdzie jest Flavio Bolsonaro? Były kandydat na prezydenta rozpłynął się w powietrzu

BBC potwierdziło, iż samolot zgodny z opisem przedstawionym przez argentyńskie służby wyruszył w drogę do Guayaquil, gdzie odbył postój. Następnie jednak skierować miał się w stronę Stanów Zjednoczonych. Dziennikarze ustalili, iż celem lotu jest lotnisko Miami–Opa Locka Executive na Florydzie. Nie udało się jednak potwierdzić, czy na pokładzie maszyny faktycznie przebywa Bolsonaro z rodziną.

Warto podkreślić, iż we wtorek wysoki rangą urzędnik potwierdził mediom, iż jeżeli były kandydat na prezydenta Brazylii będzie chciał wraz z rodziną ubiegać się o wizy do Stanów Zjednoczonych, Departament Stanu USA wyda mu odpowiednie dokumenty.

ZOBACZ: Śledztwo w sprawie kampanii Bolsonaro. Unieważniono jego paszporty

Tego samego dnia o miejsce pobytu Bolsonaro pytany był również Donald Trump. Prezydent stwierdził jedynie, iż "słyszał", iż polityk był w Argentynie.

Śledczy zbadają finansowanie kampanii Bolsonaro

Przypomnijmy, iż w niedzielę Flavio Bolsonaro przegrał w drugiej turze wyborów prezydenckich w Brazylii z urzędującym Luizem Inácio Lula da Silvą. Dwa dni później Sąd Najwyższy nakazał wszczęcie śledztwa w sprawie podejrzeń o zagraniczne finansowanie kampanii kandydata.

Jak wynika z dokumentu sądowego, do którego dotarła AFP, śledztwo ma wyjaśnić "ewentualne pochodzenie, przepływ i przeznaczenie zagranicznych środków finansowych", a także możliwe przypadki ingerencji w proces wyborczy, w tym manipulowania treściami w mediach społecznościowych.

ZOBACZ: Chaos po wyborach prezydenckich w Brazylii. "Nie można uznać wyników"

Brazylijski dziennik "Folha de S.Paulo" poinformował, iż śledczy skoncentrują się m.in. na podejrzeniach dotyczących amerykańskiej organizacji Rockbridge Network, skupiającej konserwatywnych przedsiębiorców i inwestorów. Jej współzałożycielem jest wiceprezydent USA J.D. Vance.

Flavio Bolsonaro w cieniu podejrzeń. Kazano mu oddać paszporty, wyjechał z kraju

W odrębnej sprawie, dotyczącej podejrzeń o pranie pieniędzy, sędzia Sądu Najwyższego Alexandre de Moraes nakazał w poniedziałek Flaviowi Bolsonaro oddanie paszportów i zakazał mu opuszczania kraju. Polityk skrytykował tę decyzję, uznając ją za przejaw prześladowań politycznych.

ZOBACZ: Atmosfera strachu przerodziła się w świętowanie. W Belgradzie było "jak w sylwestra"

Partia Liberalna (PL) popierająca konserwatystę, który w niedzielę przegrał w drugiej turze wyborów prezydenckich w Brazylii, oficjalnie uznała wynik głosowania.

W oświadczeniu wydanym w poniedziałek wieczorem napisano, iż ugrupowanie Valdemara Costy Neto "uznaje wynik wyborów prezydenckich ogłoszony przez Najwyższy Sąd Wyborczy (TSE)". Podkreślono, iż PL będzie dążyć do wyjaśnienia wszelkich wątpliwości, które pojawiły się podczas drugiej tury głosowania.

Źródło: BBC

WIDEO: "Atmosfera, jak w sylwestra". Relacja z Belgradu po wynikach wyborów w Serbii
Idź do oryginalnego materiału