- Moim preferowanym rozwiązaniem zawsze było zajęcie wyspy Chark. Takie rozwiązanie wolałbym najbardziej. Nie wiem jednak, czy Ameryka ma do tego dość determinacji - powiedział Donald Trump w wywiadzie dla Fox News. Wyspa ta, leżąca w północnej części Zatoki Perskiej, pełni rolę głównego terminalu eksportowego ropy naftowej Iranu.
Chce przejąć naftowe serce Iranu. Donald Trump wskazał na istotną wyspę

Mierząca 25 kilometrów kwadratowych wyspa Chark, oddalona od irańskiego wybrzeża o ok. 25 km, to najważniejszy węzeł eksportowy tego kraju, przez który przechodzi 90 proc. irańskiej ropy naftowej. Większość linii brzegowej jest tak płytka, iż nie mogą tam dotrzeć supertankowce, dlatego Irańczycy przepompowują niemal całą swoją produkcję ropy naftowej podwodnymi rurociągami właśnie na Chark.
Amerykański prezydent stwierdził, iż jego ambicją jest przejęcie tej wyspy. - Moim preferowanym rozwiązaniem zawsze było zajęcie Chark. Takie rozwiązanie wolałbym najbardziej. Nie wiem jednak, czy Ameryka ma do tego dość determinacji - powiedział w programie "Fox & Friends".
ZOBACZ: Kolejna seria ataków na Iran. Natychmiastowa odpowiedź Teheranu
Tuż przed zawarciem zawieszenia broni w wojnie między USA a Iranem, które weszło w życie 8 kwietna, amerykańskie siły dokonały ataku na wyspę Chark. Wcześniej media informowały, iż Trump rozważa jej zajęcie, co miałoby zmusić władze w Teheranie do ustępstw.
"Większe, potężniejsze". Trump zapowiada kolejne bombardowanie Iranu
Donald Trump w czwartkowym wywiadzie odniósł się także do serii amerykańskich uderzeń na cele wojskowe w Iranie, które zostały przeprowadzone w nocy z środy na czwartek. Jak zadeklarował, wojska USA zaatakują także w najbliższą noc. - Dziś w nocy będzie więcej bombardowań. Będą większe, potężniejsze - powiedział, dodając, iż wolałby nie atakować mostów i elektrowni.
Wyraził on również frustrację z powodu nieustępliwości Iranu. - Tak naprawdę są już podporządkowani. Po prostu jeszcze o tym nie wiedzą - ocenił.
ZOBACZ: Izrael sprzeciwił się Trumpowi. Pierwszy atak na Iran od zawieszenia broni
Gotowość do kolejnego uderzenia na cele w Iranie Trump potwierdził również we wpisie na platformie Truth Social. Jak zapowiedział, USA "będą dziś wieczorem bardzo mocno uderzać w Iran". Ocenił on przy tym, iż "marynarka wojenna, siły powietrzne, systemy radarowe, przeciwlotnicze i wszelkie inne elementy obrony, wraz z większością potencjału ofensywnego" tego kraju "zostały całkowicie zniszczone".
"W pewnym momencie w niedalekiej przyszłości zajmiemy wyspę Chark oraz inne punkty infrastruktury naftowej i przejmujemy całkowitą kontrolę nad ich rynkami ropy i gazu - podobnie jak to zrobiliśmy w przypadku Wenezueli, co świetnie się sprawdza zarówno dla Wenezueli, jak i dla Stanów Zjednoczonych Ameryki" - zadeklarował.

2 godzin temu






