Transformacja energetyczna dla Bełchatowa oznacza w praktyce stopniowe wygaszanie Elektrowni Bełchatów, której pierwszy blok zostanie wyłączony już za cztery lata, a ostatni w 2036 roku. Zmniejszane wydobycie zmniejszane będzie w Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów. W tym roku ostatnie tony węgla zaplanowano do wydobycia w Polu Bełchatów, odkrywka Szczerców zgodnie z koncesją ma działać do 2038 roku, jednak koparki mogą przestać tam pracować nieco wcześniej. Z takim obrotem spraw nie chcą pogodzić się górnicy i energetycy. Dla wielu decyzja o wygaszeniu kompleksu jest podjęta zbyt pochopnie. Wciąż wielu zwolenników ma pomysł uruchomienia nowej odkrywki, z której można byłoby wydobywać kolejne miliony ton węgla i tym samym „przedłużyć życie” Elektrowni Bełchatów. W regionie Złoczewa, który jest oddalony od elektrowni o kilkadziesiąt kilometrów dostępne jest kilkaset milionów ton węgla.
Nowa odkrywka i Elektrownia Bełchatów do 2050 roku?
W ostatnim czasie z postulatem powrotu do realizacji projektu odkrywki „Złoczew” wystąpiły Polskie Lobby Przemysłowe im. Eugeniusza Kwiatkowskiego oraz Wolny Związek Zawodowy „Sierpień 80” w KWB Bełchatów, które zwróciły się z apelem w tej sprawie do Prezydenta RP – Karola Nawrockiego i Premiera Donalda Tuska. W piśmie zaznaczono, iż postulaty uruchomienia Złoczewa wynikają m.in. z głębokich zmian geopolitycznych w świecie wpływających na możliwości zapewnienia Polsce nieprzerwanych dostaw nośników energii z maksymalnym uwzględnieniem suwerenności energetycznej. Autorzy postulatów przekonują, iż w celu zapewnienia Polsce bezpieczeństwa energetycznego i taniej energii elektrycznej, należy odstąpić od systemu ETS, a jednocześnie „jak najszybciej przywrócić sprawność zamykanych jednostek węglowych”, a zwłaszcza tych, które mają jeszcze „znaczne zasoby”.
Jak zaznaczono, szczególnie dotyczy to węgla brunatnego, którego wydobycie utrzymują m.in. Niemcy czy Chiny. Przypomniano również, iż w elektrowniach PGE GiEK przeprowadzono wielomiliardowe inwestycje, dostosowując jednostki do narzuconej przez UE konkluzji BAT i instalując najnowocześniejsze urządzenia służące do oczyszczania spalin m.in. z pyłów, siarki czy metali ciężkich. Przypomniano, iż pomimo tak wielkich inwestycji PGE GiEK wciąż musi płacić ogromne kwoty za emisję CO. Rocznie w przypadku całej Grupy PGE jest to około 20 miliardów złotych. Związkowcy i Polskie Lobby Przemysłowe argumentowali, iż złoże Złoczew, które położone jest w południowo-zachodniej części woj. łódzkiego w odległości ok. 50 km w linii prostej na północny-zachód od Kopalni i Elektrowni Bełchatów, może w znaczący sposób wydłużyć eksploatację kompleksu w Bełchatowie choćby do 2050 roku i zapewnić stabilność w systemie energetycznym.
- Należy jak najszybciej w trybie pilny powtórnie wystąpić o wydanie koncesji na wydobycie kopalni i eksploatację złoża „Złoczew”, co skutecznie umożliwi wypracowanie ostatecznej decyzji w zakresie terminów rozpoczęcia poszczególnych etapów inwestycji i przygotowania złoża do eksploatacji – przekonują autorzy pisma.
Przypomnijmy, iż we wrześniu 2021 roku Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała postanowienie, w którym uchylono decyzję środowiskową dla budowy kopalni w Złoczewie. Fundacja Greenpeace zaskarżyła bowiem decyzję RDOŚ z 2018 roku, wskazując, iż inwestycja spowoduje wysuszenie regionu i duże straty w rolnictwie. Inwestycja wiązałaby się z koniecznością przesiedlenia ponad 3000 mieszkańców i likwidacją 33 wsi. Z taką decyzją nie mogli pogodzić się górnicy, którzy wielokrotnie protestowali na wiecach w Warszawie. Nie przyniosło to jednak skutku. W listopadzie 2021 roku spółka PGE GiEK przekazała, iż nie będzie odwoływała się od rozstrzygnięcia GDOŚ unieważniającego decyzję środowiskową dla odkrywki Złoczew. Oznaczało to w praktyce koniec wieloletniej batalii o budowę kopalni. Do ewentualnego odwołania się od decyzji GDOŚ negatywnie odniosło się również Centrum Korporacyjne PGE, rekomendując zaniechanie jakichkolwiek dalszych działań związanych z uzyskaniem koncesji.
Resort prosi o opinię PGE i odpowiada
Dziś temat Złoczewa ponownie powraca za sprawią posutlatów Polskie Lobby Przemysłowego i związkowców. W ostatnich dniach do sprawy odniosło się Ministerstwo Aktywów Państwowych, które wcześniej wystąpiło do PGE o szczegółowe informacje w tej sprawie.
- Projekt zagospodarowania złoża „Złoczew” był przez wiele lat przedmiotem analiz oraz postępowań administracyjnych. Zgodnie z informacjami przedłożonymi przez Spółkę, dotychczasowy przebieg sprawy pokazał bardzo wysoką złożoność tego procesu oraz istotne ryzyka formalnoprawne, środowiskowe, planistyczne i ekonomiczne – przekazał resort.
Zaznaczono też, iż w latach 2022-2023 kierunek strategiczny Grupy PGE został jednoznacznie przesunięty w stronę transformacji energetycznej, rozwoju odnawialnych źródeł energii (OZE), sieci, magazynów energii. Przypomniano również, iż wydobycie w Polu Szczerców planowane jest do 2038 roku i „biorąc długoterminowe plany produkcji” w jednostkach bełchatowskiej elektrowni i w tej chwili dostępna „baza zasobowa” pozostaje podstawą planowania pracy kompleksu „w perspektywie obowiązujących decyzji koncesyjnych”. Jak podkreślono, ogólną zasadą funkcjonowania kompleksów energetycznych opartych na węglu brunatnym jest „możliwe bliskie powiązanie lokalizacji kopalni i jednostek wytwórczych”.
- Wynika to z adekwatności węgla brunatnego utrudniających transport na dużego odległości oraz znaczenia kosztów transportu dla ekonomiki całego łańcucha wydobywczo-wytwórczego. Zgodnie z informacjami przedłożonymi przez Spółkę uruchomienie odkrywki w Złoczewie wymagałoby zatem rozwiązania kwestii transportu węgla do Elektrowni Bełchatów, co generowałoby dodatkowe, istotne koszty – czytamy w piśmie Ministerstwa Aktywów Państwowych. – Alternatywnie z perspektywy modelu funkcjonowania kompleksu opartego na węglu brunatnym, rozwiązaniem ograniczającym koszty logistyczne, byłoby planowanie jednostek wytwórczych w bezpośrednim sąsiedztwie złoża. W obecnych uwarunkowaniach, regulacyjnych i strategicznych taki wariant nie znajduje jednak uzasadnienia ekonomicznego.
Ministerstwo odniosło się do postulatu ponownego ubiegania się o koncesję dla odkrywki Złoczew. GK PGE wskazała, iż formalnie byłoby to możliwe jedynie po ponownym przeprowadzeniu wieloetapowej ścieżki przygotowawczej, obejmującej aktualizację dokumentacji geologicznej, środowiskowej, planistycznej i ekonomicznej oraz uzyskanie wymaganych decyzji administracyjnych. Jak zaznaczono, prezes uzyskania koncesji jest skomplikowany i długotrwały, wymagałby m.in. uzyskania decyzji środowiskowej, wymagającej opracowania raportu oddziaływania na środowisko, z aktywnym udziałem społeczeństwa i organizacji ekologicznych. Według ministerstwa te wszystkie procedury to okres co najmniej kilkunastoletni do czasu wydobycia pierwszych ton węgla z nowej odkrywki.
- Okres ten nie koresponduje z założeniami dotyczącymi horyzontu pracy i wyłączeń poszczególnych jednostek wytwórczych Elektrowni Bełchatów – przekazało ministerstwo.
Jak zaznaczono, dotychczasowe analizy prowadzone przez PGE wskazywały na brak ekonomicznej zasadności dla budowy odkrywki Złoczew.
- Złoże zalega na znacznej głębokości, w trudnych warunkach geologiczno-górniczych, z dużą ilością skał trudno urabialnych. Elementy te w istotny sposób zwiększają jednostkowy koszt eksploatacji w przeliczeniu na 1 GJ energii chemicznej zawartej w paliwie – przekazało ministerstwo.
PGE o "potencjale wydobywcznym" kopalni
Spółka PGE podkreśliła, iż posiadany „potencjał wydobywczy Kopalni Bełchatów”, ze względu na stopień „wyeksploatowania istniejących pól oraz uwarunkowania techniczne, w tym stopień technicznego zużycia maszyn podstawowych” nie może stanowić wystarczającej podstawy funkcjonowania nowego pola wydobywczego.
- Biorąc pod uwagę powyższe, a także stopień zaawansowania rozwoju projektów niskoemisyjnych w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym, inwestycja w odkrywkę „Złoczew” nie znajduje w tej chwili uzasadnienia ekonomicznego, technicznego ani strategicznego. W obecnych uwarunkowaniach produkcja energii elektrycznej wytwarzanej na bazie węgla brunatnego wydobywanego w odkrywce Złoczew byłaby trwale nierentowna – przekazało Ministerstwo Aktywów Państwowych.
Podkreślono też, iż wydobycie węgla i jego energetyczne wykorzystanie nie mogłoby praktycznie opierać się na obecnych zasobach technicznych bełchatowskiej kopalni i elektrowni, ze względu na „stopień technicznego zużycia majątku obu podmiotów”.
- Odległość Elektrowni Bełchatów od ewentualnej przyszłej odkrywki oraz związane z nią problemy logistyczne i koszty transportu paliwa powinny skłaniać – w mało prawdopodobnym przypadku przezwyciężenia wszystkich pozostałych, powyżej opisanych przeszkód – do analizy możliwości budowy nowej elektrowni w bezpośredniej bliskości złóż węgla co, jak wskazano powyżej, również nie znalazło uzasadnienia ekonomicznego ani strategicznego w przeprowadzonych analizach – poinformowało ministerstwo.
Jak zaznaczono, Grupa Kapitałowa PGE nie planuje w tej chwili powrotu do realizacji projektu Odkrywki „Złoczew”, ani ponownego ubiegania się o koncesję wydobywczą dla tego złoża.









![Nabrzeże Narwi w Ostrołęce przechodzi spektakularną metamorfozę. Zobacz, jak zmienia się to miejsce! [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/720038853_2192351488252529_7958895483423006364_n.jpg)

