Chcą odwołać wójta i radę. Rusza zbieranie podpisów pod referendum

1 godzina temu

W poniedziałek, 19 października, do komisarza wyborczego w Kaliszu oraz do wójta gminy Kotlin Pawła Wyremblewskiego trafiło oficjalne powiadomienie o inicjatywie referendalnej. Pomysłodawcami przedterminowego odwołania władz gminy jest pięcioosobowa grupa mieszkańców, w skład której wchodzi m.in. sołtys Kotlina, Marek Dekert.

Lista zarzutów do wójta i rady

Inicjatorzy referendum tłumaczą swoją decyzję utratą zaufania do sposobu zarządzania gminą przez obecnego wójta oraz brakiem niezależności rady gminy Kotlin.

Wśród kluczowych zarzutów kierowanych pod adresem wójta Pawła Wyremblewskiego znalazły się m.in.: nawracające problemy z jakością wody w gminnej sieci, niewystarczające działania w sprawie uciążliwości zapachowych generowanych przez fermę w Twardowie, a także niewystarczający dialog z mieszkańcami wokół planowanej budowy biogazowni w Woli Książęcej. Krytyka dotyczy również wzrostu opłat za śmieci, aktywności wójta w mediach społecznościowych oraz sposobu załatwiania indywidulanych spraw mieszkańców przez urząd gminy Kotlin.

Dostaje się także samorządowcom zasiadającym w radzie. Zdaniem inicjatorów akcji rada gminy Kotlin zatraciła swoją samodzielność. Zastrzeżenia w tym zakresie dotyczą m.in. samodzielności rady w ocenie strategicznych decyzji podejmowanych przez wójta, aktywności kontrolnej w sprawach bezpieczeństwa wodnego, uciążliwości zapachowych, gospodarki komunalnej oraz planowanej zmiany statusu Kotlina z wsi na miasto.

60 dni na zebranie podpisów

O złożeniu pism komisarz wyborczy i wójt zostali poinformowani w poniedziałek, 19 października. Od tego momentu grupa mieszkańców ma 60 dni na zebranie wymaganej ustawowo liczby podpisów poparcia (co najmniej 10% uprawnionych do głosowania) pod wnioskiem o przeprowadzenie głosowania.

Jeśli inicjatorom uda się zebrać odpowiednie poparcie, mieszkańcy gminy Kotlin pójdą do urn, by zdecydować, czy wójt Paweł Wyremblewski oraz obecna rada pożegnają się ze swoimi stanowiskami przed końcem kadencji.

Będziemy wracać do sprawy.

Idź do oryginalnego materiału