Ceuta: policja użyła pałek i gumowych kul podczas przenoszenia migrantów

dzienniknarodowy.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Ceuta: policja użyła pałek i gumowych kul podczas przenoszenia migrantów


W piątek policja w Ceucie użyła pałek i wystrzeliła w powietrze gumowe kule podczas przenoszenia migrantów z plaż do tymczasowych obiektów. W hiszpańskiej enklawie przez cały czas brakuje miejsc dla tysięcy osób. To kolejny dowód, iż niekontrolowana presja migracyjna gwałtownie przerasta możliwości lokalnych władz i służb.

Interwencja podczas przenoszenia migrantów

Piątkowa operacja miała przenieść migrantów przebywających na plażach Ceuty do tymczasowych obiektów. Jak podały WP Wiadomości, podczas akcji interweniowała policja. Funkcjonariusze użyli pałek oraz wystrzelili w powietrze gumowe kule.

Źródło nie podaje informacji o liczbie osób poszkodowanych ani zatrzymanych. Nie ma więc podstaw, by takie dane dopowiadać. Pewne jest natomiast, iż miejsc noclegowych wciąż brakuje dla tysięcy ludzi. Wcześniejsze informacje o pełnym ośrodku i zaangażowaniu 240 funkcjonariuszy pokazują, iż obecna interwencja nie jest oderwanym incydentem, ale kolejną odsłoną narastającego kryzysu.

Ceuta płaci za brak skutecznej kontroli granicy

Ceuta jest hiszpańską enklawą w Afryce Północnej. Gdy duża liczba ludzi dociera na niewielki obszar, odpowiedzialność spada najpierw na mieszkańców, policjantów, ratowników i miejscową administrację. To oni muszą zapewnić porządek, bezpieczeństwo oraz podstawowe warunki pobytu, choć skala presji przekracza lokalne możliwości.

W takich warunkach kryzys humanitarny i kryzys bezpieczeństwa zaczynają się wzajemnie napędzać. Godność migrantów wymaga zapewnienia im podstawowej ochrony. Godność i bezpieczeństwo mieszkańców wymagają z kolei sprawnej kontroli granicy oraz jasnych reguł działania państwa. Jednego obowiązku nie wolno używać jako wymówki do porzucenia drugiego.

Ceuta już wcześniej mierzyła się z powrotem tysięcy migrantów na plaże. o ile państwo reaguje dopiero wtedy, gdy prowizoryczne miejsca są przepełnione, a napięcie wymusza użycie środków przymusu, to znaczy, iż zawiodło na wcześniejszym etapie. Samo przenoszenie ludzi z jednego punktu do drugiego nie zastąpi polityki granicznej.

Nie jest też rozwiązaniem trwałe zamienianie przestrzeni publicznej w prowizoryczne zaplecze pobytowe. Państwo ma obowiązek przewidywać skutki presji, a nie spychać je na samorząd i służby pierwszej linii. Każdy dzień zwłoki podnosi ryzyko napięć, utrudnia udzielenie pomocy i osłabia zaufanie obywateli do instytucji.

Lekcja dla Polski i Europy

Dla Polski stawka jest konkretna. Każda granica zewnętrzna Europy, której nie da się skutecznie chronić, zwiększa presję na pozostałe państwa i otwiera drogę do przerzucania kosztów decyzji na całe społeczeństwa. Rachunek pojawia się w wydatkach publicznych, przeciążeniu służb i spadku poczucia bezpieczeństwa.

Polska nie powinna przyjmować modelu, w którym brak kontroli na wejściu kończy się przymusowym zarządzaniem chaosem wewnątrz kraju. Potrzebne są szczelne granice, szybkie procedury i odpowiedzialność władz za skutki własnych decyzji. Ochrona człowieka oraz ochrona wspólnoty państwowej muszą iść razem. Ceuta pokazuje cenę sytuacji, w której polityka zaczyna działać dopiero po wybuchu kryzysu.

Źródło: WP Wiadomości.

Źródło: WP Wiadomości

Idź do oryginalnego materiału