Ceuta pod presją. Tysiące osób przekroczyły granicę, co najmniej 18 zginęło

dzienniknarodowy.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Ceuta pod presją. Tysiące osób przekroczyły granicę, co najmniej 18 zginęło


Tysiące migrantów przedostały się z Maroka do hiszpańskiej Ceuty, płynąc morzem i obchodząc falochron graniczny. Co najmniej 18 osób zginęło podczas prób dotarcia do miasta, a władze Hiszpanii skierowały na miejsce wojsko. Kryzys pokazuje, jak gwałtownie niestrzeżona granica może stać się problemem humanitarnym i zagrożeniem dla bezpieczeństwa całego państwa.

Granica przestała działać

W czwartek 30 lipca w ciągu kilku godzin tysiące osób dostały się do Ceuty z terytorium Maroka. Część płynęła wzdłuż wybrzeża, inni przekraczali granicę w rejonie falochronu. Według Associated Press co najmniej 18 migrantów zginęło podczas prób dotarcia do hiszpańskiej enklawy. Każda z tych śmierci jest tragedią i dowodem, iż chaos na granicy uderza najpierw w ludzi podejmujących niebezpieczną drogę.

Hiszpańskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie podało jeszcze ostatecznej liczby osób, które przedostały się do miasta. Skala napływu była jednak wystarczająco duża, by władze skierowały wojsko do wsparcia Guardia Civil. Premier Pedro Sánchez zapowiedział wizytę w Ceucie wraz z ministrem spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaską. To już nie jest zwykłe wyzwanie dla lokalnych służb. To kryzys państwowy.

Miasto nie było gotowe

Ceuta ma ograniczoną powierzchnię i możliwości przyjęcia tak dużej liczby ludzi w tak krótkim czasie. Ośrodek tymczasowego pobytu CETI został przeciążony, a migranci nocowali w parkach, na chodnikach i przy drogach. Lokalni przedstawiciele służb mówili o poważnym kryzysie humanitarnym. Materiał WP Wiadomości wskazuje również, iż część przedsiębiorców zamknęła lokale, gdy sytuacja na ulicach wymknęła się spod kontroli.

Brak miejsc, żywności i sprawnej rejestracji tworzy zagrożenie zarówno dla mieszkańców, jak i dla samych przybyszów. W takim tłumie łatwo tracą kontrolę służby medyczne, porządkowe oraz urzędy odpowiedzialne za ustalanie tożsamości. Władze mają obowiązek ratować życie, rozpatrywać przypadki zgodnie z prawem i jednocześnie strzec granicy. Jedno nie może służyć za wymówkę do zaniechania drugiego.

W piątek część migrantów zaczęła wracać do Maroka przez ten sam rejon granicy. Nie zmienia to zasadniczej oceny sytuacji. Państwo, które reaguje dopiero po masowym przekroczeniu granicy, ponosi znacznie wyższe koszty niż państwo zdolne wcześniej zatrzymać niekontrolowany ruch i uruchomić legalne procedury.

Maroko i europejska zależność

Ceuta jest terytorium Hiszpanii położonym w Afryce Północnej. Jej granica z Marokiem jest zarazem zewnętrzną granicą Unii Europejskiej. To miejsce od lat pozostaje punktem presji migracyjnej oraz napięć między Madrytem a Rabatem. Obecny kryzys jest największym tego rodzaju zdarzeniem od maja 2021 roku. Wtedy Parlament Europejski potępił wykorzystywanie kontroli granicznej i migracji jako narzędzia nacisku politycznego na państwo członkowskie.

Dziś potrzebne jest ostrożne ustalenie, dlaczego zabezpieczenia ponownie okazały się niewystarczające. Nie wolno bez dowodów przesądzać intencji władz Maroka. Wolno i trzeba natomiast pytać, czy Europa nie uzależniła ochrony własnej granicy od dobrej woli państwa trzeciego. o ile odpowiedź brzmi tak, mamy do czynienia z poważnym błędem strategicznym.

Lekcja dla Polski

Ceuta pokazuje cenę polityki, która myli humanitaryzm z bezradnością. Godność człowieka wymaga ratowania osób znajdujących się w niebezpieczeństwie. Odpowiedzialność państwa wymaga kontroli, rejestracji, skutecznej ochrony granicy oraz jasnych zasad powrotu osób, które nie mają prawa pobytu. Bez tego rośnie przemyt ludzi, mnożą się śmiertelne przeprawy, a koszty ponoszą lokalne wspólnoty.

Dla Polski stawka jest czytelna. Nasza granica również może stać się narzędziem presji zewnętrznej. Nie możemy oddać Brukseli prawa do narzucania rozwiązań, które przenoszą skutki cudzych zaniedbań na polskie miasta, służby i podatników. kooperacja europejska ma sens wtedy, gdy wzmacnia granice państw narodowych, a nie rozmywa odpowiedzialność.

Tragedia w Ceucie powinna skłonić Europę do twardego realizmu. Szczelna granica, sprawne procedury i pomoc udzielana bez tworzenia zachęty do kolejnych śmiertelnych przepraw służą bezpieczeństwu mieszkańców oraz godności migrantów. Państwo musi odzyskać inicjatywę, zanim chaos znów zacznie dyktować warunki.

Źródło: WP Wiadomości

Idź do oryginalnego materiału