Zakrojona na szeroką skalę operacja militarna przeciwko reżimowi ajatollahów w Iranie przynosi już pierwsze konsekwencje. Dla opinii publicznej najbardziej widoczny jest wzrost cen ropy, który gwałtownie przekłada się na podwyżki na stacjach benzynowych. To jednak tylko jeden ze skutków ubocznych konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Wojna to po pierwsze śmierć ludzi. Drugim, co zauważamy, jest oczywiście niszczenie mienia. Nie należy zapominać, iż współczesne konflikty militarne niosą za sobą także wielkie szkody środowiskowe.
Wojna obciąża również przyrodę
Nawet jeżeli my tego bezpośrednio nie odczujemy, bo konflikt toczy się tysiące kilometrów od naszych granic, ucierpią inni. To, co od kilku dni dzieje się na Bliskim Wschodzie, jest kolejnym przykładem, jak współczesna wojna wpływa na przyrodę – a pośrednio także na ludzi. Dzisiejsze konflikty wyglądają zupełnie inaczej niż przed wiekami. Zamiast koni mamy ważące 70 ton czołgi, zamiast łuków i mieczy – karabiny maszynowe i wyrzutnie rakiet. Zamiast machin oblężniczych – rakiety balistyczne i drony. Wszystko to zawiera materiały i substancje szkodliwe dla środowiska.
Przykładów tzw. ekobójstwa, czyli zbrodni przeciwko środowisku naturalnemu, jest w ostatnich latach wiele. Jednym z nich była inwazja Iraku na Kuwejt na początku lat 90. XX wieku. Podpalenie kuwejckich szybów naftowych przez wojska Saddama Husajna doprowadziło do jednej z największych katastrof ekologicznych XX wieku. Skażeniu uległo około 550 km wybrzeża.
Inwazja Rosji na Ukrainę to kolejny przykład konfliktu, w wyniku którego ucierpiała przyroda, co szkodzi także ludziom. Jedna trzecia powierzchni Ukrainy jest dziś zagrożona zanieczyszczeniem lub degradacją środowiska w wyniku działań wojennych. Konflikt wciąż trwa. Do tego dochodzi ogromna skala zniszczeń w Strefie Gazy.
Wojna z Iranem – kolejne szkody dla środowiska?
Choć obecna operacja przeciwko reżimowi w Iranie ma inny charakter niż wojna w Ukrainie czy działania w Strefie Gazy, już teraz można mówić o szkodach środowiskowych. Zajmuje się tym Conflict and Environment Observatory (CEOBS), czyli Obserwatorium Konfliktów i Środowiska. Organizacja bada i dokumentuje wpływ konfliktów zbrojnych na środowisko naturalne, żeby zwrócić uwagę na szkody środowiskowe powstające w wyniku wojen. W ciągu pierwszych trzech dni walk na Bliskim Wschodzie CEOBS zidentyfikowało 120 incydentów związanych z różnego rodzaju szkodami środowiskowymi.
Miejsca, w których w wyniku trwającego konfliktu doszło do zdarzeń szkodzących środowisku. Mapa pokazuje pierwsze 72 godziny konfliktu. Źródło: CEOBS.– W ciągu pierwszych 72 godzin, korzystając z narzędzi opracowanych podczas monitorowania wojny w Ukrainie, zespół zidentyfikował szeroki zakres obiektów wrażliwych środowiskowo, które stały się celem stron konfliktu – mówi dla SmogLabu dr Linas Svolkinas, analityk z CEOBS.
– Były to w szczególności obiekty związane z paliwami kopalnymi oraz infrastrukturą wojskową, takie jak magazyny amunicji, jednostki marynarki wojennej, samoloty, a także zakłady produkcji lub magazynowania rakiet i dronów – wymienia Svolkinas.
Uszkodzone rakiety są wyjątkowo niebezpieczne
Większość działań w ramach operacji „Epicka Furia” (nazywa się tak działania USA i Izraela przeciwko Iranowi) wymierzono w bazy rakietowe, lotniska, składy broni i wojskowe obiekty produkcyjne w całym Iranie.
– zwykle miejsca te zawierają duże ilości paliw, olejów, materiałów wybuchowych oraz innych substancji niebezpiecznych. W przypadku ich uszkodzenia zanieczyszczenia mogą zostać uwolnione do gleby, wody lub powietrza – zwraca uwagę Svolkinas.
Podkreśla, iż łącznie powyższe incydenty mogą powodować poważne szkody środowiskowe.- Na tym etapie identyfikujemy przede wszystkim ryzyko zanieczyszczeń, a nie potwierdzone długoterminowe szkody – dodaje.
Do gleby i wód dostają się metale ciężkie i wiele różnych związków chemicznych. Pożary obiektów wojskowych oznaczają emisję dioksyn, które mają adekwatności rakotwórcze, kumulują się w naszych organizmach i są bardzo trwałe w środowisku.
Choć wiele atakowanych obiektów znajduje się daleko od miast, nie zmienia to faktu, iż wiele toksyn dostaje się do gleby i wód. Prędzej czy później trafią do organizmów ludzi. Uszkodzone obiekty rakietowe stanowią szczególny problem. W pociskach balistycznych można znaleźć np. niesymetryczną dimetylohydrazynę (UDMH), czyli silnie żrącą, kancerogenną substancję, która łatwo wchłania się przez skórę i drogi oddechowe.
Niewybuchy, skażenie, emisje a choćby wylesianie
Należy wspomnieć też kwestię zanieczyszczenia akwenów morskich, w tym przypadku wód Zatoki Perskiej. – Zatoka Perska uchodzi za jeden z najbardziej zanieczyszczonych akwenów morskich na świecie, co ma z jednej strony związek z trwającym od lat 50. XX wieku wydobyciem, przetwarzaniem i transportem ropy naftowej, a z drugiej, z niekorzystnym ukształtowaniem geograficznym. Jest to stosunkowo płytki akwen, połączony z oceanem tylko przez pełną mielizn cieśninę Ormuz, co utrudnia wymianę wody – zwraca uwagę Velez – mówi dla SmogLabu Marcel Andino Velez z Greenpeace.
Svolkinas zauważa, iż działania Iranu w pewnym stopniu dotyczą również nas. Iran atakuje instalacje naftowe i bazy wojskowe, jak np. bazę brytyjskiego RAF-u na Cyprze. W naszym przypadku jednak największym zagrożeniem są dostawy ropy. – Uszkodzenie infrastruktury – takiej jak pola naftowe, rurociągi czy szlaki transportu morskiego – mogłoby wpłynąć na globalne dostawy ropy i doprowadzić do wzrostu cen energii w Europie – ostrzega analityk z CEOBS. – Na razie nie wiadomo jednak, kiedy i w jaki sposób konflikt się zakończy – dodaje.
Kiedy poznamy skutki tej wojny?
– Może to zająć wiele lat. Możemy zdalnie mapować potencjalne zagrożenia na podstawie rodzaju obiektu, lokalnych uwarunkowań oraz charakteru zniszczeń, jednak potwierdzenie tych zagrożeń wymaga badań terenowych – uważa Svolkinas.
Nie wiemy też, jak długo potrwa sam konflikt i jakie przybierze rozmiary. Vanda Felbab-Brown z Inicjatywy na rzecz Niepaństwowych Aktorów Zbrojnych, pytana przez SmogLab, wylicza możliwości: – Niewybuchy, skażenie na lądzie lub w morzu, niebezpieczne emisje powstałe w wyniku ataków na irańskie pola naftowe, a także wylesianie, jeżeli ludzie będą zmuszeni korzystać z drewna opałowego, ponieważ inne źródła nie będą dostępne.
–
Zdjęcie tytułowe: Vladimir Tretyakov/Shutterstock

19 godzin temu













