Kierowcy mogą szykować się na tańsze tankowanie. Nowelizacja przepisów umożliwiająca obniżenie cen paliw została opublikowana w sobotę w Dzienniku Ustaw i weszła w życie już dzień później. Choć regulacje obowiązują od niedzieli, realne zmiany na stacjach paliw mają być widoczne najwcześniej od wtorku 31 marca.PRZECZYTAJ: Dramat w Tarnawie-Kolonii. Quad przygniótł 33-latka na leśnym zboczuNowe rozwiązania wprowadzają mechanizm „Ceny Paliwa Niżej” (CPN). Zakłada on jednoczesne obniżenie akcyzy i wprowadzenie cen maksymalnych na paliwa. To odpowiedź rządu na presję cenową na rynku
paliw.Ile zapłacimy za paliwo?Z analiz ekspertów wynika, iż nowe regulacje mogą przynieść zauważalne obniżki cen:olej napędowy: około 7,44-7,45 zł za litr,benzyna Pb95: około 5,98–6,07 zł za
litr.Oznacza to, iż cena benzyny może spaść poniżej psychologicznej granicy 6 zł za
litr.Dlaczego trzeba poczekać?Mimo szybkiego wejścia przepisów w życie, kierowcy nie zobaczą niższych cen natychmiast. Jak wyjaśnia minister energii Miłosz Motyka, przeszkodą są kwestie techniczne i administracyjne.– Na to, kiedy realnie zmienią się ceny na stacjach, wpływają kwestie administracyjne, legislacyjne i techniczne, takie jak dostosowanie systemów czy kas fiskalnych – podkreślił cytowany przez portal
Zero.pl minister.Stacje paliw muszą dostosować swoje systemy sprzedaży do nowych zasad, w tym mechanizmu wyliczania maksymalnej ceny, która będzie obowiązywać w okresie obniżonych podatkó
w.Mechanizm do końca czerwcaNowelizacja ustawy o podatku akcyzowym przewiduje możliwość czasowego obniżania stawek akcyzy w drodze rozporządzenia. Mechanizm ten ma obowiązywać do 30 czerwca, co daje rządowi elastyczne narzędzie reagowania na zmiany sytuacji rynkowej.W praktyce oznacza to, iż ceny paliw mogą być korygowane w zależności od sytuacji na rynku ropy i kosztów importu.CZYTAJ: Koniec „jazdy na tyczki”. Z egzaminu znika plac manewrowyUlga dla kierowców i pytania o przyszłośćNowe przepisy to dobra wiadomość dla osób planujących świąteczne podróże. Niższe ceny paliw mogą odciążyć domowe budżety i zmniejszyć koszty
transportu.Eksperci zwracają jednak uwagę, iż mechanizm ma charakter tymczasowy. najważniejsze pytanie brzmi, co stanie się z cenami paliw po zakończeniu jego obowiązywania. Możliwy jest zarówno powrót do wyższych stawek, jak i dalsze interwencje, jeżeli sytuacja rynkowa to wymusi.