Rosnące ceny benzyny i oleju napędowego ponownie wywołały pytania o możliwość wprowadzenia państwowych mechanizmów osłonowych. Premier Donald Tusk poinformował, iż rząd nie planuje w tej chwili bezterminowego finansowania dopłat do paliw z budżetu. Jak podkreślił, możliwości finansowe państwa są ograniczone, a wcześniejszy program Ceny Paliwa Niżej od początku miał mieć charakter tymczasowy, pisze geopolityka.org, powołując się na money.pl.
Szef rządu odniósł się do sprawy w piątek podczas rozmowy z dziennikarzami w Sejmie. Zaznaczył, iż obowiązywanie pakietu CPN zostało już wcześniej przedłużone, mimo znaczących kosztów dla finansów publicznych.
„Z budżetu państwa nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy. Wytrzymałość budżetu również ma swoje granice” – powiedział Donald Tusk.
Rząd nie zapowiada szybkiego powrotu dopłat do paliw
Premier przypomniał, iż program Ceny Paliwa Niżej został wprowadzony jako rozwiązanie nadzwyczajne, a nie stały element polityki gospodarczej. Pakiet miał ograniczyć skutki gwałtownego wzrostu cen ropy i zmniejszyć obciążenia kierowców oraz przedsiębiorstw.
Donald Tusk podkreślił, iż rząd utrzymywał mechanizmy osłonowe dłużej, niż początkowo zakładano. Według premiera pozwoliło to przez pewien czas zachować jedne z najniższych cen paliw w Europie.
Powrót programu miałby jednak oznaczać kolejne miliardy złotych wydatków. Rząd bierze pod uwagę zarówno kondycję budżetu, jak i niestabilną sytuację na światowych rynkach surowców.
Konflikt na Bliskim Wschodzie wpływa na ceny ropy
Jednym z głównych czynników ryzyka pozostaje sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie. Każda eskalacja konfliktu może prowadzić do wzrostu notowań ropy, kosztów transportu oraz marż związanych z dostawami paliw.
Premier zwrócił uwagę, iż rynek reaguje nie tylko na działania zbrojne, ale również na deklaracje władz Stanów Zjednoczonych i decyzje administracji prezydenta Donalda Trumpa. Krótkotrwałe rozejmy, kolejne ataki oraz zmiany stanowisk politycznych powodują silne wahania cen.
„Dzisiaj jest rozejm, jutro wojna, a później ponownie bombardowania. Wszystko to wpływa na ceny paliw” – zaznaczył szef rządu.
Według premiera państwo nie może zapewnić pełnej ochrony cenowej bez wiedzy, jak długo utrzyma się kryzys i jak duże będą jego konsekwencje dla rynku ropy.
Andrzej Domański: sytuacja na rynku jest analizowana
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański poinformował, iż administracja na bieżąco obserwuje sytuację na Bliskim Wschodzie. Analizy obejmują nie tylko ceny ropy, ale również dostępność paliw, poziom marż rafineryjnych oraz bezpieczeństwo dostaw.
Szczególne znaczenie ma sytuacja w Cieśninie Ormuz, przez którą transportowana jest duża część światowych dostaw surowca. Zakłócenia w tym regionie mogłyby wpłynąć na ceny ropy oraz dostępność produktów na rynkach europejskich.
Minister wskazał również na problemy z dostawami oleju napędowego w części Europy i innych regionów świata. Z tego powodu rząd nie wyklucza dalszych działań, ale nie przedstawił dotychczas decyzji o przywróceniu programu CPN.
Analizowane są między innymi:
- notowania ropy na światowych giełdach;
- sytuacja w Cieśninie Ormuz;
- dostępność benzyny i oleju napędowego;
- marże rafineryjne;
- ryzyko zakłóceń w dostawach;
- możliwości finansowe budżetu państwa.
Ropa kosztuje około 80 dolarów za baryłkę
Andrzej Domański zwrócił uwagę, iż obecne notowania ropy są niższe niż w momencie uruchamiania programu Ceny Paliwa Niżej. Cena baryłki wynosi w tej chwili około 80 dolarów, podczas gdy wcześniej przekraczała 100 dolarów.
| Cena baryłki ropy | około 80 dolarów | ponad 100 dolarów |
| Program osłonowy | zakończony | aktywny |
| Obniżony VAT na paliwa | nie obowiązuje | obowiązywał |
| Maksymalne ceny na stacjach | nie obowiązują | były ustalane |
Niższa cena surowca nie oznacza jednak automatycznego spadku cen na stacjach. Na końcowy koszt paliwa wpływają także kurs walutowy, podatki, koszty logistyki, marże rafinerii i operatorów stacji oraz dostępność produktów.
Wysoki deficyt ogranicza możliwości budżetu
Minister finansów i gospodarki zaznaczył, iż ewentualne uruchomienie nowych działań osłonowych musi uwzględniać sytuację finansów publicznych. Po czerwcu 2026 roku deficyt budżetowy Polski przekroczył 123,7 mld zł.
Według Andrzeja Domańskiego wysoki poziom deficytu jest związany między innymi z dużymi wydatkami na obronność. Oznacza to mniejszą przestrzeń do finansowania kolejnych powszechnych dopłat lub czasowych obniżek podatków.
Minister podkreślił, iż każda nowa interwencja na rynku paliw musiałaby zostać oceniona pod kątem kosztów oraz wpływu na stabilność budżetu.
Program Ceny Paliwa Niżej kosztował 4,7 mld zł
Rządowy program Ceny Paliwa Niżej zakończył się wraz z końcem czerwca. Wtedy przestały obowiązywać przepisy umożliwiające stosowanie obniżonej stawki VAT na wybrane paliwa, przede wszystkim benzynę i olej napędowy.
W ramach pakietu wprowadzono również maksymalne ceny paliw na stacjach. W połowie czerwca wygasła natomiast czasowa obniżka akcyzy.
Ministerstwo Finansów oszacowało łączny koszt programu na około 4,7 mld zł. Środki pochodziły bezpośrednio z budżetu państwa.
Program obejmował:
- czasowe obniżenie stawki VAT na wybrane paliwa;
- zmniejszenie akcyzy na benzynę i olej napędowy;
- ustalenie maksymalnych cen detalicznych;
- ograniczenie skutków gwałtownego wzrostu cen ropy;
- ochronę kierowców i przedsiębiorstw przed nagłymi podwyżkami.
Pakiet został wprowadzony po gwałtownym wzroście cen surowca związanym z konfliktem Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem, który rozpoczął się pod koniec lutego.
Przeczytaj także: GIS ostrzega klientów Lidla. Wybrane partie lodów Gelatelli wycofane ze sprzedaży.

3 dni temu











![Nietypowa kradzież w sąsiednim powiecie. Ukradł defibrylator, by… zmierzyć sobie ciśnienie [VIDEO]](https://www.infoprzasnysz.com/wp-content/uploads/2026/07/kradziez-aed.webp)