Ceny paliw drastycznie rosną. Diesel kosztuje już ponad 7 złotych

2 godzin temu

Benzyna 95 i diesel w ciągu tygodnia podrożały o ponad 20 groszy. 15 lipca 2026 roku kosztują odpowiednio 6,99 zł i 7,19 zł za litr, o czym alarmują analitycy portalu e-petrol.pl. Zdaniem ekspertów na znacznie wyższe ceny na stacjach mają wpływ niepokoje na Bliskim Wschodzie. Z końcem czerwca zakończył się rządowy program CPN (Ceny Paliw Niżej). "Rosnące napięcie na Bliskim Wschodzie, które winduje notowania ropy, dla kierowców w Polsce oznacza powrót droższego tankowania. Zwłaszcza iż od początku lipca nie chroni ich pakiet »CPN«. W efekcie, średnia cena benzyny niepokojąco zbliżyła się do poziomu 7 złotych, a cena diesla znacząco go przekroczyła" – przekazali w komentarzu analitycy.

Ceny paliw w połowie lipca. Najdrożej na Mazowszu

  • W ciągu tygodnia litr benzyny 95 podrożał o 21 groszy i 15 lipca kosztuje średnio 6,99 złotych;
  • diesel po podwyżce o 26 groszy kosztuje z kolei 7,19 złotych;
  • nieprzerwanie, od drugiej połowy kwietnia, tanieje LPG, którego średnia cena spadła o 3 grosze do 3,17 zł za litr;
  • najdrożej kierowcy tankują na Mazowszu, gdzie za litr "95-tki" oraz oleju napędowego płaci się przeciętnie odpowiednio 7 zł i 7,22 zł,
  • autogaz najdroższy jest w województwie zachodniopomorskim – kosztuje tam 3,33 zł za litr,
  • najtaniej jest w województwie śląskim, gdzie stacje sprzedają litr benzyny przeciętnie za 6,92 zł, oraz w województwie świętokrzyskim, gdzie średnie ceny diesla i LPG wynoszą 7,14 zł za litr i 2,93 zł za litr.

Koniec pakietu CPN

Z końcem czerwca zakończył się rządowy program CPN. Oznacza to, iż wygasły przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na niektóre paliwa – przede wszystkim benzyny i oleje napędowe – oraz ustalane były maksmalne ceny na stacjach benzynowych. Wcześniej, w połowie czerwca, wygasły przepisy o obniżce akcyzy na paliwa. Resort finansów informował, iż koszt programu CPN wyniósł ok. 4,7 mld zł. Przedstawiciele rządu wskazywali, iż pakiet CPN był tymczasowy i jego wprowadzenie wynikało z gwałtownie wzrastających cen ropy w związku z konfliktem USA i Izraela z Iranem. Rząd nie wyklucza przywrócenia pakietu, jeżeli sytuacja na Bliskim Wschodzie się zaostrzy.

Idź do oryginalnego materiału