Choć większość Polaków popiera odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, jeszcze więcej dostrzega, kto jest realnym beneficjentem polsko-ukraińskiego sporu. Według sondażu CBOS aż 80 proc. badanych uważa, iż korzysta na nim Rosja. To ostrzeżenie, którego nie wolno zlekceważyć.
Poparcie dla twardego gestu
Sondaż CBOS potwierdza społeczne poparcie dla prezydenckiej decyzji. Karol Nawrocki odebrał Order Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu, a słuszność tego kroku potwierdza dziś 59 proc. badanych. To wynik, który pokazuje, iż Polacy oczekują od władz twardości w polityce historycznej.
Odebranie najwyższego odznaczenia jest gestem symbolicznym i mocnym. Większość respondentów uznała jednak, iż w tym przypadku był on uzasadniony.
Kto korzysta na sporze
Znacznie mocniej wybrzmiewa druga liczba. Według badania CBOS, na które powołuje się portal Kresy.pl, aż 80 proc. respondentów dostrzega, iż na polsko-ukraińskim sporze korzysta Rosja. To najwyższy wskaźnik w całym sondażu.
Ta świadomość jest kluczowa dla zrozumienia nastrojów. Polacy potrafią jednocześnie domagać się prawdy historycznej i widzieć, iż każdy głęboki konflikt między Warszawą a Kijowem jest odczytywany na Kremlu jako sukces. Moskwa od lat gra na podziałach w naszej części Europy.
Spór tak, zerwanie nie
Sondaż pokazuje też, gdzie przebiega granica nastrojów. 75 proc. ankietowanych jest zdania, iż wobec rosyjskiego zagrożenia oba państwa powinny przede wszystkim ze sobą współpracować. Poparcie dla twardego stanowiska w sprawach pamięci nie oznacza więc zgody na zerwanie sojuszu.
To rozróżnienie jest dojrzałe. Można upominać się o Wołyń i prawdę o polskich ofiarach, a zarazem rozumieć, iż wspólne bezpieczeństwo wymaga współdziałania z sąsiadem.
Lekcja z sondażu
Obraz, który wyłania się z badania CBOS, jest spójny. Polacy chcą polityki opartej na prawdzie, ale nie chcą, by emocje wepchnęły Polskę i Ukrainę w spór, na którym zyskuje wyłącznie Rosja.
To sygnał także dla polityków obu państw. Kto podsyca konflikt ponad miarę, ten realizuje cudzy interes, nie własny.
Źródło: Kresy.pl












