Większość Polaków popiera decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, a jednocześnie chce, by Polska i Ukraina współpracowały wobec zagrożenia ze strony Rosji. Tak wynika z sondażu CBOS. Obraz nastrojów jest bardziej złożony, niż sugerują skrajne głosy w debacie.
Poparcie dla decyzji prezydenta
Z badania CBOS wynika, iż 59 proc. respondentów uznaje za słuszną decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. To wynik jednoznaczny. Odebranie najwyższego polskiego odznaczenia zawsze jest gestem mocnym i symbolicznym, a mimo to większość badanych staje po stronie głowy państwa.
Decyzja wpisywała się w spór o politykę historyczną. W tym sporze kwestia Wołynia i rozliczenia zbrodni na Polakach wraca jako warunek prawdziwego pojednania.
Współpraca mimo sporu
Ten sam sondaż pokazuje drugą stronę nastrojów. 75 proc. ankietowanych uważa, iż Polska i Ukraina powinny przede wszystkim współpracować wobec zagrożenia ze strony Rosji. Poparcie dla twardego gestu wobec prezydenta Ukrainy idzie więc w parze z przekonaniem, iż sojusz z sąsiadem ma sens.
Dla części komentatorów to sprzeczność. W rzeczywistości jest to raczej dowód, iż opinia publiczna potrafi rozdzielić dwie sprawy: pamięć o przeszłości i realizm wobec wspólnego zagrożenia.
Dwa poziomy tej samej opinii
Polacy w tym badaniu mówią dwie rzeczy naraz. Chcą, by relacje z Ukrainą opierały się na prawdzie historycznej, także tej trudnej. Jednocześnie nie życzą sobie, by spór o symbole przerodził się w zerwanie współpracy w obliczu Rosji, która pozostaje realnym zagrożeniem dla obu państw.
Taki układ postaw jest trwalszy niż emocje jednego tygodnia. Pokazuje, iż społeczeństwo oczekuje od polityków polityki, a nie wyłącznie gestów.
Twarda pamięć i chłodny realizm
Sondaż CBOS dobrze oddaje nastrój, którego nie da się zamknąć w jednym haśle. Twarda polityka historyczna nie musi oznaczać wrogości wobec Ukraińców jako ludzi. Realizm wobec Rosji to z kolei zimna kalkulacja bezpieczeństwa, a nie sentyment.
Postawę większości Polaków można streścić prosto. Współpracować tam, gdzie wymaga tego bezpieczeństwo, i nie odpuszczać tam, gdzie w grę wchodzi prawda o polskich ofiarach.
Źródło: Bankier.pl












