Cała Polska gra z WOŚP, a Buda „martwi się” o wolontariuszy. „Minus cztery, dzieci na ulicy”

1 dzień temu
Smutni panowie z PiS mają tradycyjny ból czterech liter. Powód? Finał WOŚP. Waldemar Buda wysmażył wpis, w którym „zamartwia się” o wolontariuszy zbierających pieniądze na mrozie. WOŚP znowu gra w całej Polsce Miliony Polaków znowu grają z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy – od samego rana po ulicach wsi, miast i miasteczek z puszkami chodzili dzielni wolontariusze, licytacje biły (i biją!) kolejne rekordy, a kwota na koncie fundacji rośnie w zawrotnym tempie. Cel? WOŚP pod przewodnictwem Jurka Owsiaka zbiera na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów, pod hasłem „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”. – Gastroenterologia dziecięca, choroby przewodu pokarmowego to dziedzina, w której tak jak w onkologii, potrzeba najnowocześniejszego, innowacyjnego sprzętu. Ten sprzęt, który będziemy kupować, będzie z pewnością sprzętem najwyższej jakości służącym zarówno do diagnostyki, jak i do leczenia chorób przewodu pokarmowego. Nad tym tematem się pochyliliśmy, rozeznaliśmy i chcemy dotrzeć do wszystkich szpitali, wszystkich miejsc, które dbają o zdrowe brzuszki naszych dzieci – mówił Jurek Owsiak, gdy ogłaszał cel 34. finału WOŚP. Ból czterech liter Jak co roku znaleźli się też ci, którzy przeszkadzają podczas finału i zamiast po prostu się nie odzywać, wolą szukać atencji m.in. głupawych wpisach. Na przykład taki Waldemar Buda, który postanowił zaistnieć
Idź do oryginalnego materiału