Byznes is byznes

2 tygodni temu

– Witam! Jak słoneczko świeci, to od razu świat się śmieje, prawda panie Eustachy…
Kazimierz Główka, emeryt, kończąc zakupy na bazarze Szembeka jak zwykle zawitał na koniec do swojego kolegi, kupca tutejszego bieliźnianego, Eustachego Mordziaka.

– Wiadoma rzecz. Jakby nowe życie wstępowało. Jak tam interesy? Handel trochę się chyba ruszył, nieprawdaż?

– Jak zwykle na wiosnę, przed świętami.

– A wie pan, duże wzmożenie obserwuję także wokół bazaru. Zwłaszcza w grupie zawodowych zbieraczy butelek, puszek i w ogóle opakowań.

– Bo od jakiegoś czasu butelkomaty się u nas pojawiły, ot przyczyna.

– Dokładnie, panie Eustachy. Wyczytałem, iż od października do marca zwróciliśmy prawie 30 mln. plastikowych butelek itp.

– Jak się na to spojrzy z ekologicznej perspektywy, to serce rośnie.

– A ja bym tego zjawiska przesadnie nie uwznioślał, iż tak powiem. W codziennym życiu perspektywa ekologiczna nie odgrywa jakiejś wyjątkowej roli. Powiem więcej: uważam, iż rekordy zbieractwa nie są w pierwszym rzędzie przejawem troski rodaków o środowisko.

– A czym?

– Drygiem do wyciskania czegoś z niczego. Otóż i ja spróbowałem tego butelkomatowego szczęścia. I za każdym razem natykałem się na dżentelmenów, którzy znosili plastikowe butelki hurtowo. Tak na przykład młody, niespełna 30-letni elegant, lekko zalatujący wykwintnym bukietem pomieszanych zapachów komór kanalizacyjnych, poczekalni dworcowych, opuszczonych altanek, gorzały i piwa, nawtykał do automatu dwa wory pustych plastikowych butelek, automat się zatkał i więcej już nie przyjmował. Za drugim razem zdążyłem przed podobnym przedsiębiorcą tylko dlatego, iż byłem ze sto metrów przed nim. Nie dogonił mnie, bo targał trzy wory. Ale to nic. Jak podała prasa rekordzista zwrócił za jednym zamachem 735 butelek i odebrał 367 złotych. Jedna „małpka” jak pan może wie, kosztuje 8 złotych. Można się zabawić?!

– Co pan się dziwi, panie Kaziu, każdy chce żyć. I każdy ma prawo żyć po swojemu.

– Toż ja nie narzekam, ja tylko obserwuję.

– A w ogóle, to jak z pańskim zdrowiem na wiosnę? Dobrze pan wygląda.

– Panie Eustachy jak pan może wie, są trzy etapy życia: młodość, wiek średni i właśnie „dobrze pan wygląda”.

Szaser

Co tam panie na Pradze
Warszawski Lokalny Portal Informacyjny Mieszkaniec=

Idź do oryginalnego materiału