Były szef służb objęty śledztwem FBI. Zasugerował, iż Charliego Kirka mogli zabić Żydzi

5 godzin temu

Były dyrektor ds. walki z terroryzmem w administracji Trumpa, Joe Kent, który przed kilkoma dniami podał się do dymisji, przeciwstawiając się wojnie przeciwko Iranowi, stwierdził w wywiadzie z Tuckerem Carlsonem, iż rozstanie Kirka z Izraelem tuż przed jego morderstwem było „punktem odniesienia”, a sam Kirk mógł zostać zamordowany na zlecenie Izraela, aby podsycić wojnę z Iranem. FBI objęło mężczyznę śledztwem.

Kent 18 marca br., zaledwie dzień po rezygnacji ze stanowiska w administracji Trumpa, udzielił wywiadu Tuckerowi Carlsonowi. Wcześniej tłumaczył powody swojej rezygnacji tym, iż prezydent Donald Trump dał się zmanipulować władzom Izraela, które parły do wojny przeciwko Teheranowi.

Były dyrektor ds. walki z terroryzmem, weteran wojny z Iraku, którego pierwsza żona kryptolog zginęła w Syrii, zasugerował w wywiadzie z Carlsonem, iż Izrael mógł również zabić Charliego Kirka w ramach swojej kampanii nacisku.

FBI wszczęło dochodzenie w sprawie ujawnienia przez Kenta materiałów niejawnych. Planował on także pojawić się w czwartek wieczorem na gali „Katolicy dla katolików” z udziałem podcasterki Candace Owens, której zarzuca się, iż szerzy „antysemickie teorie spiskowe”.

– Kiedy jeden z najbliższych doradców prezydenta Trumpa, który głośno namawia nas do powstrzymania się od wojny z Iranem i do ponownego przemyślenia, przynajmniej, naszych relacji z Izraelczykami, zostaje nagle publicznie zamordowany i nie wolno nam zadawać żadnych pytań na ten temat, to jest to punkt odniesienia – stwierdził Kent u Carlsona, odnosząc się do głośnego zabójstwa prawicowego komentatora w 2025 roku. – To punkt odniesienia, który musimy zbadać – ciągnął Kent.

Wspominał on, jak spotkał się z Charliem Kirkiem w czerwcu przed zamachem w gabinecie prezydenckim. – Spojrzał mi w oczy i powiedział… Joe, powstrzymaj nas przed wojną z Iranem – miał powiedzieć.

W wywiadzie Kent kontynuował: – Jeden z najbliższych doradców prezydenta Trumpa głośno namawiał nas, abyśmy nie toczyli wojny z Iranem i abyśmy przemyśleli, przynajmniej, nasze relacje z Izraelczykami – wskazał.

A potem nagle został publicznie zamordowany, a my nie mamy prawa zadawać żadnych pytań na ten temat? Śledztwo, w którym brałem udział z Narodowym Centrum Antyterrorystycznym, zostało nam uniemożliwione – wskazał.

Kent dodał: – Ale wciąż mamy wiele rzeczy do zbadania, o których nie mogę tak naprawdę mówić. Pozostają pytania bez odpowiedzi. Wiemy, dzięki upublicznionym wiadomościom tekstowym, iż Charlie był pod silną presją ze strony wielu darczyńców wspierających Izrael.

Władze aresztowały i osądziły Tylera Robinsona, urodzonego w Utah, za zabójstwo Charliego Kirka.

Kent nie podał szczegółów dotyczących tego, co określił jako „pytania bez odpowiedzi”, poza odniesieniami do wymiany korespondencji między Kirkiem a darczyńcami pro-izraelskimi, które już zostały upublicznione.

Zasugerował także, iż może istnieć potencjalny związek między Izraelem a próbą zamachu na Trumpa w Butler w Pensylwanii w 2024 roku.

Były szef służb odpowiedzialnych za zwalczanie terroryzmu wskazał wcześniej, iż Izrael również „sfabrykował” wojnę w Iraku i wojnę domową w Syrii. Te rewelacje powtórzył w wywiadzie dla Carlsona, który zdenerwował wielu amerykańskich Żydów po obu stronach barykady. Obawiają się oni wzrostu antysemityzmu.

FBI wszczęło śledztwo w sprawie Kenta, byłego kongresmena, któremu wcześniej zarzucano powiązania z zadeklarowanym „antysemickim streamerem” Nickiem Fuentesem. Dotyczy ono rzekomego niewłaściwego udostępniania informacji niejawnych. Służby badają, czy Kent udostępniał Tuckerowi Carlsonowi tajne informacje.

Źródła cytowane przez NOTUS podają, iż Federalne Biuro Śledcze (FBI) wszczęło kontrwywiadowcze śledztwo w sprawie Joe Kenta przed jego rezygnacją na początku tego tygodnia, ponieważ miał on „ujawnić tajne informacje z serwera przedstawicielowi mediów”. Jak dotąd nie ogłoszono publicznie żadnych zarzutów.

Dyrektor FBI, Kash Patel rozważa odtajnienie szczegółów związanych ze sprawą, aby rozwiać przypuszczenia, iż może ono być motywowane politycznie.

Kent zrezygnował ze stanowiska dyrektora Narodowego Centrum Antyterrorystycznego, powołując się na brak zgody na politykę USA wobec Iranu za prezydentury Donalda Trumpa. Zdaniem Kenta, „Iran nie stanowił bezpośredniego zagrożenia dla kraju”.

Rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt stwierdziła, iż ​​list Kenta zawierał „fałszywe twierdzenia”. Przekonywała, iż ​​Iran rzeczywiście stanowi bezpośrednie zagrożenie dla USA, a sugestie, jakoby Stany Zjednoczone były pod wpływem innego państwa, określiła jako „obraźliwe i śmieszne”. Leavitt dodała, iż Kent „nie brał udziału w żadnych dyskusjach” poprzedzających wojnę.

Były zastępca szefa sztabu Białego Domu, Taylor Budowich stwierdziła zaś, iż Kent „często był w centrum przecieków dotyczących bezpieczeństwa narodowego”, nie podając jednak szczegółów.

Prezydent Donald Trump komentował: „Zawsze uważałem go za słabego w kwestiach bezpieczeństwa”. „Kiedy przeczytałem jego oświadczenie, zdałem sobie sprawę, iż dobrze zrobił, rezygnując” – dodał.

Źródła: aa.com.tr / hindustantimes.com / jta.org

AS

Szok w USA. Dyrektor Centrum Antyterroryzmu rzucił stanowisko. To protest przeciwko wojnie z Iranem

Idź do oryginalnego materiału