Aleksander Kwaśniewski widział wiele w polityce, ale postać Karola Nawrockiego wywołała w nim zaskoczenie. Były prezydent przyznał, iż nie spodziewał się takiego poziomu brutalności. Cel Nawrockiego Aleksander Kwaśniewski od wielu lat żyje z dala od wielkiej polityki (a szkoda), jednak wciąż chętnie udziela się w mediach i komentuje wydarzenia, którymi żyje cała Polska. I trzeba przyznać, iż były prezydent wciąż jest w niezłej formie. Mówi rzeczowo, analitycznie, ma dystans do siebie i świata, potrafi zaskoczyć wyciągniętymi wnioskami i zacietrzewiony w postrzeganiu świata. Ale potrafi też być brutalny w swoich ocenach. Albo przynajmniej dosadny. Ostatnio Aleksander Kwaśniewski udzielił wywiadu serwisowi Onet. Zdaniem byłego prezydenta, Nawrocki jest zdecydowanie bliżej Konfederacji, niż PiS-u. – On choćby mówi podobnym kodem kulturowym. Nie znaliśmy go wcześniej, jest ambitny, a choćby nadambitny. Chce tę prezydenturę rozciągnąć maksymalnie. Jednak trzeba pamiętać, iż celem tego wszystkiego jest doprowadzenie do zwycięstwa prawicy w 2027 r. – powiedział Kwaśniewski w rozmowie z Magdaleną Rigamonti. Zdaniem byłego prezydenta, Karol Nawrocki chce stworzyć możliwość dla nowej koalicji, która zmieni układ polityczny. Będzie pogłębiał rozłam – Konstytucyjnie wiele będzie zależało od niego, bo to on nominuje premiera. W ten sposób, bez zmian konstytucji, chce doprowadzić do tego, iż pozycja prezydenta stanie się silniejsza, niż