Były komendant strażaków został starostą krotoszyńskim. Tak wyglądał jego dzień [ZDJĘCIA]

2 godzin temu

Ta sytuacja ma jednak wyjątkowe tło. Mariusz Przybył objął stanowisko w ramach wylicytowanej aukcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy „Zostań Jednodniowym Starostą Krotoszyńskim”. Dzięki temu mógł przez jeden dzień uczestniczyć w codziennej pracy urzędu i zobaczyć, jak wygląda zarządzanie powiatem od środka.

Jednodniowy starosta – od pierwszej narady do realnych decyzji

Wtorek, 24 marca, rozpoczął od narady z kierownictwem starostwa. Następnie z rąk starosty Pawła Radojewskiego odebrał oficjalną nominację i zasiadł w gabinecie, gdzie podejmowane są najważniejsze decyzje.

Już na początku okazało się, iż to nie będzie spokojny dzień. Do urzędu zgłosił się mieszkaniec powiatu, który twierdził, iż został niesprawiedliwie potraktowany przez policję.

Doświadczenie i wrodzone opanowanie pozwoliło nowemu staroście dość spokojnie rozpatrzyć sprawę i pokierować mieszkańca do adekwatnych w tym przypadku instytucji - podkreśla Małgorzata Krupa z krotoszyńskiego starostwa.

Powrót do znanego miejsca

Dla Mariusza Przybyła była to nowa rola, ale nie nowe środowisko. Przez wiele lat związany był z powiatem krotoszyńskim – do 2016 roku pełnił funkcję Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej. w tej chwili pracuje jako biegły z zakresu pożarnictwa i regularnie odwiedza region.

Nic więc dziwnego, iż w starostwie czuł się swobodnie i dobrze odnajdywał się w urzędowej rzeczywistości.

Szpital, urzędnicy i nowe auto

Kolejna część dnia upłynęła pod znakiem spotkań z pracownikami oraz poznawania ich codziennych obowiązków. Następnie wraz z Zarządem Powiatu odwiedził nowo wyremontowany budynek szpitala przy ul. Bolewskiego.

Na zakończenie dnia uczestniczył w przekazaniu nowego samochodu dla Wydziału Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa. Miał też okazję odbyć krótką jazdę próbną.

WOŚP i nietypowe doświadczenia

Udział w tej akcji nie był przypadkowy. Mariusz Przybył wraz z żoną od lat angażuje się w licytacje WOŚP, wybierając różnego rodzaju atrakcje.

Wraz z żoną co roku wybierają jakąś atrakcję oferowaną przez sztab WOŚP – przekazując pieniądze w ten właśnie sposób sami korzystają, gdyż mogą odwiedzać miejsc, w których wcześniej nie byli (np. sejm, senat, muzea, zamki, miejsca atrakcyjnie turystycznie) - mówi Małgorzata Krupa.

Tym razem Mariusz Przybył mógł zobaczyć, jak wygląda praca w samorządzie od środka – i przekonać się, iż za drzwiami gabinetów kryje się znacznie więcej niż tylko podpisy na dokumentach.

Idź do oryginalnego materiału