„Blisko brzegu pływała łabędzie rodzina i nagle oba psy rzuciły się do wody. W obronie stanął samiec, który podjął walkę, podczas gdy bezradne właścicielki psów bezskutecznie próbowały przywołać swoich podopiecznych”- relacjonuje kapitan Maciej Krzeptowski. „Sytuacja jest absolutnie karygodna i stanowi jasne łamanie zakazu” - podkreśla Paulina Łątka z
biura prasowego magistratu.