Podczas tegorocznego Kongresu Kobiet w Krakowskie Aldona Machnowska-Góra, była zastępczyni prezydenta miasta stołecznego Warszawy odpowiedzialna za kulturę i sprawy społeczne, odniosła się do kulis swojego nagłego odwołania z urzędu. W pierwszej takiej rozmowie wskazała na emocjonalne i systemowe mechanizmy, które doprowadziły do jej dymisji, nie szczędząc krytycznych słów pod adresem prezydenta Rafała Trzaskowskiego.
Decyzja zrodzona z lęku
Aldona Machnowska-Góra pełniła funkcję wiceprezydentki Warszawy w latach 2020–2026. Została odwołana przez prezydenta Warszawy po ujawnieniu nieprawidłowości w Szpitalu Południowym, w którego radzie nadzorczej zasiadała. Choć od tamtych wydarzeń minęły ponad dwa miesiące, była urzędniczka przyznała, iż przez cały czas nie zna racjonalnych przyczyn decyzji o swoim odejściu.
Pytana o mechanizm, który doprowadził do jej dymisji, wskazała bezpośrednio na postawę prezydenta Warszawy.
– Myślę, iż głównie główną przyczyną był po prostu lęk. Jak człowiek zaczyna sobie nie radzić z lękiem, to po prostu może podejmować nieracjonalne decyzje. Myślę, iż to mogła być główna przyczyna, bo żadnej racjonalnej nie mogę znaleźć – powiedziała na naszej antenie.
Machnowska-Góra na pytanie, czy straciła zaufanie do prezydenta Rafała Trzaskowskiego i czy ją zawiódł, odpowiedziała wprost: "Absolutnie tak". – Nie chciałabym rozpamiętywać tego, natomiast tutaj nie powiem tego inaczej, niż tylko prostym sformułowaniem "Oczywiście, iż tak" – dodała.
Jak zauważyła, decyzje o dymisjach kobiet są dla rządzących "decyzjami łatwymi".
– Decyzje prezydenta Warszawy to były takie łatwe decyzje, bo łatwo jest po prostu pozbyć się kobiet i uznać, iż sprawa jest wyczyszczona – wskazała.
Kobiety jako "kozły ofiarne" i podwójne standardy
Była wiceprezydent stanowczo sprzeciwia się takiemu traktowaniu.
– Sprzeciwiam się temu, żebym ja czy moja koleżanka prezydentka były traktowane jako ofiary. Ja naprawdę nigdy nie byłam tak silna jak teraz. Też dlatego, iż dostałam olbrzymi zwrot od ludzi, z którymi pracowałam te 8 lat. Wiem czego dokonałam w Warszawie – powiedziała. – Wiem, jakie mam kompetencje, wiem jaki mam dorobek i myślę, iż to trzeba przekazywać kobietom, ponieważ choćby ta ustawa "Women on Boards" i druga sytuacja, iż potem to kobieta jest tym "kozłem ofiarnym" czy "kozą ofiarną", może sprawić, iż młode osoby, młode kobiety wcale nie będą chciały podejmować takiego ryzyka – wyjaśniła.
Machnowska-Góra zwróciła również uwagę na rażące podwójne standardy panujące w mediach i debacie publicznej. Jako przykład podała sytuację swojej następczyni, która tuż po nominacji stała się obiektem medialnych drwin z powodu prowadzenia firmy coachingowej.
– Po moim odejściu wiceprezydentką została też kobieta i przyznaję, iż z choćby mnie to osobiście dotknęło. Media nagle zaczęły pisać o tym, iż ona prowadzi jakąś firmę coachingową, wyjmować zdania, które w tym kontekście, powiedzmy, przyjęcia nowej roli, czyli wiceprezydentki, były obśmiewane. I wtedy sobie pomyślałam: "Faceta nikt by tak nie potraktował". O facecie, który został w ratuszu, w ogóle nikt nie pisze. Nikt nie zajmuje się innymi mężczyznami, którzy też pełnią funkcję, są wiceprezydentami czy dyrektorami. A kobietę właśnie złapano złapano na tym. Czy gdyby mężczyzna pełnił te błędy, jakie popełniała przecież była pełnomocniczka do spraw marki Polska, czy byłoby aż tak wielkie zamieszanie w internecie? – mówiła.
"Mam jeszcze coś do zaoferowania"
Wśród swoich największych sukcesów była wiceprezydent wymieniła m.in. budowę Muzeum Sztuki Nowoczesnej, rozwój Sinfonii Varsovii, budowę teatru TR Warszawa na Placu Centralnym, Teatru Żydowskiego oraz zbliżające się otwarcie Kina Tęcza. Współtworzyła także program rozwoju miasta z 2018 roku, w tym projekt Nowego Centrum Warszawy. Przed odejściem rozpoczęła dyskusję nad nowymi inicjatywami: budową Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie oraz Muzeum Odbudowy.
Aldona Machnowska-Góra intensywnie szuka w tej chwili nowego zatrudnienia, deklarując chęć dalszej pracy w obszarze kultury. Zapewniła, iż nie zamierza wycofywać się z aktywności społecznej ani rezygnować z walki o równość i sprawy Warszawy. – Mam poczucie, iż ja jeszcze mam coś do zaoferowania – przyznała.
POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY Z ALDONĄ MACHNOWSKĄ-GÓRĄ

1 godzina temu












![BOCHNIA. W sobotę na Rynku odbyły się II Targi Rzeczy Różnych [ZDJĘCIA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/09/DSC_0970_wynik-1.jpg)
![BOCHNIA. Wyjątkowy wieczór w bocheńskiej Tężni Zmysłów [ZDJĘCIA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/09/796691178_1526647062838770_569177080828956753_n.jpg)

![Rzekuń aktywny w tężni. "Uratowaliśmy tu kilka żyć!" [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/img_9673.jpg)