Barbara Piwnik przyjęła zaproszenie Karola Nawrockiego do Rady Nowej Konstytucji. I na „dzień dobry” uderzyła w rząd. – Zamiast zarzucać panu prezydentowi, iż tak czy inaczej wypełnia swoje obowiązki na gruncie konstytucji, niech spojrzą na swoje postępowanie – powiedziała była minister sprawiedliwości w rządzie Leszka Millera. Nawrocki bierze się za Konstytucję Wygląda na to, iż Karol Nawrocki chce przejść do historii jako prezydent, który zmienił obowiązującą Konstytucję. Te plany wpisują się w narrację ugrupowania z Nowogrodzkiej. PiS już wiele lat temu twierdziło, iż należy zbudować IV Rzeczpospolitą i zastąpić konstytucję z 1997 roku inną ustawą zasadniczą. Gdy Nawrocki wygrał wybory prezydenckie, środowisko PiS wyraźnie się w tej sprawie rozochociło. I dąży do celu. – Polska jest dziś w momencie konstytucyjnym. Konstytucja z roku 1997 – szanuję i dziękuję jej twórcom – była potrzebna, niezbędna. Będę jej strażnikiem do samego końca, mojego albo jej. Ale my potrzebujemy konstytucji nowej generacji roku 2030. Musimy zmodernizować konstytucję z 1997 roku, albo ją zmienić! – mówił Nawrocki w przemówieniu podczas uroczystości upamiętniających uchwalenie Konstytucji Trzeciego Maja. – Nie odpowiem dzisiaj narodowi, jaki system powinniśmy wybrać, premierowski czy prezydencki. Ale tak dalej być nie może, iż władza w Polsce rozkłada się na dwa ośrodki – dodał. Wiadomo,