Była urzędniczką, jest istotną postacią bielskich struktur partii. „Wystąpiłam o zmianę spółki”

1 godzina temu

Była urzędniczką, później pracowała w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej, a ponadto kilkukrotnie chciała zostać bielską radną. Od siedmiu lat Bogumiła Burchart zasiada w radzie nadzorczej Agencji Rozwoju Regionalnego i nie ukrywa, iż należy do Koalicji Obywatelskiej. W bielskich strukturach partii zasiada w prezydium.

Bogumiła Burchart pracę w Ratuszu rozpoczęła pod koniec lat 80. i przez wiele lat pracowała w Biurze Rady Miejskiej. Później przeniosła się do MOPS, gdzie na stanowisku kierowniczym doczekała emerytury.

Nasza rozmówczyni nie ukrywa, iż od około 20 lat należy do Koalicji Obywatelskiej. Po wiosennych wyborach, gdy na stanowisko szefa bielskich struktur ponownie wybrany został Jarosław Klimaszewski, a jego zastępcą Krzysztof Jazowy, została sekretarzem bielskich struktur partii. W ciągu lat czterokrotnie bezskutecznie ubiegała się o mandat miejskiej radnej. Po raz ostatni kandydowała w wyborach w 2018 roku.

Jak wiosną 2019 roku została członkiem rady nadzorczej Agencji Rozwoju Regionalnego? To spółka, w której większość akcji posiada miasto Bielsko-Biała. – Wystąpiłam do prezydenta o zmianę spółki – nie owija w bawełnę była urzędniczka i przypomina, iż już w czasach prezydentury Jacka Krywulta zasiadała w innej komunalnej spółce. – Byłam bardzo długo w TBS i chciałam już coś zmienić – nie ukrywa.

Nasza rozmówczyni dodaje, iż uprawnienia do zasiadania w radach nadzorczych zdobyła wiele lat temu. – Zdałam egzamin w ministerstwie w 2005 roku. Był trudny, zdawało go kilka osób, poświęciłam wiele czasu w naukę. Poprzedził go czteromiesięczny kurs organizowany w Katowicach – mówi.

Pytamy, ile zarabia jako członek rady nadzorczej. Bogumiła Burchart odpowiada, iż to kwota około 2 tysięcy złotych miesięcznie. – Obradujemy ok. 13–14 razy w roku, a pracy jest mnóstwo – zapewnia.

Bartłomiej Kawalec

Idź do oryginalnego materiału