Była premier Ukrainy w centrum skandalu korupcyjnego

1 miesiąc temu

Ukraińskie Narodowe Biuro Antykorupcyjne (NABU) oraz Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna ujawniły kolejną sprawę korupcyjną na najwyższych szczeblach władzy. Według oświadczenia NABU, lider jednej z frakcji parlamentarnych Rady Najwyższej miał oferować nielegalne korzyści finansowe innym deputowanym w zamian za korzystne głosowania.

Choć nazwiska nie podano, ukraińskie media niemal jednogłośnie wskazują na byłą premier Julię Tymoszenko. Tak twierdzą m.in. portal Suspilne, Radio Swoboda i telewizja Espreso. Poseł Ołeksij Honczarenko z frakcji Europejska Solidarność napisał wprost, iż chodzi o liderkę Batkiwszczyny. Według niego Tymoszenko miała prowadzić negocjacje z parlamentarzystami dotyczące przejścia do jej partii lub nieformalnego wspierania jej ugrupowania w zamian za pieniądze. Materiały miały zostać przekazane NABU przez jednego z nagrywających posłów.

NABU opublikowało również nagrania rozmów, na których zarejestrowano ustalanie mechanizmów działania. Z materiałów wynika, iż trzem deputowanym proponowano 10 tysięcy dolarów miesięcznie za głosowanie zgodnie z instrukcjami frakcji. Parlamentarzyści mieli poprzeć odwołanie kilku ministrów, a część nowych nominacji celowo zablokować poprzez wstrzymanie się od głosu.

W opublikowanym filmie pokazano także przeszukanie biura osoby podejrzanej. Choć twarz zarejestrowanej kobiety zamazano, z nagrania jasno wynika, iż chodzi o Julię Tymoszenko. Widać moment, w którym funkcjonariusze wysypują na biurko plik banknotów znalezionych w jednej z toreb.

Idź do oryginalnego materiału