Była premier Finlandii Sanna Marin karci Zachód i ostrzega. "Musimy się pospieszyć. Powinniśmy byli słuchać Polski"

2 godzin temu
Zdjęcie: Była premier Finlandii Sanna Marin w Helsinkach, 8 listopada 2025 r.


— Nie jesteśmy tak słabi, jak nam się wydaje, ale musimy się pospieszyć — mówi Sanna Marin w rozmowie z Onetem, dodając, iż na naszych oczach tworzy się "nowy porządek świata". Była premier Finlandii nie gryzie się w język. — Putin nas zmanipulował, okłamał nas i przez cały czas kłamie. Powinniśmy byli lepiej słuchać naszych przyjaciół z Polski i państw bałtyckich, którzy nas przed nim ostrzegali — mówi Finka. Ale to nie tylko rozmowa o polityce. — Moja matka wychowała się w sierocińcu i zaczęła pracować, gdy miała zaledwie 15 lat. Urodziła mnie, gdy miała 20 lat — wspomina Marin. W dorosłym życiu padła ofiarą stalkingu. — To było straszne — słyszymy. Wracamy też do słynnej imprezy, w której brała udział, a nagrania tańców i śpiewów obiegły cały świat. — Byłam oburzona i rozczarowana.
Idź do oryginalnego materiału