Była już noc, a tu TAKA awantura w Sejmie! Macierewicz aż zerwał się z miejsca. „Pani przewodnicząca!”

23 godzin temu
Była już noc, gdy w Sejmie wybuchła kolejna awantura. W jednej z głównych ról wystąpił nie kto inny, jak Antoni Macierewicz. Nocna awantura w Sejmie Środowe obrady Sejmu kończyły się dość późno. Było już około północy, gdy doszło do awantury z udziałem między innymi Antoniego Macierewicza. Posłowie pokłócili się o uchwałę Sejmu z okazji 50. rocznicy utworzenia Komitetu Obrony Robotników. Jak to zwykle bywa, projekt przygotowany przez KO jest krytykowany przez PiS. Joanna Lichocka zarzucała, iż projekt przygotowany przez KO „marginalizuje rolę Piotra Naimskiego, „Czarnej Jedynki” i Antoniego Macierewicza”. PiS nie podoba się też cytat z Jacka Kuronia, który zdaniem Lichockiej „jest kompletnie nie à propos rocznicy powstania Komitetu Obrony Robotników”. Chodzi o słowa: „Zamiast palić komitety, zakładajcie własne”. Lichocka powiedziała, iż nie padły one w 1976, a w 1974 roku. Następnie na mównicę wszedł Piotr Adamowicz z KO. – To jest kolejny dowód na to, iż politycy nie powinni pisać historii. O tym rozmawialiśmy, szanowna pani poseł, na komisji pięć lat temu – mówił poseł KO. – Zaproponowała pani małą modyfikację tytułu uchwały. Zgodziliśmy się. A potem pani pojechała, iż śmierdzi pani komunizmem! – dodał. To nie spodobało się Lichockiej, która odkrzykiwała coś ze swojego miejsca. Interweniowała prowadząca obrady wicemarszałkini
Idź do oryginalnego materiału