Premier Donald Tusk skomentował ostatnie rozmowy na linii Wołodymyr Zełenski-Donald Trump. W odpowiedzi zaatakował go człowiek Karola Nawrockiego. – Profesjonalizm (…) jak zwykle spotyka się z małostkowością po stronie rządu – wypalił Marcin Przydacz. Tusk ostrzega Donald Tusk w swoim ostatnim poście w mediach społecznościowych przestrzegł przed zagrożeniami płynącymi z braku jedności Zachodu: jego zdaniem zarówno Ukraina, jak i państwa zachodnie, w tym USA, poniosą porażkę, jeżeli Rosji uda się skłócić swoich rywali i narzucić własne warunki pokoju za naszą wschodnią granicą. Na wpis premiera zareagował szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta, Marcin Przydacz. W ostrych słowach zarzucił Tuskowi brak chęci współpracy i niewystarczającą wymianę informacji pomiędzy jego rządem a Pałacem Prezydenckim. Podkreślił, iż aby nie dopuścić do podziałów, konieczna jest regularna komunikacja, w tym przekazywanie KPRP notatek ze spotkań międzynarodowych, czego – jak twierdzi – premier od miesięcy nie robi. – Aby nie dać się podzielić, konieczna jest także bieżąca wymiana informacji, Panie Premierze. Czy możemy liczyć, iż zacznie Pan w końcu wysyłać do KPRP notatki ze swoich spotkań międzynarodowych? Od wielu miesięcy Pan tego nie robi. Podobno MSZ również na to narzeka – domagał się notatek od premiera. – Proszę się nie boczyć. Bezpieczeństwo Rzeczypospolitej wymaga od