Był i znikł! W sieci burza z piorunami po głośnym wyjściu z PiS. „Wyrzuciła go zapowiedź…”

1 dzień temu
Sam odszedł z PiS czy został wyrzucony? Co dalej z polityczną przyszłością? Pytania się mnożą, bo niespodziewany komunikat, który popłynął z Nowogrodzkiej, rozbudził polityczne emocje. Z Sejmu do klatki? Ogromne polityczno-medialne zamieszanie z Łukaszem Mejzą w roli głównej. O pośle w ostatnim czasie jest wyjątkowo głośno. Powody? Po pierwsze dlatego, iż wg plotek miałby wziąć udział we freak fightach, czyli wejść do klatki, prać się z kimś o podobnej renomie i dostać za to pokaźne wynagrodzenie. Nie nasz cyrk, nie nasze małpy. Po drugie, o Mejzie jest głośno przez jest drogowe szaleństwa. Nie incydenty, nie wybryki: tak tego nazwać nie można. Jak się okazuje, poseł PiS lubi sobie „poszaleć” za kierownicą. Do tego stopnia, iż nazbierał już 168 punktów karnych i 17 mandatów. Długo w PiS nie było odważnego, który skrytykował by Mejzę i podrzucił prezesowi pomysł, by wywalić go z klubu parlamentarnego. Jeszcze w środę Jacek Sasin w absurdalny sposób bronił kolegę. – No cóż, mamy posłów, jakich mamy. Takich nam wyborcy wybierają. Łatwo się rozstawać. Jak byśmy chcieli iść w taką stronę, iż z każdym, do kogo mamy zastrzeżenia, mielibyśmy się rozstawać, to można powiedzieć, każdy jest ułomny. Nie ma ludzi idealnych – mówił w RMF FM. Minęło
Idź do oryginalnego materiału