Jarosław Kaczyński postawił sprawę jasno: albo pełna kontrola nad aktywnością polityków PiS, albo rozłam w partii. Zakaz tworzenia własnych stowarzyszeń to nie tylko walka o jedność, przede wszystkim o pieniądze. - Prowadzenie działalności politycznej poza sprawozdawczością partyjną to dla PKW powód do odebrania subwencji - mówi Wirtualnej Polsce mec. Krzysztof Izdebski.