Buta warszawskich elit i otwarty szantaż wobec Prezydenta RP. Znamienna narracja obozu władzy

9 godzin temu

Koalicja rządząca po raz kolejny udowadnia, iż za nic ma konstytucyjną powagę państwa i demokratyczny werdykt Polaków. W obliczu pogłębiającego się kryzysu budżetowego zamiast rozliczeń za fatalne zarządzanie publicznym groszem serwuje się polityczne awanse i groźby. Czołowi przedstawiciele obozu Donalda Tuska posuwają się do bezczelnego szantażu wobec głowy państwa.

Kulisy sprawy dotyczą ministerialnych roszad na szczytach władzy. Choć minister finansów Andrzej Domański powinien ponieść polityczną odpowiedzialność za rekordową dziurę w kasie państwa i rosnące koszty życia uderzające w polskie rodziny, premier postanowił nagrodzić go nominacją na fotel wicepremiera. Taki ruch spotkał się z jednoznaczną oceną Kancelarii Prezydenta, gdzie padły słowa o kpieniu z obywateli i próbie ucieczki do przodu.

Szantaż finansowy zamiast standardów państwa prawa

Gdy okazało się, iż prezydent Karol Nawrocki nie zamierza bezrefleksyjnie przyklepywać kuriozalnych decyzji rządu, machina nacisku ruszyła pełną parą. Początkowo politycy lewicy, z posłem Tomaszem Trelą na czele, otwarcie sugerowali obcięcie funduszy na funkcjonowanie Kancelarii Prezydenta, jeżeli ta nie ugnie się pod dyktatem większości sejmowej.

Pałeczkę gwałtownie przejął jednak mecenas Roman Giertych, w tej chwili poseł Koalicji Obywatelskiej. W mediach społecznościowych bez ogródek postawił sprawę w tonie prymitywnego szantażu: jeżeli prezydent nie powoła Domańskiego na stanowisko wicepremiera, od nowego roku budżet prezydencki ma zostać odcięty tak, by sparaliżować pracę pałacu. To uderzenie nie tylko w sam urząd, ale w instytucję reprezentującą majestat Rzeczypospolitej.

Odwetowa mentalność podlaskich realiów nie zwiedzie

Dla mieszkańców Białej Podlaskiej i całego Południowego Podlasia takie zachowanie warszawskich salonów nie jest zaskoczeniem, ale jaskrawym dowodem na arogancję i hipokryzję ekipy rządzącej. Gdy w regionie przedsiębiorcy i rolnicy liczą każdy grosz, a koszty utrzymania szybują w górę, rządzący zajmują się rozdawaniem politycznych synekur swoim ludziom i straszeniem głowy państwa metodami rodem z gangsterskich porachunków.

Próba zagłodzenia finansowego instytucji prezydenta za to, iż korzysta ze swoich konstytucyjnych prerogatyw, pokazuje rzeczywiste oblicze obozu Tuska. Kiedy brakuje merytorycznych argumentów i elementarnych sukcesów gospodarczych, jedynym narzędziem warszawskich liberałów staje się polityczny bat. Prezydent Karol Nawrocki stoi dziś na straży powagi państwa i nie ugnie się przed internetowymi pohukiwaniami ludzi, którzy państwo traktują jak prywatne ranczo.

źr. podalski.info za wPolityce.pl

Idź do oryginalnego materiału