Burzliwe negocjacje płacowe w ZUS

bejsment.com 1 tydzień temu

Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Sebastian Gajewski przyznał, iż tegoroczne negocjacje płacowe w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych są „wyjątkowo burzliwe”. Rozmowy zarządu z przedstawicielami związków zawodowych realizowane są od środy i jak dotąd nie przyniosły porozumienia.

Jak wyjaśnił w rozmowie w programie „Gość Wydarzeń”, negocjacje obejmują rozliczenie ubiegłego roku oraz ustalenie planu finansowego, w tym wynagrodzeń na 2026 rok. Podkreślił, iż choć ZUS prowadzi własną gospodarkę finansową, część decyzji – np. przesunięcia środków – wymaga zgody ministra finansów.

Rozmowy były intensywne – trwały do późnych godzin nocnych i zostały czasowo przerwane na wniosek strony związkowej. W czwartek rano wznowiono negocjacje, które przez cały czas trwają. Część związkowców spędziła noc w siedzibie centrali.

Związkowcy nie zgadzają się na propozycje płacowe pracodawcy. Początkowo zakładały one podwyżkę o 170 zł na etat, następnie 180 zł, a w kolejnej propozycji – 200 zł (ok. 284 zł z dodatkami). Strona związkowa domaga się jednak wzrostu wynagrodzeń średnio o 1200 zł brutto.

W związku z brakiem porozumienia powołano międzyzwiązkowy komitet protestacyjno-strajkowy. Przedstawiciele pracowników organizują też symboliczne akcje poparcia dla swoich postulatów.

Mimo napiętej sytuacji kierownictwo ZUS zapewnia, iż obsługa klientów odbywa się bez zakłóceń, a praca instytucji przebiega normalnie. Negocjacje są kontynuowane.

Idź do oryginalnego materiału