Burzliwa Rada Bezpieczeństwa Narodowego

1 godzina temu

Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki i prezydent Karol Nawrocki

Wtorkowe posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego rozpoczęło się od ostrego wystąpienia prezydenta Karola Nawrockiego przeciwko premierowi Donaldowi Tuskowi. Prezydent oskarżył szefa rządu o bezprawne działania wobec Trybunału Konstytucyjnego i zapowiedział wykorzystanie swoich uprawnień do powstrzymania, jak to określił, próby wywrócenia porządku konstytucyjnego.

Posiedzenie RBN zostało zwołane jeszcze przed zaostrzeniem konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Głównym tematem miały być bezpieczeństwo Polski oraz perspektywy utworzenia stałej amerykańskiej bazy wojskowej. Jednak wydarzenia ostatnich dni sprawiły, iż spór polityczny zdominował początek obrad.

W spotkaniu w Pałacu Prezydenckim uczestniczyli m.in. premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła oraz przedstawiciele rządu i ugrupowań parlamentarnych, w tym Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak, Krzysztof Bosak, Adrian Zandberg i Mateusz Morawiecki. W posiedzeniu uczestniczył również Włodzimierz Skalik, reprezentujący Konfederację Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Jego obecność wzbudziła wcześniej sprzeciw części przedstawicieli koalicji rządzącej, którzy wyrażali obawy o bezpieczeństwo informacji niejawnych.

Ostre oskarżenia pod adresem premiera

Już na początku posiedzenia prezydent stwierdził, iż Polska znalazła się w sytuacji poważnego kryzysu konstytucyjnego. Według Nawrockiego rząd podjął próbę bezprawnego przejęcia kontroli nad Trybunałem Konstytucyjnym, wykorzystując jego nieobecność w kraju.

Prezydent zarzucił stronie rządowej nielegalne zawieszenie sędziów, wydawanie zarządzeń bez podstawy prawnej oraz działania zmierzające do przejęcia instytucji.

Pełną odpowiedzialnością za te wydarzenia obarczył Donalda Tuska.

– Pełną odpowiedzialność za całą tę sytuację, każdego policjanta pod Trybunałem, za wszystkie nielegalne działania (…) ponosi jeden człowiek – oświadczył, wskazując na premiera.

Nawrocki określił działania rządu mianem „zbrodni na konstytucji RP”. Stwierdził również, iż premier popełnił poważny błąd polityczny i utracił dotychczasowych sojuszników.

Zapowiedział, iż nie zaakceptuje sytuacji w Trybunale i wykorzysta wszystkie przysługujące mu konstytucyjne uprawnienia, aby przeciwdziałać działaniom, które uważa za bezprawne.

Prezydent zażądał także od Tuska zaprzestania kwestionowanych działań jeszcze przed obchodami Narodowego Święta Niepodległości 11 listopada.

– Oczekuję od pana premiera opamiętania – powiedział Nawrocki, apelując o ograniczenie działań rządu wobec Trybunału Konstytucyjnego.

Stała baza amerykańska w Polsce

Po wystąpieniu dotyczącym konfliktu konstytucyjnego prezydent przeszedł do głównego tematu posiedzenia, czyli przyszłości amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce.

Nawrocki podkreślił, iż stałe stacjonowanie żołnierzy Stanów Zjednoczonych ma fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa Polski i całej wschodniej flanki NATO.

Jego zdaniem obecność wojsk amerykańskich nie tylko wzmacnia zdolności obronne kraju, ale również stanowi istotny element odstraszania Rosji.

Prezydent oczekuje od rządu konkretnych informacji dotyczących przygotowań do utworzenia stałej bazy USA. Chodzi przede wszystkim o harmonogram przedsięwzięcia, niezbędne akty prawne, przygotowanie infrastruktury oraz środki potrzebne do realizacji projektu.

Zaznaczył, iż kooperacja sojusznicza wymaga nie tylko deklaracji politycznych, ale także stabilności państwa i umiejętności wywiązywania się z przyjętych zobowiązań.

Nawrocki przypomniał również o nasileniu rosyjskich działań hybrydowych przeciwko Polsce, których szczególnie niebezpieczny etap przypadł, według jego oceny, na wrzesień 2025 roku.

Podkreślił, iż Rosja musi mieć świadomość, iż żadna forma eskalacji konfliktu, również poniżej progu otwartej wojny, nie będzie dla niej opłacalna.

Dlatego, zdaniem prezydenta, konieczne jest jednoczesne wzmacnianie polskiej armii oraz potencjału wojsk sojuszniczych stacjonujących na terytorium kraju.

Ponad cztery godziny obrad

Po zakończeniu części jawnej uczestnicy Rady Bezpieczeństwa Narodowego kontynuowali rozmowy za zamkniętymi drzwiami. Całe posiedzenie trwało ponad cztery godziny.

Po obradach premier Donald Tusk podkreślił potrzebę współpracy najważniejszych instytucji państwa wobec zagrożeń ze strony Rosji. Poinformował również o porozumieniu dotyczącym dalszych działań na rzecz stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Zaproponował prezydentowi osobne spotkanie, które miałoby pomóc w złagodzeniu napięć politycznych.

Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest konstytucyjnym organem doradczym prezydenta w sprawach wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa państwa. Uczestniczą w niej przedstawiciele najwyższych władz państwowych oraz ugrupowań parlamentarnych.

Idź do oryginalnego materiału