Burza po słowach Trumpa o Afganistanie. Prezydent USA reaguje

2 godzin temu

"W Afganistanie 457 osób poległo, wielu było poważnie rannych i należeli do najwspanialszych ze wszystkich żołnierzy. To więź zbyt silna, by można ją było kiedykolwiek zerwać" - napisał prezydent USA. Wcześniej Donald Trump bagatelizował rolę sojuszników w Afganistanie, co wywołało falę krytyki na całym świecie, a brytyjski premier zasugerował, iż przywódca USA powinien za swoje słowa przeprosić.

FR596 AP
Donald Trump zwrócił się do Brytyjczyków po słowach o Afganistanie

W czwartek Donald Trump powiedział w rozmowie z telewizją Fox News, iż Stany Zjednoczone nigdy nie potrzebowały pomocy NATO. - My nigdy ich nie potrzebowaliśmy. My nigdy tak naprawdę o nic ich nie prosiliśmy - stwierdził.

Fala oburzenia po słowach Trumpa. Prezydent USA reaguje

Ta wypowiedź wywołała falę oburzenia m.in. w Wielkiej Brytanii. Premier tego kraju Keir Starmer powiedział w piątek, iż uwagi prezydenta USA o żołnierzach NATO w Afganistanie były skandaliczne i obraźliwe. Zasugerował, iż Trump powinien przeprosić za wypowiedź, w której lekceważył udział sojuszniczych wojsk.

Do złożenia przeprosin wezwał również prezydenta USA Andy Reid, brytyjski weteran z Afgaistanu, cytowany przez BBC. Książę Harry, który sam dwukrotnie służył w Afganistanie, podkreślił, iż ofiara poległych tam żołnierzy zasługuje na szacunek i prawdę.

ZOBACZ: Tusk zareagował na słowa Trumpa. Błaszczak: To atak na Nawrockiego

W reakcji na falę oburzenia Trump zamieścił w sobotę wpis na platformie Truth Social.

"Wspaniali i niezwykle odważni żołnierze Wielkiej Brytanii zawsze będą ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki! W Afganistanie 457 osób poległo, wielu było poważnie rannych i należeli do najwspanialszych ze wszystkich żołnierzy. To więź zbyt silna, by można ją było kiedykolwiek zerwać. Wojsko Wielkiej Brytanii, o ogromnym sercu i duszy, nie ma sobie równych (poza USA!). Kochamy Was wszystkich i zawsze będziemy kochać!" - napisał amerykański przywódca.

Słowa Trumpa o misji w Afganistanie. Reakcje w Polsce

Do słów Trumpa odnieśli się również polscy przywódcy. Premier Donald Tusk we wpisie w X przypomniał, iż w 2011 r. uczestniczył w Afganistanie w pożegnaniu pięciu poległych polskich żołnierzy. "Towarzyszący mi wówczas amerykańscy oficerowie mówili, iż Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów. Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi" – stwierdził szef rządu.

"Nie ma wątpliwości, iż Polscy żołnierze to bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę. W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci!" – napisał w języku polskim i angielskim na platformie X prezydent Karol Nawrocki.

ZOBACZ: "Zrobiłbym to". Stanowcza deklaracja Trumpa ws. Polski

Po zamachach 11 września 2001 r. Sojusz Północnoatlantycki po raz pierwszy i dotychczas jedyny powołał się na artykuł 5., mówiący o wspólnej obronie w razie ataku na jednego z sojuszników – choć formalnie misja nie była prowadzona na podstawie tego artykułu.

Do Afganistanu, obok sił Stanów Zjednoczonych, wkroczyły wojska wielu państw NATO, w tym Polski i Wielkiej Brytanii. Obecność zachodnich sojuszników w Afganistanie trwała blisko 20 lat. Zginęło ponad 3500 żołnierzy koalicji, najwięcej z nich - blisko 2500 - było Amerykanami. Armia brytyjska poniosła drugie pod względem wielkości straty.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Najwyższy stopień alarmowy w turystycznym raju Europy. Ekstremalne zjawiska
Idź do oryginalnego materiału