Burmistrz Kobiałka tłumaczy się z porażki związanej z kładką

1 godzina temu
Zdjęcie: burmistrz kładka filar


Jeden ze stojących w rzece filarów, na którym opierała się kładka został rozebrany. Burmistrz tłumaczy, iż to było zaskoczenie. Rosną koszty i wydłuża się termin zakończenia inwestycji.

Wprawdzie w kalendarzu mamy jeszcze zimę, ale za oknami czuć już wiosnę. Temperatury w ostatnich dniach zbliżały się do dwudziestu stopni Celsjusza. Słońce zachęcało do aktywności na świeżym powietrzu. Od wczesnych godzin porannych słychać było śpiew ptaków. Można już podziwiać pierwsze kwiaty. To idealny czas na pozimowe porządki w ogrodach i sadach. Działkowcy wykorzystując sprzyjające warunki pogodowe już przystąpili do pierwszych prac. Niestety, dla działkowców z Lwówka Śląskiego, dla osób, które mają swoje małe skrawki ziemi na terenie Rodzinnych Ogrodów Działkowych Wyzwolenie, to kolejny sezon rozpoczynający się od długich spacerów. Z narzędziami pod pachą seniorzy przed przystąpieniem do prac na działce będą zmuszeni do swoistej „rozgrzewki”.

To już niemal półtora roku jak kładka do ogródków działkowych w Lwówku Śląskim jest oficjalnie niedostępna. Konstrukcja została naruszona podczas powodzi, jaka w połowie września 2024 roku nawiedziła południową część Dolnego Śląska. Kilkudniowe, intensywne opady deszczu spowodowały znaczący przyrost wody w rzekach. Zalana została część Jeleniej Góry, po raz pierwszy w ponad stuletniej historii woda przelała się przez zaporę wodną w Pilchowicach, pod wodą znalazły się położone poniżej zapory miejscowości. Aczkolwiek w stolicy powiatu lwóweckiego powódź nie dokonała już tak dużych zniszczeń, jak na terenie gminy Wleń. Pod wodą znalazły się zabudowania przy ulicy Granicznej, pola położone wzdłuż rzeki i ogródki działkowe. Wielka woda naruszyła konstrukcję prowadzącej do ogródków działkowych Wyzwolenie kładki.

Kilka dni później kładka została oficjalnie zamknięta i mimo upływu już grubo ponad pięciuset dni, obiekt przez cały czas jest niedostępny i na chwilę obecną trudno jednoznacznie wskazać dzień przywrócenia przeprawy do użytku. Równie trudno podać ostateczną wartość odbudowy kładki. Burmistrz Kobiałka porażkę tłumaczy zaskoczeniem i zrzuca winę na kolejną „wielką wodę”.

Dopiero rok po uszkodzeniu kładki, na miejscu pojawiło się wojsko. I gdy wszyscy myśleli już, iż żołnierze z 4. Pułku Saperów z Dęblina odbudują przeprawę, okazało się, iż oni ją tylko rozebrali. W ciągu paru tygodni kładka zniknęła, a wraz z nią zniknęło wojsko.

Sam projekt odbudowy podzielony został na cztery części. Jak wynika z opublikowanej przez Gminę dokumentacji przetargowej, ETAP 1 to zabezpieczenie istniejących podpór i filarów. ETAP 2 – rozbiórka istniejącej kładki. ETAP 3 – remont podpór obiektu, montaż łożysk pod nową konstrukcję kładki, wykonanie stref przejściowych, wykonanie nawierzchni na dojazdach do obiektu, montaż balustrad zabezpieczających i wykonanie profilowania skarp. Natomiast w ETAPIE 4 wykonany zostanie montaż konstrukcji nośnej przęsła zabezpieczonej antykorozyjnie, wykonanie nawierzchni kładki, oraz montaż balustrad zabezpieczonych antykorozyjnie.

Żołnierze wykonali etap 2 projektu. Na etap 1 i etap 3, z końcem października 2025 roku, Gmina ogłosiła przetarg. Zaprojektowano odbudowę obiektu trójprzęsłowego, czyli opartego na dwóch przyczółkach i dwóch podporach.

„Odbudowany obiekt o szerokości pomostu jak istniejący, układ komunikacyjny nie ulegnie zmianie. Zaprojektowano kładkę o konstrukcji stalowej z pomostem drewnianym, przęsła w układzie swobodnie podpartym. Przyczółki i filary mostu zabezpieczone i poddane renowacji. Obiekt wyposażony zostanie w obustronne strefy przejściowe w zakresie dojazdów z geokraty komórkowej. Na ich końcach zastosowano drenaże odprowadzające wodę z wylotem na skarpy rzeki od strony wody dolnej” – możemy przeczytać w dokumentacji przetargowej.

Do realizacji pierwszego i trzeciego etapu wyłoniony został wykonawca, który z początkiem 2026 roku przystąpił do robót. Kwota za te dwa etapy to bagatela 1.274.280 zł. Zgodnie z zapisami dokumentacji roboty miały zakończyć się w przeciągu 5 miesięcy od dnia podpisania umowy, jednak nie później niż 30.03.2026 r.

Dziś już wiemy, iż ani ten 1,2 miliona złotych nie wystarczy, ani termin końca marca nie zostanie dotrzymany. Kobiałka wskazuje winowajcę niepowodzeń.

Wraz z początkiem ubiegłego tygodnia dotarło do nas ocieplenie. Temperatura zaczęła szybować w górę, a wraz z nią w górach zmniejszała się pokrywa śniegu. To sprawiło, iż IMGW wydało ostrzeżenie hydrologiczne. Dotyczyło ono zlewni rzek w całym regionie, w tym także rzeki Kwisy, czy rzeki Bóbr. Redakcja Lwówecki.info relacjonowała sytuację. Jak wskazywaliśmy we wtorek, 24 lutego, najgorsza sytuacja była na rzece Kamienica, gdzie poziom wód przekroczył znacząco stan ostrzegawczy. Dobrą wiadomością dla mieszkańców położonych poniżej ujścia Kamienicy do Bobru był fakt, iż zbiornik zaporowy Jezioro Pilchowickie w ostatnich dniach zostało znacząco opróżniony z wody, co ma związek z rozpoczęty remontem zapory. Na rzece Bóbr poniżej Pilchowic występował stan wód średnich. Gorzej było na rzece Kwisa, gdzie odnotowywano stan wód wysokich a na Czarnym Potoku w Świeradowie- Zdroju poziom wody przekroczył choćby stan ostrzegawczy.

Dzięki zaporze w Pilchowicach na rzece Bóbr nie było widać znaczących wzrostów poziomu wody. Aczkolwiek w ocenie burmistrza Kobiałki to właśnie trwająca modernizacja zapory wodnej w Pilchowicach jest winna opóźnieniom prac i zwiększonym kosztom odbudowy kładki w Lwówku Śląskim.

Po latach przygotowań z początkiem 2026 roku rozpoczęła się modernizacja zapory wodnej w Pilchowicach. 12 lutego przystąpiono do spuszczania wody z jeziora. W okresie od 12 lutego do 15 marca 2026 roku lustro wody ma zostać sprowadzone do wysokości około 21 metrów, licząc od dna. Celem tej fazy jest techniczne przygotowanie zbiornika do rozpoczęcia zasadniczych robót przy zaporze.

W normalnym trybie pracy elektrowni woda jest przepuszczana przez maszyny przez około 6 godzin na dobę. Proces obniżania lustra wody będzie polegał na tym, iż woda popłynie dokładnie tak samo jak podczas normalnej pracy elektrowni, z tym, iż nie przez 6 godzin na dobę, a przez około 12 godzin. Poziom wody w rzece nie podniesie się wcale lub podniesie się minimalnie, praktycznie niezauważalnie dla oka.” – wskazywała w komunikacie Monika Meinhart-Burzyńska z Tauron Ekoenergia w Jeleniej Górze, zaznaczając, iż lustro wody obniży się maksymalnie o 1 metr niżej na dobę.

Jednak to, co Tauron opisywał, jako proces niemal niezauważalny dla oka, zaskoczyło projektantów, wykonawców robót w Lwówku Śląskim i doprowadziło do katastrofy.

Zwiększony zrzut wody z zapory wodnej w Pilchowicach zaskoczył Wykonawcę oraz Projektanta. Podczas prac prowadzonych przy podwyższonym poziomie wody, flar przechylił się od pionu o 60 cm.” – przekonuje w mediach społecznościowych burmistrz Kobiałka.

Trudno nam polemizować z tak fachową opinią, aczkolwiek może warto by było dodać do tego także niespodziewane w tym czasie wejście księżyca w pierwszą kwadrę i spowodowane tym zmniejszone przyciąganie, co również mogło odbić się na stabilności filara? To taka mała podpowiedź z naszej strony.

„Skala wcześniejszych uszkodzeń obiektu oraz szkód po powodzi okazała się większa, niż wskazywały ekspertyzy.” – przekonuje w komunikacie burmistrz Lwówka Śląskiego.

W efekcie utraty pionu, filar musiał zostać rozebrany. Dziś po filarze pozostało jedynie wspomnienie i stare zdjęcia. Nie jest to jednak powód do radości. Prace przeciągną się o dobrych kilka miesięcy i znacząco wzrośnie koszt inwestycji. Kobiałka przekonuje, iż zakończenie prac w okresie wakacyjnym pozostaje realnym terminem, aczkolwiek nie ma ani wyliczeń dodatkowych kosztów, ani źródeł finansowania.

poniżej zdjęcia archiwalne z jesieni i drugiej połowy lutego

„W najbliższych tygodniach spodziewamy się informacji zwrotnej dotyczącej dodatkowego finansowania oraz wyliczeń kosztów wynikających z zaistniałej sytuacji” – przyznaje burmistrz.

Zamiast obiecywanych sukcesów, trudno nie odnieść wrażenia, iż obecne władze Lwówka Śląskiego ciągną ze sobą pasmo porażek.

poniżej zdjęcia z 1 marca 2026 roku

[See image gallery at lwowecki.info]
Idź do oryginalnego materiału